Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Amazing Spider-Man: Szczęście Parkera - Dominik Nowicki


Peter wrócił, a wraz z nim stary poczciwy Pająk z sąsiedztwa. Parker stojąc w zupełnie nowej sytuacji będzie musiał sobie poradzić z licznymi konsekwencjami poczynań Octaviusa w ciele Spider-Mana. A jest tego dużo. 

Tak właściwie cały tom przepełniony jest treścią, no bo czego tu nie mamy? Wychodzi wielka tajemnica przy okazji tie-inu do Original Sin, Electro i Black Cat chcą się zemścić na Spider-Manie, Jameson zostaje postawiony w nowej roli, Parker Industries obiera nowy kierunek, a Peter musi odbyć poważną rozmowę z Anną Marconi, a to nie wszystko. Z jednej strony to zaleta, ponieważ oglądanie Petera, który w końcu odzyskał swoje ciało i jego interakcji z otoczeniem jest bezcenne i po antypatycznym Superiorze, w końcu z radością czytało mi się poczynania głównego bohatera. 

Z drugiej strony ten nadmiar wątków sprawia, że wiele z nich potraktowanych jest po macoszemu. Myślę, że historia wiele by zyskała, gdyby została rozłożona na więcej numerów. Dla przykładu poczynania Black Cat są bardzo skondensowane właśnie przez to, że obok niej czas musiał zostać poświęcony Electro (akurat przy premierze komiksu w USA do kin wchodził Amazing Spider-Man 2, gdzie Max Dillon był głównym przeciwnikiem). I oczywiście historie tej dwójki wzajemnie się uzupełniają, przez co nie wypada to tak tragicznie. Nie mniej był w tym potencjał na zrobienie czegoś więcej z postaciami, a niestety zostało to wykonane po łebkach. 

I tak naprawdę praktycznie każdego elementu mógłbym się przyczepić, że został rozpisany na za małej ilości stron, ale nie chce tutaj zdradzać za bardzo fabuły. Jednakże jest jeszcze jedna zaleta o której na początku nie pomyślałem, ponieważ wbrew pozorom, przez takie naładowanie wątków, jest to dobry punkt wejścia dla nowego czytelnika. Dzięki takiej a nie innej konstrukcji, bez problemu można zapoznać się z obecnym status quo Spider-Mana. 

Oprócz tego na plus wypada Ramos, które rysunki idealnie pasują do powrotu beztroskiego Spider-Mana. Można się czepiać artysty, że jego prace są często aż nazbyt kreskówkowe i to w złym tego słowa znaczeniu, ale tutaj w wielu miejscach stworzył naprawdę kompetentne prace, a do tego niezwykle przyjemne dla oka. 

Kurczę, to naprawdę przyjemny komiks ze Spider-Manem. Nie jest szczególnie wybitny, ale nie czytało się tego źle. Myślę, że wielu fanom Ścianołaza powinna przypaść do gustu. Za takie pieniądze można się skusić.


Dominik Nowicki

Amazing Spider-Man: Szczęście Parkera
Scenariusz: Dan Slott
Rysunek: Humberto Ramos
Tłumaczenie: Piotr Cholewa
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Liczba stron: 144
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena z okładki: 39,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.