Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #31 - Spider-Man: Reign TPB

Spider-Man: Reign TP
Scenariusz: Kaare Andrews
Rysunki: Kaare Andrews
Okładka: Kaare Andrews
Liczba stron: 160
Cena: 14.99$
Zawiera: Spider-Man: Reign #1-4


lt31.jpgsCaRy: Podobno prace nad tym komiksem trwały 6 lat, a ta miniseria miała być czymś w rodzaju Dark Knight Returns w wykonaniu Spider-Mana - w każdym razie tak to interpretuje sporo osób.

Jednak oceniając według tych kryteriów, należałoby ten komiks niestety zjechać, bo ani nie widać tu specjalnie wytężonej pracy, ani też nie da się tego za bardzo porównać z tym jednym z najsłynniejszych dzieł amerykańskiego komiksu - na pewno nie pod względem poziomu. Jeśli jednak rozpatrzyć tę opowieść jako normalną historię, pewien elseworld rozgrywany w przyszłości, to mimo wszystko jest po prostu w porządku.

Dostajemy bowiem już solidnie podstarzałego Pająka w kryzysie, w mieście (świecie?), gdzie bezpieczeństwo przekroczyło dawno granice wolności, a dla bohaterów miejsca już po prostu nie ma. W takich oto realiach przychodzi Spider-Manowi powrócić - jako emeryt zresztą - wbrew całej rzeczywistości. Co z tego wyniknie i jak kończą ci, którzy ponad wszystko łakną władzy? Tego można się dowiedzieć właśnie z tego komiksu.

Niestety, mimo że porządnie mroczna, fabuła jest przewidywalna, co w lekkich historiach nie razi - ale opowieści aspirującej do poważniejszego dzieła po prostu nie przystoi. Ilustracje w moim odczuciu są dobre, stylowe, pasujące do ogólnie dołującego klimatu, ale momentami mogą być zwyczajnie nieczytelne i na pewno mało komu przypadną do gustu.

Podsumowując - pozycja będzie świetna tylko dla fanów Pająka, w dodatku złaknionych opowieści brnących w tzw. mythos bohatera. Na tle ostatniego złagodzenia klimatów w ASM może być ciekawie, ale jednak zarówno w imprincie Marvel Knights, jak i w MAX znajdzie się więcej ciekawych pozycji dla wyrobionego czytelnika, na których tle Reign pozostaje jedynie fajnym, ciekawym czytadłem.

Jaro: Spider-Man: Reign zaczyna się obiecująco. Mamy tu podstarzałego Petera Parkera, który skończył już z rozbijaniem się w kostiumie superbohatera. Mamy J. Jonaha Jamesona, który po sprzedaniu swojej gazety włóczy się z chodzikiem dla staruszków po mieście. Mamy burmistrza Nowego Jorku i jego Reign - bezkompromisowych stróżów surowego prawa. Mamy wreszcie grupkę dzieciaków, które próbują na swój sposób walczyć z władzą o totalitarnym zacięciu. Jeśli dołożymy do tego całkowite wyeliminowanie "zagrożenia" ze strony super-ludzi z obu stron barykady i odliczanie godzin do uruchomienia tajemniczego projektu, który ma zapewnić miastu całkowite bezpieczeństwo, będziemy mieli pełen obraz świata przedstawionego w mini-serii.

Pomysł na Spider-Man: Reign jest zatem więcej niż dobry. Trochę gorzej jest niestety z jego wykonaniem. Początek bardzo porządnie wprowadza czytelnika w świat opowieści, przygotowując grunt pod późniejszą akcję i jednocześnie świetnie budując klimat totalitarnego NY. Jednak im dalej zagłębiamy się w lekturę, tym zaczyna być mniej ciekawie. Sytuację próbują ratować sceny, które skupiają się na stanie psychiki Parkera, dobrze wypada też wszystko z JJJ i dzieciakami, lecz jednocześnie częściowo zanika wcześniej dobrze wytworzony klimat, a sam główny wątek staje się coraz bardziej sztampowy. Przez cały czas miałem też wrażenie, jakby Kaare Andrews nie do końca zdecydował się, czy chce skupić się na psychice głównego bohatera, czy na walce z reżimem burmistrza i Reign. Rozczarował mnie taki, a nie inny wybór głównego przeciwnika, który stoi za tym wszystkim i z ukrycia pociąga za sznurki - a także końcówka, w której broni się tylko dobrze poprowadzony wątek Sandmana. Trzeba jednak podkreślić, że sama historia mimo wszystko może wciągnąć, a jej mocnym punktem jest dość sporo świetnie rozegranych pojedynczych scen, które częściowo wynagradzają wyżej wymienione zgrzyty.

Odrębną sprawą są rysunki. Andrews ma specyficzny styl, który może wywoływać dość skrajne odczucia - mnie akurat bardzo się podobały, jednak przed zakupem wydania zbiorczego radzę zapoznać się z przykładowymi stronami komiksu. Jedno trzeba przyznać - oprawa graficzna pasuje do fabuły idealnie (w końcu scenarzysta i rysownik to jedna i ta sama osoba), świetnie też oddaje dość pesymistyczny klimat opowieści, w czym pomaga również odpowiednio dobrana kolorystyka.

Czy zatem warto sięgnąć po Spider-Man: Reign? Nie jest to na pewno komiks typu "must have", nie jest to również komiks zły czy "niższy średni". Rozczarowanie głównym wątkiem jest częściowo rekompensowane przez jednostkowe sceny oraz wątki Sandmana i Jamesona. Dla wielu dużym atutem będzie też oprawa graficzna. Czytelnicy zainteresowani wizjami alternatywnych przyszłości bohaterów powinni być zadowoleni, a całej reszcie można polecić Reign tylko wtedy, gdy mają ochotę na swego rodzaju ciekawostkę i nieco inne spojrzenie na postać Spider-Mana.


LTneutral.jpg
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.