Avalon » Publicystyka » Artykuł

AvalonPlus - Recenzja - Afterlife with Archie vol. 1 Escape from Riverdale - Rodzyn

Na Avalon powracają recenzje komiksów o Archiem, tym razem w mroczniejszej odsłonie. 



Zanim nastąpiła era nowego Riverdale i Archie Comics zdecydowało się na odświeżenie oraz uwspółcześnienie swojej głównej marki, wydawnictwo wystartowało z innym eksperymentem. Roberto Aguirre-Sacasa (scenarzysta komiksowy, serialowy i teatralny, nagrodzony Harvey Award za pracę nad Marvel Knights 4) zaproponował wydanie serii, która mieszałaby w sobie dwie z jego ulubionych rzeczy: świat Archiego i horrory. Inspiracją dla nowego tytułu była alternatywna okładka Life with Archie stworzona przez Francesco Francavillę, znanego ze swojego zamiłowania do pulpowych postaci. Pomysł został przyjęty z entuzjazmem i co ciekawe, do stworzenia rysunków w nowej serii został poproszony właśnie ten twórca, który stał się dla niej inspiracją. 

Roberto Aguirre-Sacasa nie po raz pierwszy sięgał po postaci z Riverdale, gdyż dekadę wcześniej stworzył sztukę, która podejmowała temat dorastania znanych bohaterów i ich mierzenia się z dorosłym światem. Sztuka spotkała się jednak z protestem ze strony wydawnictwa, które nie zgadzało się na ukazanie Archiego wyjawiającego swoim bliskim, że jest gejem. Zarówno tytuł, jak i postaci w niej występujące musiały więc zmienić nazwę, by nie kojarzyły się z komiksami od Archie Comics. Zaskoczeniem było więc, że wydawnictwo to zdecydowało się na inny pomysł Aguirre-Sacasy, który również stawiał ich bohaterów w innym świetle. 

Afterlife witch Archie zaczyna się, gdy Hot Dog, pies Jugheada, zostaje potrącony przez samochód. Zrozpaczony chłopak prosi Sabrinę o pomoc w uratowaniu pupila, jednak jego rany będą na tyle poważne, że zwierze umrze. Mimo tego, nastoletnia czarownica zmuszona zostaje do podjęcia dalszych prób, których konsekwencje będą dramatycznego dla całego Riverdale, gdyż miasto będzie musiało zmierzyć się z apokalipsą zombie. 

Aguirre-Sacasa nie powstrzymuje się od wykorzystania realistycznej przemocy, scen gore i ogólnego dręczenia mieszkańców Riverdale. Nikt tu nie jest bezpieczny i wirus zombie może dorwać każdego z bohaterów. Również relacje między postaciami są odważniej przedstawione, nie tylko w przypadku trójkąta Archie-Veronica-Betty. Wszystko to pojawiło się w komiksach Archie Comics po raz pierwszy, przez co Afterlife with Archie to też pierwszy komiks tego wydawnictwa, który jest skierowany do starszego czytelnika, a przez to z wyższą kategorią wiekową i z dystrybucją wyłącznie w komiksowych sklepach. 

Przedstawieni tu bohaterowie są wierni swoim pierwowzorom, choć pojawienie się zombie wyzwala w nich nowe emocje i zachowania. Jest to poniekąd zbliżone do tego, co próbuje zrobić z nimi serial Riverdale, gdzie inne dramatyczne wydarzenie odkrywa nowe oblicza mieszkańców miasteczka. Przy czym Afterlife witch Archie wydaje się robić to lepiej i wychodzi przy tym naturalniej, mimo iż historia dotyczy ataku zombie. Aguirre-Sacasa, który, co ciekawe, współtworzy również Riverdale, tutaj rozumie bohaterów o wiele lepiej i ciekawi mnie, czy kiedykolwiek zobaczymy chociażby odcinek specjalny tego serialu, gdzie przedstawi on swoją wizję apokalipsy. 

Dotychczas recenzowane przeze mnie komiksy o Archiem były dobrą zabawą i ciekawie podchodziły do tematu uwspółcześniania tego świata. "Afterlife with Archie" idzie o krok dalej, przez co jest jednocześnie bardziej interesującą lekturą, choć obecną w rejonach, gdzie aktualnie wydawany "Archie" czy "Jughead" nigdy nie wkroczą i nie będą mogli z tym tytułem konkurować. Jest to więc tytuł, który ciekawie uzupełnia ten świat i szkoda jedynie, że tak długo trzeba czekać na kolejne numery, a co za tym idzie i wydania zbiorcze, gdyż drugi tom serii pojawi się na sklepowych półkach dopiero pod koniec tego roku, trzy lata po premierze recenzowanego tu pierwszego tomu. 

Wspominałem dotychczas głównie o aspektach fabularnych tego tytułu, jednak muszę napisać, że to rysunki były tym, co mnie najbardziej do Afterlife witch Archie przekonało. Francavilla pojawił się w Polsce w trzecim tomie Strażników Galaktyki, gdzie zilustrował dwa zeszyty i prezentowały się one bardzo dobrze, choć stylistyczne odbiegały od innych rysunków obecnych w serii. Tutaj nie ma tego problemu i Francavilla przekonał mnie do siebie kompletnie, gdyż tworzenie klimatu niepokoju, mrocznych i krwawych scen poprzez odpowiednie rysunki i kolory jest czymś, do czego został on stworzony. I choć może jest to sprzeczne z samą tematyką, to niektóre kadry wyglądają po prostu pięknie i ciężko oderwać od nich wzrok. 

Afterlife witch Archie stało się furtką dla Agguire-Sacasy do większej kariery w wydawnictwie i objęcia ważnego kreatywnego stanowiska, co zaowocowało odświeżeniem marki, o czym pisałem w poprzednich tygodniach. Popularność serii zaowocowała także pojawieniem się innego tytułu, który trafił pod logo Archie Horror, czyli Chilling Adventures of Sabrina. Seria ta rozgrywa się w jeszcze innej alternatywnej rzeczywistości, dodatkowo w latach sześćdziesiątych, i również spojrzała na tytułową bohaterkę pod innym kątem. Afterlife witch Archie to dla fanów Archiego powinna być pozycją obowiązkową, a jeżeli kogoś nie przekonuje obecna oferta Archie Comics, to chociaż dla tej serii powinien zrobić wyjątek, bo naprawdę warto. 


Scenariusz: Roberto Aguirre-Sacasa 
Rysunki: Francesco Francavilla 
Cena: 17,99$ 
Liczba stron: 160 
Wydawnictwo: Archie Comics 
Zawiera: Afterlife with Archie #1-5


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.