Avalon » Publicystyka » Artykuł

AvalonPlus - Recenzja komiksu - Giant Days vol. 1-4 - Rodzyn

Niedawno wydawnictwo Non Stop Comics zapowiedziało sporo tytułów, które ukażą się na naszym rynku, a wśród nich "Giant Days". Jeżeli ktoś nie zna tej serii, polecamy zajrzeć do recenzji jej kilku pierwszych tomów. 





Bardzo rzadko, po zobaczeniu jedynie okładki i opisu serii od zupełnie nieznanych mi twórców, mam przeczucie, że będzie to dla mnie coś wyjątkowego. Tak własnie było w przypadku "Giant Days" od BOOM! Studios, które od samego początku mnie zaintrygowało, a lektura pierwszego numeru tylko potwierdziła moje wcześniejsze przypuszczenia. Do tego każda kolejna odsłona tej serii, a jest ona już na rynku ponad dwa lata, wychodząc równo co miesiąc, nigdy mnie jeszcze nie zawiodła. Wręcz przeciwnie, ciągle jestem zaskakiwany przez twórców świetnymi dialogami, śmiesznymi sytuacjami i ciekawym rozwojem bohaterów serii. 

Wchodząc w szczegóły, "Giant Days" to seria o trzech dziewczynach, które w przeciągu kilku tygodni od zamieszkania niedaleko siebie w akademiku stały się bardzo dobrymi znajomymi. Susan, Esther i Daisy poznajemy już chwilę po tym, jak zaczęła się ich przyjaźć i trzeba przyznać, że mieszanka ich charakterów jest naprawdę wybuchowa. Susan sprawia wrażenie najbardziej racjonalnej z nich, choć gniewny grymas na twarzy nie wróży najlepiej nikomu, kto wejdzie jej w drogę. Esther to szalona gothka, dla której nic nie jest niemożliwe, a bardziej od nauki interesują ją miłosne podboje. Daisy, z burzą loków na głowie, to dziewczyna, dla której świat jest piękny, a ludzie bez wad, i wiele trzeba, by można ją było wyprowadzić z tego przekonania. Ich życiu towarzyszy także dwójka kumpli: Ed, typ nerda, i McGraw, były chłopak Susan, który jest złotą rączką i miłośnikiem rzeźbienia w drewnie. 

Choć poprzednie zdania mogą przybliżyć odrobinę bohaterów tej serii, to nie oddają w pełni tego, kim oni tak naprawdę są. John Allison buduje i prowadzi swoje postaci tak, jakby opisywał przygody swoich dobrych znajomych, nic tu nie wydaje się być wymuszone, a każdy zwrot akcji wypada naturalnie, przez co lektura serii jest bardzo płynna. "Giant Days" to z natury komiks komediowy i większość plansz budowana jest tak, by być spójną historyjką zakończoną pewną puentą. Zeszytów nie czyta się jednak jak zbioru pasków komiksowych, lecz jako normalną ciągłą historię. Jest to jeden z tych elementów, które świadczą o uroku tej serii, gdyż każdy numer ma w sobie wiele ciekawych punktów, i na najlepsze nie trzeba czekać aż do ostatniej strony. Siłą serii są również momenty, w których schodzi z humorystycznego tonu i zaczyna ciekawie podchodzić do relacji między postaciami i ich życiowych problemów. 

Komiks ten początkowo zaplanowany był jako miniseria, jednak ze względu na swoją popularność został na szczęście przedłużony, ostatecznie stając się serią regularną. Po drodze pojawił się jednak pewien problem, gdyż rysowniczka Lissa Treiman, pracująca wcześniej chociażby dla Disneya jako animatorka, była przygotowana jedynie na stworzenie sześciu zeszytów i nie chciała angażować się na dłużej w ten projekt. Nie była to dobra wiadomość, gdyż jej styl nadał scenariuszowi Allisona dodatkowego wyrazu: jego własnym szkicom, przynajmniej dla mnie, brakowało tej wyjątkowej ekspresji, Treiman potrafiła przedstawić przeróżne emocje u postaci, a świat w okół nich był pełen życia. Dlatego seria stanęła wtedy dla mnie pod znakiem zapytania. Na szczęście Max Sarin, który tworzy "Giant Days" nieprzerwanie od siódmego numeru, okazał się być praktycznie idealnym zastępstwem, z tymi samymi atutami co Treiman, a przez fakt, iż dłużej pracuje nad serią, to jego przedstawienie postaci, mimo iż niewiele różniące się od oryginału, jest mi bliższe. 

Pierwsze cztery tomy serii, zbierające po cztery zeszyty każdy, to cały pierwszy rok studiów naszych bohaterów. Przygody mają przeróżne, od zwykłych randek po zaangażowania w uczelnianą kampanię. Numery te pozwalają bohaterom zdobyć nowe doświadczenia i jeszcze bardziej się do siebie zbliżyć. W następnych tomach, przyjdzie im zmierzyć się z przerwą międzysemestralną, a potem powrotem na drugi rok, pytanie tylko, czy wszystkim uda się na niego trafić. 

Zespół Allson/Sarin/Treiman (która pozostała tworząc jedynie okładki), stworzył komiks, który choć ma prosty schemat i nie dzieje się w nim nic nadnaturalnego, co było cechą charakterystyczną wcześniejszych prac scenarzysty, to stał się o wiele oryginalniejszy od innych publikacji na rynku. Konsekwentnie trzymając się swojego stylu nie tylko graficznie ale i narracyjnie, twórcy serii stworzyli takich bohaterów, którzy sprawiają czytelnikowi wrażenie bliskich znajomych. Można dzięki temu poczuć się jak szósty członek tej grupy, co miesiąc przeżywającej kolejne przygody. 

Komiks jest kierowany tak naprawdę do każdego, choć czuję że najwięcej zabawy z lektury będą miały osoby w podobnym wieku co bohaterki, ale i też osoby, dla których czasy studenckie były ciekawym przeżyciem. To komedia, ale wraz z nią dostajemy coś więcej i sam nie potrafię sobie wyobrazić dnia, w którym przygody Ester, Daisy i Susan dobiegłyby końca. Piszę o tej serii w samych superlatywach, ale nie dziwcie mi się: to dla mnie najprzyjemniejszy tytuł na rynku, któremu nic nie brakuje. Jeżeli nie wierzycie, naprawdę polecam sięgnąć po pierwszy tom, podobnie jak w Image i tutaj jest on w specjalnie obniżonej cenie 10$. Jeżeli ktoś jest cierpliwy, to może do zapoznania się z serią zachęci fakt, iż niedawno zapowiedziało ją nowe wydawnictwo Non Stop Comics. Szczegóły wydania nie są znane, jednak premiera prawdopodobnie jeszcze w tym roku. 


Rodzyn


Giant Days vol. 1 
scenariusz: John Allison 
rysunki: Allison Treiman 
cena: $9,99 
zawiera: Giant Days #1-4 
wydawca: BOOM! Box (imprint BOOM! Studios) 

Giant Days vol. 2 
scenariusz: John Allison 
rysunki: Allison Treiman, Max Sarin 
cena: 14,99$ 
zawiera: Giant Days #5-8 
liczba stron: 128 

Giant Days vol. 3 
scenariusz: John Allison 
rysunki: Max Sarin 
cena: 14,99$ 
zawiera: Giant Days #9-12 
liczba stron: 112 

Giant Days vol. 4 
scenariusz: John Allison 
rysunki: Max Sarin 
cena: 14,99$ 
zawiera: Giant Days #13-16 
liczba stron: 112


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.