Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Wolverine i X-Men: Starzy kumple, nowi wrogowie - Dominik Nowicki

Stało się. W Polsce został wydany ostatni już tom Wolverine i X-Men autorstwa Jasona Aarona. Jak prezentuje się Starzy kumple, nowi wrogowie?



Wolverine and the X-Men nigdy nie było serią wybitną. Miało dobre, a nawet bardzo dobre momenty, ale bywało, że Aaron przesadzał z dziwacznością swoich pomysłów, przez co niektóre numery okazywały się słabe. I tak była sobie wydawana ta seria, ja ją czytałem, ale nie spodziewałem się, że będę za nią tęsknił.

Tym razem mutanci mają delikatny konflikt z S.H.I.E.L.D. po tym, jak w Bitwie Atomu okazało się, że organizacja dysponuje Sentinelami i jest w stanie zaatakować X-Men. Co zresztą doprowadza do współpracy Cyclopsa i Wolverine'a. To chyba najfajniejszy wątek komiksu, który pozwolił na dołożenie kolejnej cegiełki do ich bogatej relacji. Warto wyróżnić ten fakt, zwłaszcza, że w tamtym okresie obie postaci zazwyczaj na siebie tylko warczały, a ich relacja stała w miejscu.

Oprócz tego Kid Gladiator, nieobecny przez wszystkie tomy wydane w Polsce, wraca do szkoły Jean Grey i opowiada, co robił w szkole Straży Imperialnej Shi'ar, a także podczas wydarzeń pokazanych w Nieskończoności. Poza tym do placówki dołącza dwójka uczniów, która narobi zamieszania.

Starzy kumple, nowi wrogowie to zakończenie nie tylko serii, ale przygody Aarona z Wolverinem, którego przygody zaczął pisać kilka lat wcześniej. Tom działa więc zarówno jako zwieńczenie ewolucji Logana na przestrzeni tych lat, ale przede wszystkim jako zwieńczenie serii. Scenarzysta umiejętnie domyka niektóre wątki, część postaci otrzymuje zakończenie pewnego etapu w swoim życiu, a kilka rzeczy pozostawia do kontynuacji dla kolejnych twórców. Robi to na tyle udanie, że udało mu się wzbudzić we mnie emocje. Jednak główną z nich był smutek, że to już koniec serii. Na przestrzeni tych ponad 40 numerów udało mi się zżyć z bohaterami i klimatem serii. Żałuję, że Aaron nie kontynuował już potem swojej przygody z mutantami.

I szczerze powiedziawszy nie jestem w stanie powiedzieć, czy polski czytelnik będzie miał podobne odczucia do mnie. Tak jak wspominałem o tym już w kilku poprzednich recenzjach, wydanie serii od połowy sprawiło, że jeżeli śledziło się tylko wydania od Egmontu, to przegapiło się 18 numerów, na przestrzeni których można było o wiele lepiej poznać postaci. Przez to czytelnik miał mniej czasu, aby z tymi bohaterami się zżyć. Szczególnie widać to na przykładzie Kid Gladiatora, który zniknął z łam serii tuż przed pierwszym tomem wydanym w Polsce, przez co jego powrót i ładunek emocjonalny, jaki ten fragment może nieść, raczej nie będzie za dobrze rozbrzmiewał bez znajomości właściwego początku serii.

Napomknę jeszcze trochę o rysunkach. Przez tom przewija się kilku artystów, których prace można było już wcześniej widzieć na łamach serii. Więc możecie wiedzieć, czego mniej więcej się spodziewać. To porządna, acz nie wybitna robota, która pasuje do tej serii. W tym tonie utrzymane są także prace nowej twarzy w tej serii – Pepe Larazza – który zilustrował główną historię. Idealnie wpasowuje się w klimat Wolverine i X-Men, a jego rysunki nie przeszkadzają w lekturze. 

Czy zatem kupować? Myślę, że tak. Szczególnie, jeżeli posiadacie poprzednie tomy. Starzy kumple, nowi wrogowie dostarcza rozrywki zarówno dla osób, które Wolverine i X-Men wcześniej nie czytały (wątek współpracy Cyclopsa i Wolverine'a), jak i dla stałych czytelników, dla których będzie to naprawdę dobre zakończenie. 


Dominik Nowicki


Wolverine i X-Men: Starzy kumple, nowi wrogowie
Scenariusz: Jason Aaron
Rysunki: Nick Bradshaw, Pepe Larraz, Ramon Perez, Shawn Crystal, Steve Sanders, Nuno Alves, Tim Townsend oraz Chris Bachalo
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Liczba stron: 156
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: styczeń 2016
Sugerowana cena detaliczna: 39,90 zł



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.