Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - All-New Ghost Rider vol. 1 Engines of Vengeance - Rodzyn



Trzy lata temu Mark Pannicia, jeden z redaktorów Marvela, postanowił stworzyć nową, młodszą wersję Ghost Ridera, która w przeciwieństwie do wcześniejszych inkarnacji tej postaci będzie przemieszczała się przy pomocy samochodu, a nie motocyklu. By przelać to wszystko na papier, do współpracy zaprosił scenarzystę Felipe Smitha i rysownika Tradda Moore'a, którym od razu spodobał y się jego pomysły. Tak oto narodził się Robbie Reyes, młody latynos, który w wyniku wypadku połączył się z tajemniczym duchem o imieniu Eli Morrow, tworząc nową wersję Ghost Ridera. 

Całą genezę postaci opowiada omawiany tu tom, gdzie widzimy Robbiego jako nastolatka, który oposzczony przez rodziców musi opiekować się młodszym, kalekim bratem o imieniu Gabe. Gdy nie chodzi do szkoły, dorabia pracując jako mechanik, a wszystko to na ulicach zachodniego Los Angeles opanowanego przez gangi. By jakoś powiązać koniec z końcem i zapewnić bratu normalne życie, bierze udział w nocnym wyścigu, jednak nie kończy się to dla niego dobrze. Ostatecznie jednak w związku z tym staje się Ghost Riderem, o czym już pisałem. 

W nowym życiu Robbie musi zmierzyć się nie tylko z lokalnym gangiem, ale także z oddziałami Dr. Zabo, szalonego naukowca mającym swoje alter ego w postaci Mr. Hyde'a, który postanawia przejąć wpływy w Los Angeles, tworząc przy tym pigułki zmieniające ludzi w ogromne bestie. Nie jest to szczególnie porywający przeciwnik, ale spełniający swoją rolę i dobrze wpisujący się w styl rysownika. Za dnia życie Reyesa uprzykrza też grupka jego równolatków, którzy zaczepiają go i jego brata, kradnąc mu jego wózek inwalidzki. 

Kto oglądał czwarty sezon Agents of S.H.I.E.L.D. ten na pewno postać Robbiego Reyesa zna. Geneza przedstawiona w serialu różni się nieco od tego, co możemy zobaczyć w tym komiksie, i dlatego tym bardziej zachęcam osoby, które polubiły tę postać, do poznania jej oryginalnego debiutu. Felipe Smith dobrze łączy ograne elementy, jakie powinny pojawić się w takiej historii, tworząc przy tym postać, której losy zaczynają obchodzić czytelnika. 

Poza ciekawą genezą, komiks ten może pochwalić się też niesamowitą stroną graficzną. Tradda Moore'a uwielbiam od kiedy poznałem ilustrowane przez niego komiksy z serii o przygodach Luthera Strode, gdzie są one równie dynamiczne, ale przy tym niesamowicie przemyślane. Moore potrafi świetnie przedstawić płomienie towarzyszące Ghost Riderowi, jego moce i jego ruchy. Idealnie prezentuje też przeciwników naszego bohatera, którzy wyglądają w jego wykonaniu bardzo absurdalnie, ale w tym przypadku to atut. Trzeba zaznaczyć, że Moore często nagina prawa anatomii, jednak jest w tym metoda i sam uwielbiam ten styl. 

Polecam ten album i będę go polecał. Jego wadą i jednocześnie zaletą jest to, że jest to dla mnie jak na ten moment najlepszy i jedyny wart uwagi komiks z tą postacią. Tradd Moore na tyle podniósł poprzeczkę, że jego następca nie był w stanie zainteresować mnie dalszymi losami Robbiego Reyesa i w dalszym ciągu Marvel nie zaangażował kogoś, kto dałby radę to osiągnąć. A szkoda, bo postać ta jest bardzo sympatyczna i posiada spory potencjał, zasługując przy tym na dobrego rysownika. 

Rodzyn

scenariusz: Felipe Smith 
rysunki: Tradd Moore 
zawiera: All-New Ghost Rider #1-5 
liczna stron: 112 
cena: 15,99$ 
polskie wydanie: WKKM tom 122: All-New Ghost Rider: Maszyny Zemsty 




Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.