Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Deadpool: Dobry, Zły i Brzydki - Dominik Nowicki

Do polskich sklepów trafił chyba najbardziej oczekiwany tom o przygodach Deadpoola. Czy jednak warto zdecydować się na zakup kolejnych przygód Pyskatego Najemnika? Na to pytanie odpowiedź udziela Undercik.


Tego się nie spodziewałem. Niby Łowca Dusz zwiastował coś poważniejszego, niby czytałem opinie, że to jeden z najlepszych komiksów o Deadpoolu, że w zupełnym innym tonie, ale i tak jestem zaskoczony tym, co dostarczył Dobry, Zły i Brzydki

Zanim przejdziemy do dania głównego, skupię się na wstępie złożonym z dwóch numerów. Tak jak było to w przypadku poprzedniego tomu, scenarzyści po raz kolejny tworzą historię w przeszłości uniwersum Marvela i osadzają tam Deadpoola. Oczywiście przedstawione tam wydarzenia znów będą miały wpływ na teraźniejszość. Niestety jest to najsłabsza część wydania. Tylko nie zrozumcie mnie źle – to naprawdę przyjemna historia, do tego z moim ulubionym duetem w rolach gościnnych (Power Man i Iron Fist), ale nie aspiruje ona do czegoś więcej. Ot, taka krótka, niezobowiązująca fabuła. Wszystko to utrzymane w głupkowatym humorze komiksu o Deadpoolu, z niezwykle absurdalnym głównym przeciwnikiem. I to się sprawdza. Szczególnie, że tak luźny początek to niepoznaka przed tym, co czeka czytelnika w dalszej części.

Tak, Dobry, Zły i Brzydki jest zupełnie innym Deadpoolem. Głupkowaty humor odchodzi na boczne tory, a na scenę wchodzą poważniejsze wątki – przeszłość Deadpoola czy testy na ludziach w Korei Północnej. To kompletny odskok od tego, do czego do tej pory przyzwyczaili mnie Posehn i Duggan. Tak, dawali znaki, że szykuje się coś poważnego, ale i tak na tle poprzednich numerów historia zdecydowanie się wyróżnia. I co w tym najlepsze – nadal czuć, że to komiks o Deadpoolu. Z tą różnicą, że zdecydowanie bardziej dojrzały i poważny. Nie brakuje w nim charakterystycznych rzeczy dla Pyskatego Najemnika – jak humor czy absurdalne rozwiązania fabularne, ale to wszystko zostaje podane w zupełnie innym tonie. Wymowny jest tu moment, kiedy Wade po prostu się... zamyka. Przestaje mówić. To chyba najlepszy efekt, jaki udało się stworzyć scenarzystom. Podkreśla powagę sytuacji i naprawdę daje do myślenia. 

To, co jednak mnie najbardziej cieszy, to sposób w jaki ta dojrzałość została osiągnięta. Można było iść na łatwiznę, wstawiać MHRRROK, dać niezwykle brutalne panele, ale scenarzyści nie na tym opierają klimat. Dobry, Zły i Brzydki jest dojrzały, ponieważ tę dojrzałość buduje historia, postaci, a nawet sam klimat. To nie jest kolejny z tych komiksów, które starają się mówić "patrz, wyrwaliśmy kręgosłup z człowieka, patrzcie jaki dojrzały komiks dla dojrzałego czytelnika". No dobra, są brutalne sceny, często nawet bardzo, ale one naturalnie wynikają z fabuły i to nie one stanowią o dojrzałości komiksu. 

I piszę tak o tej dojrzałości i mówię. Dojrzałość, dojrzałość, dojrzałość, bla bla bla bla bla. Ale tak jak wspominałem – to nadal jest komiks o Deadpoolu. Nadal w całość wplecione są dowcipy. Nadal pojawiają się rozluźniające momenty, które są tutaj naprawdę przydatne. Do tego to taki rodzaj humoru, który idealnie pasuje do postaci i działa on o wiele lepiej niż w poprzednich - teoretycznie luźniejszych – tomach. W tym wszystkim znakomicie odnajduje się Declan Shalvey. Jego kreska idealnie pasuje do tej pozycji. Jest zarówno trochę kreskówkowa, podkreślająca ogólny styl komiksów o Deadpoolu, a jednocześnie potrafi podkreślić powagę historii i fakt, że to naprawdę mroczna opowieść. 

Co zaś się tyczy tłumaczenia – tak naprawdę mógłbym przekleić to, co napisałem w recenzji poprzedniego tomu. Może z tą różnicą, że tym razem było mniej sytuacji, w których można było popsuć dowcipy tłumaczeniem. Więc jeżeli miałbym się czepiać jakiejkolwiek rzeczy w tym komiksie, to co najwyżej tylko tłumaczenia.

Dobry, Zły i Brzydki to po prostu rewelacyjny komiks. Gorąco polecam każdemu. To nie tylko świetna pozycja o Dedadpoolu, ale najzwyczajniej w świecie świetna pozycja. Na dobrą sprawę znajomość poprzednich tomów nie jest szczególnie wymagana, dlatego myślę, że warto dać szansę Pyskatemu Najemnikowi. Lepszej chyba nie będzie.

Dominik "Undercik" Nowicki


Deadpool: Dobry, Zły i Brzydki
Scenariusz: Brian Posehn, Gerry Duggan
Rysunki: Scott Koblish, Declan Shalvey
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Oskar Rogowski
Liczba stron: 156
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: wrzesień 2016
Sugerowana cena detaliczna: 39,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Recenzje powiązanych komiksów:


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.