Avalon » Publicystyka » Artykuł

Reakcja Atomowa #15 - Amazing Spider-Man: Renew Your Vows vol. 2 #1




Amazing Spider-Man: Renew Your Vows vol. 2 #1
Scenariusz: Gerry Conway, Anthony Holden, Kate Leth 
Rysunki: Ryan Stegman, Anthony Holden, Marguerite Sauvage
Kolory: Sonia Oback

Kierunek rozwoju Spider-Mana był już wielokrotnie omawiany prawdopodobnie przez każdego fana Ścianołaza, siedzącego w komiksach trochę dłużej. Wiele osób do tej pory ma żal do Joe Quesady za One More Day, które cofnęło Parkera do poziomu nierozgarniętego kawalera, wyrzucając przez okno interesujący bagaż doświadczeń. Było to tak dotkliwe, że ta jedna rzecz przysłania wiele sukcesów jakie z wydawnictwem odniósł były redaktor naczelny Marvela.  

Nie dziwi więc fakt, że kiedy przy okazji Secret Wars ogłoszono Renew Your Vows, przez komiksowy internet przeszła fala pozytywnych reakcji. Niezrozumiałe jest zaś to, że dopiero po roku Dom Pomysłów zdecydował się kontynuować wątek żonatego Spider-Mana w oddzielnym ongoingu. I tak o to grupa fanów stęskniona za Parkerem sprzed One More Day, w końcu może z czystym sercem kupować komiks o Ścianołazie. 

Przyznam, że Marvel trafił w moje potrzeby idealnie. Starałem się być na bieżąco ze Spider-Manem Slotta. Scenarzysta tworzył przyjemne czytadło, które sprawdza się jako komiks rozrywkowy. Próbuje także zrobić coś więcej z postacią, ale sam kierunek rozwoju nie jest szczególnie interesujący. I pewnie dalej bym czytał przygody Ścianołaza, ale w końcu miałem tego dość. Amazing w wykonaniu Slotta to tak naprawdę przeciętny komiks rozrywkowy, który miał u mnie zawyżoną ocenę przez obecność ulubionej postaci. I kiedy już pozostałem tylko z Milesem Moralesem, wkroczyło Renew Your Vows.

Nie zamierzałem kupować nowej serii. Gdzieś tam z tyłu głowy siedziało we mnie przekonanie, że to będzie po prostu zwykły fanfic Conway’a. Komiks, który pojawił się aby w końcu zagospodarować grupę osieroconych fanów Spider-Mana sprzed One More Day. I w sumie cieszę się, że numer wpadł mi w łapy do recenzji. Dostałem coś, czego nie wiedziałem, że chciałem. Już pierwsza sekwencja komiksu mnie całkowicie kupiła. Otrzymałem Spider-Mana jakiego lubię, w sytuacji za którą tęskniłem i czuję się usatysfakcjonowany. Warto zauważyć, że Conway’owi o wiele lepiej niż Slottowi wychodzi pisanie Petera, jako dojrzałego mężczyzny, w którym siedzi wieczny dzieciak. 

To co mnie jeszcze cieszy, to wybór Mole Mana na głównego przeciwnika pierwszej historii. Może nadinterpretuje, ale to fajne nawiązanie do początku przygód Pierwszej Rodziny Marvela. Tak jakby Conway specjalnie chciał podkreślić w podświadomości czytelnika: "hej, tutaj liczy się rodzina".

Oczywiście komiks nie jest idealny. W niektórych miejscach ekspozycja jest trochę toporna i czasami postaci wypowiadają pewne kwestie tylko dlatego, aby zaprezentować czytelnikowi sytuacje, a nie dlatego, że naturalnie by to powiedziały. Do tego dostajemy wciśnięty na siłę tajemniczy wątek. Poprzez umieszczenie go w pierwszej części numeru, trochę wybija z rytmu i męczy, ale rozumiem chęć zaznaczenia od początku, że w tle będzie się rozgrywać większa intryga. 

W tym wszystkim odnajduje się Ryan Stegman. Pasuje mi do przygód Pająka, ale niestety ma swoje wady… których tutaj nie widać. Aż musiałem się upewnić, czy nie pomagał mu jakiś inny rysownik, ponieważ to jego najpiękniejsze prace w karierze. Na pewno duża w tym zasługa Sonii Oback, nakładającej kolory na Renew Your Vows. To obecnie absolutna czołówka na rynku i widać to wyraźnie w nowej serii Spider-Mana.

Oprócz tego znalazły się dwie luźniejsze historie, pokazujące odpowiednio relację Petera i MJ z córką. Czyta się je sprawnie, rysunki pasują do klimatu, a nawet uśmiechnąłem się szeroko podczas czytania. Właśnie wtedy wiedziałem – tak, to w końcu komiks o Spider-Manie dla mnie.

Tak oto Marvel stworzył linię, aby trafić pod chyba każdego fana Ścianołaza. Mamy wiecznego dzieciaka w Amazing Spider-Man, nastolatka w Spider-Manie, Spider-Gwen w jej solowej serii, fani Spider-Mana 2099 też mają swoją enklawę, a teraz dołącza Renew Your Vows. W KOŃCU!

Czy zatem warto sięgać? Warto, szczególnie jeśli jesteś fanem Spider-Mana sprzed One More Day – to właśnie dla Ciebie ten komiks został stworzony. Nie mniej polecam go także innym. To przyjemna pozycja, pokazująca Spider-Mana od innej strony. Może nie zapowiada się kolejny Vision, ale nie oszukujmy się – Renew Your Vows nie ma i nie musi mieć takich ambicji.




Dominik "Undercik" Nowicki

  
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.