Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Thunderbolts: Nieskończoność - Utek



Album zatytułowany Nieskończoność to do tej pory najlepszy tom o przygodach Thunderbolts, jaki czytałem. Wpływ na tę opinię ma przede wszystkim scenariusz Charlesa Soule, który przejął pałeczkę w pisaniu kolejnych numerów po miernym Danielu Way.

Recenzowany przez ze mnie album zawiera prace aż trzech rysowników: Phila Noto, Jefte Palo oraz Gabriela Hernandeza Walty, przy czym prace tego drugiego stanowią ponad połowę ocenianego tu tomu. Mimo tego początkowo jego rysunki mnie odrzucały, dopiero po chwili przyzwyczaiłem się do bardzo mocno karykaturalnego stylu tego artysty, który dobrze współgra ze scenariuszem. Prace dwóch pozostałych, czyli Noto oraz Walty, zamykają się w dwóch pojedynczych zeszytach. Z których ten pierwszy jest wstępem do dalszej części głównej historii, o której za chwilę, drugi zaś jest jej swoistym epilogiem.

O czym opowiada oceniany przez ze mnie w tym tekście album? W dużym skrócie można, to opisać tak: "Co by się stało, gdyby dowództwo nad tytułową drużyną Thunderbolts pewnego dnia przejął Punisher?".

Na kolejnych kartach tego komiksu pokazano, że drużyna Thunderbolts coraz lepiej potrafi ze sobą współpracować, gdy razem muszą stanąć ramię w ramię, by m.in. pokonać tłum uzbrojonych gangsterów. 

Samą fabułę można podzielić na trzy zasadnicze wątki. Walkę Punishera z przestępczością w Nowym Jorku, atak hord Thanosa oraz rozwinięcie wątków tajemniczej Mercy i Czerwonego Lidera. Nie zapomniano także o wątkach komediowych związanych z postacią Wade'a Wilsona aka Deadpoola. Choć jest ich niewiele, potrafią wywołać uśmiech. Czego przykładem może być fakt, że zamiast pomagać drużynie, woli on zjeść ulubioną pizzę i nawet grupa kosmitów czy przestępców nie może mu w tym przeszkodzić.

Odnośnie do postaci Mercy, motywacje czemu dołączyła do tzw. bandy wykolejeńców dowodzonej przez generała Rossa są w tym albumie bardzo sensownie zaprezentowane. Sam Czerwony Lider, który do tej pory odgrywał rolę jednej z najmniej interesujących postaci w serii, otrzymuje cały zeszyt poświęcony swojej osobie, który zaskakuje czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. Jest to także zasługa bardzo dobrych rysunków Walty. Obecnie znanego czytelnikom z pracy nad serią pt. Vision

Jako tie-in do głównego eventu, czyli Nieskończoności - historii stworzonej przez Jonathana Hickmana - numery pisane przez Charlesa Soule wnoszą stosunkowo niewiele. Gdyby odziały Thanosa atakujące Ziemię zamienić na jakąś inną grupę wrogich kosmitów nie wpłynęłoby to znacząco na odbiór całej historii. 

Jedynym intrygującym elementem tego całego wątku draki z kosmitami są mgły Terrigenu, które sprawiają, że otrzymujemy dość ciekawe rozwiązanie jednego z wątków związanych z wendettą Franka Castle na środowisku przestępczym NY. Daje to tym samym wprowadzenie do komiksowego uniwersum Marvela nowych postaci, z których jedna z nich odegra ciekawą rolę w innej z serii pisanych przez Soula, a mianowicie Inhuman

Za niewielką wadę scenariusza uważam fakt, że scenarzysta mógł wybrać na lidera w tym tomie kogoś innego niż Punishera. Jego wybór wydaje mi się zbyt oczywisty. Czemu nie zaryzykował i nie wybrał np. Agenta Venoma lub Elektry? Taki ruch ze strony Soule'a mógłby spowodować większe zaangażowanie z mojej strony jako czytelnika. Tym samym ogólna ocena tomu byłaby wyższa. 

Czy jednak czas spędzony na lekturze tego 156-stronicowego albumu, to czas stracony? Oczywiście, że nie! Powtórzę to, co już napisałem na początku tego tekstu. To najlepszy jak do tej pory tom Thunderbolts, jaki czytałem. 

Co do jakości rodzimego wydania nie mam zastrzeżeń. Kredowy papier oraz bardzo dobre tłumaczenie sprawiły, że lektura była czystą przyjemnością. W ramach dodatków otrzymujemy kilka stron prezentujących galerię wariantowych okładek poszczególnych zeszytów składających się na ten album, szkice przykładowych stron oraz szkice postaci.

Ocena 4+/6 

Utek
 

Thunderbolts: Nieskończoność
Scenariusz: Charles Soule
Rysunki: Phil Noto, Jefte Palo, Gabriel Hernandez Walta 
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 156
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: listopad 2016
Sugerowana cena detaliczna: 39,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.