Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Anihilacja Tom 2 - Dominik Nowicki

Fala Anihilacji sieje w kosmosie coraz większe zniszczenie. Tym razem zmierzy się z nią trzech bohaterów: Silver Surfer, były sługa Pożeracza Światów, Super-Skrull, najpotężniejszy wojownik swojej rasy, oraz wygnaniec Ronan, który próbuje oczyścić swoje imię, ale trafia na Gamorę – najniebezpieczniejszą kobietę w galaktyce. Tymczasem wróg nie śpi i właśnie zawarł niespodziewany sojusz...


Gdyby pięć lat temu ktoś powiedział mi, że będę trzymał w swoich rękach polskie wydanie Anihilacji, postukałbym się w głowę i uznał go za wariata. Żyjemy jednak w tej niespodziewanej rzeczywistości i chyba nie powinniśmy na ten fakt narzekać. Zwłaszcza, że wspomniany tytuł bez problemu można trzymać w rękach. Jednakże w odróżnieniu od pierwszego tomu, drugą część Anihilacji muszę skrytykować, ponieważ jest zdecydowanie gorszym komiksem. 

Na samym początku otrzymujemy miniserię z Silver Surferem. Niestety wiele o tej historii może mówić fakt, że bardziej interesujący jest poboczny wątek Thanosa i Annihilusa. Sam Norrin Radd skupia się na wewnętrznych rozmyślaniach o tym jak złe jest to co robi Fala Anihilacji i zestawia to ze swoim działaniem u boku Galactusa, zastanawiając się czy jest hipokrytą. Całe te rozterki moralne kompletnie mnie nie przejęły, a decyzje jakie tytułowy bohater podejmuje w końcówce były dla mnie kompletnie z czapy. Niby komiks stara się to tłumaczyć, ale na sam koniec odniosłem wrażenie, jakby brakowało jeszcze jednego numeru miniserii. Wiem, że czeka jeszcze trzeci tom, ale w odróżnieniu od pozostałych miniserii, Silver Surfer urywa się w dziwnym momencie. Zarówno Nova z pierwszej części, jak i Super-Skrull i Ronan z tego tomu, prezentują w miarę satysfakcjonujące zakończenie, które rozstawia pionki przed główną miniserią Anihilacji. Srebny Surfer robi tylko to drugie. Przynajmniej rysunki dają radę i pod tym względem jest to najlepsza część komiksu. 

Kolejna miniseria skupia się na Super-Skrullu. Stawia ona postać w ciekawym położeniu, w którym to superzłoczyńca musi stać się bohaterem, aby ocalić planetę Skrulli przed Falą Anihilacji. Dodatkowo scenarzysta dodaje kontrastu historii umieszczając w niej postać R’Kina, Skrulla uznającego Kl’rta za bohatera. Javier Grillo-Marxuach umiejętnie wykorzystuje to aby rozwinąć zarówno R’Kina jak i samego Super-Skrulla. Dobrym pomysłem było też powierzenie narracji różnym postaciom w poszczególnych numerach, co pozwala spojrzeć na historie z kilku perspektyw. Jeżeli zaś chodzi o rysunki to jest poprawnie, aczkolwiek pasują do ukazania supermocy Kl’rta. Warto zapoznać się z tym tomem głównie dla tej części. 

Na sam koniec dostajemy historię Ronana, który, aby oczyścić swoje splamione imię, udaje się na pewną planetę w poszukiwaniu świadka, który fałszywie zeznawał przeciw niemu. Tam wplątuję się w lokalną intrygę, o którą oczywiście zahacza fala Anihilacji. I tak jak już pisałem, zakończenie historii jest satysfakcjonujące a do tego miniseria umiejętnie rozstawia pionki na planszy. Dodatkowo dobrze przedstawia postać Ronana jak i Gamory. Jednakże wspomniana lokalna intryga jest tak bzdurna i nie angażująca, że komiks ciężko się czyta. Nie pomagają też rysunki, które prezentują się słabo. 

Więc czy drugi tom Anihilacji jest dobrym komiksem? Nie do końca. Super-Skrull ciągnie to wydanie zbiorcze, jednakże oprócz tego dostajemy dwie przeciętne miniserie, które jednak rozstawiają pionki przed główną historią z trzeciego tomu. Czy zatem kupować? Jeżeli nie podobał się wam pierwszy tom, to drugi was nie przekona, a dodatkowo jeszcze bardziej będziecie żałowali wydania pieniędzy. W innym wypadku warto sięgnąć po ten komiks, ale tylko i wyłącznie, jeśli macie we wstępnych planach zakup ostatniej części Anihilacji. Kupowanie w oderwaniu od całości mija się z celem. 

Dominik Nowicki
Anihilacja Tom 2
Scenariusz: Simon Furman, Keith Giffen, Javier Grillo-Marxuach
Rysunki: Renato Arlem, Jorge Lucas, Greg Titus
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Tytuł oryginalny: Annihilation Book 2
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Rok wydania oryginału: 2007
Liczba stron: 324
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Cena z okładki: 99,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Recenzje powiązanych komiksów:


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.