Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Black Panther: Nation Under Our Feet Book 1 - Rodzyn

Black Panther ostatnio był głównie skupiony na walce u boku Illuminati, jednak nadeszła pora wrócić do Wakandy, gdzie nie dzieje się najlepiej. Ludzie buntują się przeciwko władcy i żądają zmiany. Czy zaprowadzenie pokoju we własnym kraju okaże się dla T'Challi dużo cięższe od walki z multiversalnym zagrożeniem? Oto pierwszy tom historii autorstwa nagradzanego pisarza Ta-Nehisi Coatesa i legendarnego artysty Briana Stelfreeze'a.



Podobnie jak to było w przypadku Scarlet Witch i Visiona, również Black Panther doczekał się swojej nowej serii po debiucie w filmowym Uniwersum Marvela. Sporym zaskoczeniem było nazwisko twórcy, który miał zająć się pisaniem nowych przygód króla Wakandy, gdyż padło na Ta-Nehisi Coatesa, dziennikarza, korespondenta gazety The Atlantic i wielokrotnie nagradzanego autora książek. Angażowanie twórców spoza branży nie jest czymś nowym dla komiksowych wydawnictw, jednak to nazwisko z pewnością przyciągnęło do nowej serii sporo uwagi mediów i tak miało być przez cały okres jej wydawania. 

Seria rozgrywa się w samym centrum Wakandy, gdzie Black Panther musi zmierzyć się z wieloma problemami, które zagrażają jego rządom i jedności kraju. Wśród narodu pojawia się grupa The People, która zachęca do buntu przeciwko monarchii T'Challi i jego rodziny. Oskarżają go o sprowadzenie na kraj licznych nieszczęść i nieradzenie sobie z nimi w odpowiedni sposób. Przeciwko władcy występuje też jedna z członkiń jego straży przybocznej, gdy zostaje skazana na śmierć, mimo iż zabijając okrutnego wodza wioski, uratowała wiele kobiet. Udaje jej się uniknąć kary dzięki swojej kochance, która kradnie prototyp nowych zbroi Midnight Angels i razem uciekają ze stolicy. Mimo tego postanawiają dalej walczyć na rzecz Wakandy i pomagają innym wykorzystywanym i więzionym kobietom. Napięcie wśród ludu zmusza T'Challę do wykorzystania różnych środków, które nie zawsze spotkają się z aprobatą mieszkańców. 

Wszystko to sprawia, że tytuł staje się bardziej polityczny, a czytelnik zaczyna się zastanawiać, kto w tym wszystkim ma tak naprawdę rację. A nawet jeżeli ją ma, to czy wykorzystuje dobre środki do postawienia na swoim. Kolejni gracze w walce o przyszłość Wakandy mają własne jej wizje i są gotowi na naprawdę wszystko. Tworzą się sojusze, a Black Panther wydaje się być coraz bardziej osamotniony w swej walce. Wsparciem na pewno jest dla niego matka, jednak mimo iż służy mu radą, ma dla siebie inny cel, czyli przywrócenie do świata żywych swej córki, Shuri. Kobieta stanęła na skraju śmierci i nie wiadomo, czy uda się jej pomóc. 

Jeżeli ktoś sięgnie po ten tom, musi się przygotować na to, że nie dostanie zamkniętej historii. To dopiero pierwsza część opowieści, która prawdopodobnie zamknie się w trzech wydaniach zbiorczych. Tak też jest prowadzona historia, tutaj dopiero poznajemy postaci, dochodzi do kilku starć, jednak wojna domowa wciąż trwa. Kto wyjdzie z niej zwycięsko - nie wiadomo. Czy T'Challa przywróci pełnię władzy w swoje ręce, czy pojawi się nowy władca lub czy kraj stanie się w pełni demokracją, dopiero się okaże. Śledzenie tego jest z pewnością niezłą lekturą, choć nie każdemu takie tempo akcji i zakulisowe intrygi przypadną do gustu. 

Komu zależy na dodatkach, nie będzie zawiedziony, oprócz czterech numerów głównej historii, w albumie znaleźć można też historię z oryginalnym debiutem Black Panthera, a także liczne dodatki: mapę Wakandy, szkice z komentarzem artysty, warianty okładkowe i historię postaci w komiksach. 

Pierwsza część "Nation Under Our Feet" nie zachwyciła mnie, ale okazała się na tyle intrygującą historią, że postanowiłem dać jej szansę aż do jej końca. Styl Coatesa objawia się w licznych filozoficznych tekstach, jakie pojawiają się w dialogach i monologach postaci, co może drażnić, jednak tworzy to przy tym spójną i wartą głębszej analizy historię. Zdecydowanym plusem tego tomu są rysunki Briana Stelfreeze'a, który świetnie pokazuje chociażby zaawansowanie technologiczne stroju Black Panthera, ale równie dobrze udaje mu się ukazać różnorodność Wakandy, która jest ważnym elementem tego komiksu. To zróżnicowanie widoczne jest na każdej płaszczyźnie tego komiksu, czy to gdy chodzi o społeczeństwo Wakandy, o poglądy postaci czy też samo ich ukazanie. Black Panther, mimo iż znajduje się w centrum historii, nie jest zawsze głównym jej bohaterem, wiele miejca Coates poświęca Midnight Angels, matce T'Challi, Shuri, czy w końcu głównym przeciwnikom monarchy. 

Warto sięgnąć komiks, by poznać lepiej Wakandę, kraj, który w historii uniwersum Marvela przeszedł naprawdę wiele. Poznać ludzi, którzy tworzą ten wyjątkowy naród, bo tutaj nie są to ludzie bezkrytycznie oddani swemu władcy. Coates świetnie buduje to społeczeństwo i ciekawi mnie, w jakim kierunku podąży ono w jego rękach i czy twórca zawrze w swym dziele większy komentarz naszej rzeczywistości. Początek nowego rozdziału historii Black Panthera to ciekawy wstęp do, mam nadzieję, świetnej i wartościowej historii, którą przyjdzie nam poznać w kolejnych tomach. 


Black Panther vol. 1 Nation Under Our Feet
Scenariusz: Ta-Nehisi Coates, Stan Lee
Rysunki: Brian Stelfreeze, Jack Kirby
Okładka: Brian Stelfreeze
Zawiera: Black Panther (2016) #1-4, Fantastic Four (1961) #52 
Liczba stron: 144 
Data wydania: 31.08.2016
Cena: 16,99 $ 

Recenzja na podstawie wydań zeszytowych



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.