Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Star Wars Komiks - Poe Dameron: Eskadra Czarnych - Rodzyn

Komiksowy świat Gwiezdnych Wojen powiększył się o kolejną nową serię i tuż po tym, jak pojawiła się w Polsce, przyjrzymy się bliżej pierwszemu tomowi przygód Poe Damerona. 


Gdy Marvel zaczynał na nowo publikować komiksy z uniwersum Gwiezdnych Wojen, miały one dotyczyć głównie postaci znanych z oryginalnej trylogii. Z czasem linia rozrosła się o kolejne tytuły, by w końcu nawiązać mocniej do najnowszej odsłony sagi, gdy ogłoszono publikację solowej serii o przygodach Poe Damerona. Oczywiście, już wcześniej pojawiła się miniseria Shattered Empire (w Polsce wydana w numerach 1/16 i 2/16 Star Wars Komiks), która towarzyszyła premierze Przebudzenia Mocy i opowiadała o rodzicach Damerona, nie było to jednak tak bezpośrednie nawiązanie do epizodu siódmego jakim jest nowy ongoing. 

Gdy sięgamy po pierwsze numery, nie mamy do czynienia z genezą, jakiej można by się było spodziewać po takim tytule. Nie czytamy więc o tym, jak młody Dameron postanawia zostać pilotem ani nie śledzimy jego losów gdy decyduje się przejść na stronę Ruchu Oporu opuszczając Nową Republikę. Poznajemy go w momencie, gdy Leia Organa zleca mu znalezienie Lor San Tekka, podróżnika, który prawdopodobnie zna położenie Luke'a Skywalkera. Uważni mogą go pamiętać z filmu, gdyż to właśnie jego na początku Przebudzenia... odnajduje Poe. 

Taka podstawa dla fabuły wydawać by się mogła podstawą dla krótkiej miniserii, z treści wynika jednak, że poszukiwania zbyt szybko się nie skończą i może to potrwać wiele zeszytów. Sam pierwszy tom podzielony jest na dwie historie. W pierwszej, Eskarda Czarnych w trakcie swojej pierwszej misji udaje się na planetę Opiekunów, pielęgnujących ogromne jajo, które jest dla nich symbolem zbawienia. W drugiej, zdobyte informacje zawiodą go na Megalox Beta, prywatne więzienie, gdzie przyjdzie mu negocjować z pewnym Huttem. 

W obu tych historiach jako przeciwnika będzie miał niejakiego agenta Terexa, który pracuje dla Najwyższego Porządku. Nie jest on póki co szczególnie wyróżniającym się osobnikiem, ale i tak bardziej wyrazistym od członków Eskadry Czarnych. Pozostaje mi liczyć na to, że w kolejnym tomie zarówno on okaże się ciekawszy graczem, jak i towarzysze Poe nabiorą więcej charakteru. Sam Poe też póki co jest głównie szlachetnym pilotem i rozsądnym dowódcą, ciężko go inaczej określić, bo w sumie w samym filmie nie miał zbyt wiele czasu na ekranie. W komiksie pojawia się też BB-8, który podobnie jak w filmie, i tu kradnie kilka scen. Bierze także udział w jednej akcji z udziałem kilku innych droidów, która jest jedną z ciekawszych i zabawniejszych w albumie. 

Charles Soule, który napisał m.in. całkiem niezłą solową miniserię o Lando (Star Wars Komiks 2/2016) i tutaj wydaje się mieć kilka ciekawych pomysłów na rozbudowę uniwersum Gwiezdnych Wojen i to jest silną stroną tej serii, tym bardziej, że toczy się ona tuż przed Przebudzeniem... i może powie coś więcej chociażby o ogólnej sytuacji geopolitycznej. W miarę zagłebiania się w historię, była ona bardziej wciągająca i drugą część albumu czytało się o wiele lepiej od pierwszej, mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma, o czym w Polsce dowiemy się dopiero w październikowym numerze Star Wars Komiks. 

Sporym atutem albumu były natomiast rysunki Phila Noto i nie chodzi mi tu tylko o jego umiejętność w dość dokładnego odwzorowania twarzy aktorów. Z chęcią widziałbym go kiedyś w głównym ongoingu, gdyż pasują one dla mnie idealnie do tego świata. Dodatkowym atutem była wykorzystana paleta barw, gdyż trafia ona idealnie w mój gust. 

Przygody Poe Damerona nie wciągają od razu tak jak było to w przypadku Star Wars czy Darth Vadera, ale nie skreślałbym ich od razu, to dobra lektura, która z czasem się rozwija i wydaje mi się, że można spodziewać się lepszego ciągu dalszego, o ile wątek poszukiwań nie stanie się monotonny, a zamiast tego dowiemy się czegoś więcej o innych sprawach i misjach Ruchu Oporu. 


Rodzyn
Star Wars Komiks - 67 (1/2017) Poe Dameron: Eskadra Czarnych 
Scenariusz: Charles Soule 
Rysunek: Phil Noto  
Wydawnictwo: Egmont 
Liczba stron: 148
Format: 170x260 mm 
Oprawa: miękka
Papier: kredowy 
Druk: kolor 
Data wydania: luty 2017
Sugerowana cena detaliczna: 19,90zł


Recenzje powiązanych komiksów:


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.