Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Doctor Strange - Początki i zakończenia - Utek

W ramach inicjatywy wydawnictwa Egmont zatytułowanej Klasyki Marvela na polskim rynku pojawił się album Doktor Strange - Początki i zakończenia. Czy warto go kupić? Tego dowiecie się z mojej recenzji. 



Bohaterem komiksu, który przyszło mi dziś zrecenzować, jest Stephen Strange, szerzej znany jako Doctor Strange, najpotężniejszy mag w uniwersum Marvela. Zanim jednak zyskał ten tytuł, czekała go długa droga. Od błyskotliwego studenta medycyny po wschodzącą gwiazdę światowej chirurgii. Jednak los bywa przewrotny i młody lekarz ulega poważnemu wypadkowi, który rujnuje jego dalszą karierę zawodową. 

W trakcie trwania sześcioczęściowej historii, na którą składa się album zatytułowany Początki i zakończenia tytułowy bohater zmuszony jest stawić czoła przeznaczeniu oraz odkryć w sobie siłę i moc daleko wykraczające poza normy realnie otaczającego go świata.

Omawiany przez ze mnie w tej recenzji tom to odświeżona geneza Stephena Strange. Stworzona przez J. Michaela Straczynskiego oraz Samm Barnes a zilustrowana dzięki talentowi Bandona Petersona. Także postacie mu towarzyszącego otrzymały swoje nowe wersje. 

W tej historii Wong nie jest typem stereotypowego służalczego Azjaty, tylko kogoś w rodzaju Liu Kanga z filmu Mortal Kombat. Podobnie Starożytny, który nie przypomina stetryczałego staruszka w orientalnym ubraniu, a seniora w typie Pata Mority z cyklu filmów Karate Kid. Niestety, jeśli te zmiany wyglądów oraz historii postaci mogę uznać za udane, to tego samego nie mogę napisać o tutejszej wersji Clei. 

Ponieważ jestem przyzwyczajony do jej klasycznego wyglądu, to nie podoba mi się brak jej białych włosów oraz charakterystycznej fryzury, oraz jej nieco odrealnionego zachowania. Na kartach tego komiksu wydaje się bardziej waleczna, niż wymienieni powyżej obaj panowie razem wzięci. 

Przejdźmy teraz do strony graficznej, która stoi na naprawdę wysokim poziomie. I tak piekielne stwory pojawiające się na kolejnych stronach omawianej miniserii prezentują się nader plugawo i strasznie. Demony w widowiskowych scenach batalistycznych w wykonaniu Petersona, to kwintesencja opowieści o potężnym czarodzieju, który musi przed nimi obronić nieświadomą niczego ludzkość. 

Do wad omawianego tomu należałoby zaliczyć prostą treść - być może taka miała ona być w zamyśle twórców, by przyciągnąć nowych czytelników - oraz zbyt szybki i efekciarski finał. Postacie drugoplanowe mogłyby doczekać się lepszego rozwinięcia, a klimat całej opisywanej tu historii powinien być bardziej mroczny. 

Początki i zakończenia to bardzo przyjemny w odbiorze album, przede wszystkim dla czytelników, dla których będzie to pierwsze spotkanie z postacią Doctora Strange. Szczególnie, że już za chwilę film o jego przygodach zawita na ekrany polskich kin. 

Utek
Doctor Strange - Początki i zakończenia
Scenariusz: J.Michael Straczynski, Samm Barnes 
Rysunki: Bandon Peterson
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Marek Starosta
Liczba stron: 144
Format: 175x265 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: październik 2016
Sugerowana cena detaliczna: 69,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.