Avalon » Publicystyka » Artykuł

Reakcja Atomowa #23 - Iron Fist vol. 5 #1




Iron Fist vol. 5 #1 
Scenariusz: Ed Brisson
Rysunki: Mike Perkins
Kolory: Andy Troy 

Szkoda, że skasowano Power Man and Iron Fist, a przygody dwójki bohaterów rozdzielono na dwie serie. Nie mniej to zawsze szansa, że może w końcu ktoś poziomem solowych przygód Iron Fista nawiążę do niezaprzeczalnie najlepszego runu w historii tej postaci, czyli Immortal Iron Fist Brubakera i Fractiona. Pierwszy numer na razie nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy tak się rzeczywiście stanie. 

Po zniszczeniu K’un-L’un, Danny Rand tracił powoli połączenie z mocą Iron Fista. W momencie rozpoczęcia najnowszej serii, postać ma problem, żeby chociaż na chwilę przywołać moc. Przez to postanawia stanąć przed większymi wyzwaniami, aby w jakiś sposób odnowić połączenie. Jednocześnie zadaje sobie pytania o to, kim naprawdę jest.

I cały koncept nie jest taki zły. Można dojść do wniosku, że Ed Brisson będzie chciał bardzo mocno skupić na postaci Randa i być może nawet na nowo ją zdefiniować. Widać też, że scenarzysta raczej nie będzie szczędził scen walki, którymi pierwszy zeszyt jest wypełniony. Niestety, przez taką a nie inną konstrukcje historii, pierwszy numer jest co najwyżej wstępem, który równie dobrze mógłby być zeszytem zerowym. To tak naprawdę prolog, który ma nam przedstawić obecną sytuację i przybliżyć położenie bohatera. Zakończenie zaś sugeruje, że główna akcja rozpocznie się dopiero wraz z następnym numerem. 

Klimat podkreślany jest przez dość brudne prace Mike’a Perkinsa, które co prawda nie są arcydziełem, ale pasują do tonu, jaki historii narzucił Brisson. To na pewno mocna strona komiksu, ponieważ prawdopodobnie w innej serii rysunki Perkinsa nie przypadły by mi do gustu. Tutaj jednak idealnie grają z fabułą. Może nie ma za bardzo jest na czym zawiesić oka, a prace pozbawione kontekstu niczym by się nie wyróżniały, jednak ich zadaniem jest stworzenie klimatu. Zresztą sam numer czyta się dość szybko, przez co nie ma się okazji na dłuższe przypatrzenie się rysunkom. 

I naprawdę chciałbym wam gorąco polecić nową serię o przygodach Iron Fista, ale nie jestem w stanie przewidzieć, jak sytuacja będzie wyglądać w kolejnych numerach. Owszem, widać w niej potencjał na coś dobrego, ale na dobrą sprawę Ed Brisson nie wyłożył jeszcze wszystkich kart na stół. Ja jestem pewien, że po kolejne zeszyty sięgnę, ponieważ scenarzysta mnie zainteresował (plus lubię postać Iron Fista), nie mniej chcąc być szczerym, nie jestem w stanie powiedzieć na jakim poziomie będzie stał ongoing. Lektura pierwszego zeszytu nie daje odpowiedzi na to pytanie.

BTW: Uwielbiam okładkę pierwszego numeru. Jest świetna.


Dominik Nowicki









Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.