Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse Special #6: Clarence Weatherspoon

avalonpulse0.png
Czwartek, 27 lutego 2008 Wydanie specjalne #6


Dzisiaj coś z zupełnie innej beczki - kolejny wywiad...

A z kim? Jest czarnoskóry. Po zakończeniu kariery w koledżu został wybrany jako numer 9, w drafcie w roku 1992... A nie, przepraszam to nie ten... Moment...

A tak...

Urodził w 1978 roku w Malborku. Debiutował na łamach Produktu serią o przygodach pani detektyw o imieniu Josephine. Później pojawiła się także kolejna autorska seria - 9MM, a także Toshiro, na którego znajdzie się miejsce w wywiadzie. Myślę, że nie ma co przedłużać. Zapraszam do lektury.



avalonpulsespecial0006a.jpgSpence: W jaki sposób przygotowywałeś się do stworzenia okładki? Wyglądało to jakoś specjalnie, czy po prostu narysował Pan, tak jak czuł?
Clarence Weatherspoon: Na samym początku odpaliłem Operę, wpisałem hasło "X-Men cover" i obejrzałem chyba ze 100 okładek. Podumałem chwilę nad tym, co znalazłem i stwierdziłem, ze zrobię bardzo klasyczną okładkę - zdecydowałem się na wariant grupowy w dynamicznej, "walecznej" pozie, oczywiście z Wolverinem jako główną postacią z przodu. Potem dwa szybkie szkice, szkic główny, a potem tusz. O położenie koloru poprosiłem Ivana, co chętnie poczynił.

Spence: Jako jedyny zdecydowałeś się na biały kolor w tle, a więc klasyczny dla pierwszych amerykańskich Essów. To celowy zabieg?
Clarence Weatherspoon: Tło w ogóle pominąłem i w fazie ołówka i potem, przy kładzeniu tuszu. Ivan przy nakładaniu koloru zdecydował się na położenie niebieskiego, ale wydawca poprosił o zmianę tła, więc wypróbowaliśmy wersję z białym kolorem. Wyglądało o wiele lepiej, więc tak już zostało.

Spence: Okładka powstała na formacie A3?
Clarence Weatherspoon: Nie, na A4. Zawsze rysuję w tym formacie.

Spence: Jesteś zadowolony z efektu swojej pracy?
Clarence Weatherspoon: Nie jestem. Konkretniej - całość popsuła sylwetka Cyclopsa. Za bardzo go nasterydowałem i wyszedł raczej pokracznie. Ale reszta składu wygląda całkiem nieźle :)

Spence: A jak skomentujesz wszechobecną krytykę Waszej pracy pojawiającą się na komiksowych stronach internetowych?
Clarence Weatherspoon: Szanuję wszelkie opinie i komentarze wyrażone w w miarę kulturalny sposób przez czytelników i bywalców forów internetowych, ale nie wypowiadam się w tym temacie. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania go. Nic mi do tego.

Spence: Ulubieni rysownicy?
Clarence Weatherspoon: Hmm, Risso i Juanjo Guarnido.

Spence: Ulubieni scenarzyści?
Clarence Weatherspoon: A tu już różnie... Właściwie to nie mam listy ulubionych scenarzystów. Każdemu scenarzyście mogą się przydarzyć komiksy świetne, jak i klocki. Jednak, gdy biorę do ręki zeszyt i na okładce znajduje takie nazwiska, jak Azzarello czy Kirkman, to spodziewam się dobrej rozrywki. No, z tym Kirkmanem to może przesadziłem - tylko jego Walking Dead mi naprawdę wchodzi. Zajebista seria.

Spence: Ulubione komiksy?
Clarence Weatherspoon: 100 Naboi: Co ma wisieć nie utonie IMHO najlepszy komiks, jaki czytałem. Świetna historia o synu, ojcu i zemście. I o zasadach, którymi trzeba się kierować w życiu. Do tego zajebisty rysownik, który opowiadanie obrazami ma we krwi. Jedyną słabą stroną tego komiksu jest kolor. Tzn. nie jest zły, ale wcześniejszy kolorysta radził sobie lepiej. A tomik ten jak żaden inny nadaje się do propagowania komiksu wśród analfabetów historyjek obrazkowych. Testowałem na kumplach. :) Nie Niebieskie pigułki ani Maus, ale właśnie 4 tom 100 naboi. I nie trzeba czytać wcześniejszych części - ten tomik broni się sam.

Spence: Czego możemy się spodziewać po Clarencie Weatherspoonie w najbliższej (tej dalszej także) przyszłości?
Clarence Weatherspoon: Obecnie siedzę i ciskam plansze do steampunkowego komiksu Toshiro. Docelowo 120 stron w 5 rozdziałach/zeszytach. Data wydania - 2008 (jak nic się nie spartoli po drodze).

Spence: I na koniec: Skąd Twój pseudonim artystyczny? ;)
Clarence Weatherspoon: Pamiętam, że na samym początku Śledziu spytał się mnie, czy chcę występować w Produkcie pod swoim imieniem i nazwiskiem, czy też chcę zamiast tego używać jakiejś ksywki. Jako zagorzały fan kosza wybrałem właśnie wiktoriańsko brzmiącego Clarence'a Weatherspoona, który grał wtedy w New York Knicks. Poza tym kojarzyło się z Chrisem Webberem z Sacramento Kings, czyli z jednym z twórców Straina: Dystrykt Galicja :).

Spence: Pozdrowienia i trzy słowa dla czytelników?
Clarence Weatherspoon: Czytajcie Walking Dead, to bardzo porządna seria jest.

Lektura dodatkowa: http://klarens.deviantart.com/



Redaktor prowadzący: Mateusz "Spence" Marek
Redaktor techniczny: Black Bolt
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.