Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Star Wars: Darth Vader i Zaginiony oddział - Rodzyn


Pod koniec swojej działalności jako wydawca komiksów ze świata Gwiezdnych Wojen, Dark Horse mocniej zaangażowało się w publikację komiksów bliższych filmowej sagi i stąd pojawiło się kilka miniserii poświęconych postaci Darth Vadera. W kolekcji Legend mieliśmy już dzięki temu okazję poznać Czystkę i Widmowe Więzienie, a ostatnio dołączył do nich album zatytułowany Zaginiony Oddział.

Mroczny Lord jest tutaj na początku swej drogi po Ciemnej Stronie Mocy i uczy się jak być bezwzględnym dowódcą Imperium. Gubi się w działaniach, prześladują go wizje Padme i życia, jakie mógłby z nią wieść, gdyby wszystko potoczyło się inaczej. Jego misją w tym tomie jest odnalezienie jednego z oddziałów imperialnych sił ekspedycyjnych, w którego skład wchodził syn Moffa Tarkina, dobrze znanego fanom gwiezdnej sagi jednego z więlkich przywódców Imperium. Los tego zadania odzwierciedli się w dalszym zaangażowaniu tej postaci w umacnianie potęgi Imperium, jest to więc jedno z kluczowych zadań jakie stoi przed Mrocznym Lordem. Z tego powodu Vader obmyśla bardzo sprytny plan, jednak nie wiadomo, czy mu się powiedzie.

Z racji tego, że historia ta należy do Legend, nie jest już oczywiście kanoniczna. Najlepiej świadczy o tym główna misja, gdyż dotyczy ona syna Tarkina, tutaj bardzo istotnego, a w Nowym Kanonie nie ma o nim żadnej wzmianki, nawet w książce w całości poświęconej osobie jego ojca.

Spodobało mi się to, jak poprowadzono tu postać Vadera, widać wyraźnie na jakim etapie rozwoju się znajduje. Dobrze śledzi się jego poczynania i wewnętrze rozterki. Gorzej z samą fabułą, gdyż mimo ciekawego punktu wyjścia,  brak  tu interesującego i angażującego rozwinięcia. Naprawdę szkoda, bo syn Tarkina mógłby zostać ciekawie skonstruowany i interesująco ukazany na tle figury ojca. Wyszło dość przeciętnie i szkoda tak zmarnowanego potencjału.

Rysunki też nie zachwycają. Zdarza się kilka porządnych kadrów, gdzie można docenić artystę, zwłaszcza momenty walk. Szturmowcy wychodzą mu naprawdę dobrze, ale sam Vader jest trochę koślawy, a i zwykłym twarzom wiele brakuje. Najgorzej jest w scenach retrospekcji i alternatywnych wyobrażeń, gdzie już bardziej kolorysta zawinił, nakładając wyblakłe kolory, źle wpasowujące się w kreskę artysty.

Jako że to komiks o Vaderze, jako taki spisuje się bardzo dobrze, Blackman rozumie postać i w interesujący sposób ukazuje jej psychikę. Brak mu jednak ciekawego spojrzenia na całe uniwersum Gwiezdnych Wojen i lepszego rozwinięcia paru dobrych pomysłów. Album czyta się szybko, ale czy warto mieć na swojej półce, to już pozostawiam waszemu przeczuciu, na ile wystarczy Wam sam dobrze ukazany Darth Vader by przymknąć oko na pozostałe wady komiksu.

Rodzyn

Star Wars: Darth Vader i Zaginiony oddział
scenariusz: Haden Blackman
rysunki: Rick Leonardi
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics
Liczba stron: 120
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena z okładki: 49,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji

Recenzje powiązanych komiksów:



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.