Avalon » Publicystyka » Artykuł

Reakcja Atomowa #5 - The Fallen #1




The Fallen #1
Scenariusz: Greg Pak
Rysunki: Mark Bagley 
Okładka: Leinil Francis Yu 
Kolory: Ian Herring, Rob Schwager 

Na początku ustalmy jedną rzecz. To, że Hulk zginął nie jest już spoilerem. Nawet jeśli nie o tym nie wiedziałeś – to patrząc na okładkę i tytuł omawianego komiksu, powinieneś się zorientować. Tak, Bruce Banner został zabity w Civil War II #3, dzięki czemu mamy już odhaczoną "obowiązkową śmierć w evencie". I przyznam szczerze jestem zaskoczony, że tak szybko dostaliśmy one-shoty które borykają się z konsekwencjami wydarzeń zaprezentowanych na łamach głównej miniserii. Zeszłotygodniowy The Accused skupił się na zabójcy, więc czas przyjrzeć się poległemu. 

Ciężko mi jakoś sklasyfikować The Fallen, ponieważ nie jest to typowy one-shot. Nie działa on w oderwaniu od innych komiksów wydawanych równolegle. Co prawda historia zamyka się w tym numerze, ale to raczej laurka wystawiona Hulkowi i jego bliskim, aniżeli pełnoprawna fabuła. Pak nawiązuje tutaj do przebogatej historii "Sałaty", a także pokazuje reakcje świata na śmierć Bannera. Jestem pod wrażeniem tego, jak wiele udało mu się tutaj zmieścić, jednocześnie nie sprawiając wrażenia przesytu wątków. Udanie stara się też przekazać się istotę postaci – co jest trudne mając na uwadze to, jak wiele było różnych podejść scenarzystów do kreacji Hulka. Dostajemy przekrój – od potwora do bohatera, od osoby znienawidzonej po ukochaną. Komiks pokazuje całe spektrum emocji jakie wywoływał Banner. Naprawdę pod względem stworzenia laurki, Pak wywiązał się znakomicie ze swojej roboty. 

Jednak na tym nie kończy się funkcja zeszytu. To także wstęp do dalszych wydarzeń w Civil War II. Chociaż mam wrażenie, że będzie on miał znacznie większy wpływ na to co dzieje się w Totally Awesome Hulk, aniżeli na główną miniserię. A skoro już przy Totally Awesome Hulk jesteśmy – The Fallen to tak naprawdę uzupełnienie tej serii. Równie dobrze mógł to być jej kolejny numer i nikt nie miał by do tego większych pretensji. Mimo to, bądźcie spokojni – lektura TAH nie jest wam potrzebna do zapoznania się z The Fallen. Nie zmienia to oczywiście faktu , że TAH to naprawdę porządna seria po którą polecam sięgnąć. 

Niestety nie obyło się bez minusów. Lekko gryzie mi się tu relacja na linii Stark – Banner w kontekście tego co ostatnio czytałem. Jednak to nie jest wielki problem. Nie musiałem za bardzo przymykać na to oka, aby uwierzyć w to co zobaczyłem. Może się czepiam, ale większa bolączko jest dla mnie dość drobny szczegół – obecność niektórych postaci na pogrzebie. Uncanny Avengers – dlaczego akurat ta drużyna Mścicieli a nie inna? Szczególnie, że są tu postaci które nie miały zupełnie nic wspólnego z Hulkiem, na przykład taka Synapse. Co najlepsze – żaden z członków drużyny nie dostaje ani skrawka dialogu, po prostu stoją w tle i na tym kończy się ich rola. Dlaczego więc stoją oni a nie ktoś inny? To trochę wybiło mnie z rytmu, szczególnie, że to sam początek zeszytu. A znalazłoby się sporo postaci, których obecność byłaby przez mnie bardziej oczekiwana. Może to wina Bagleya, który nie wiedział kogo narysować, więc stwierdził, ze wybierze członków Uncanny Avengers boooo… tak? 

Właśnie. Mark Bagley. Nie jestem fanem jego kreski, na szczęście niespecjalnie przeszkadzała mi w lekturze The Fallen. W sumie muszę ją nawet docenić, ponieważ to chyba jedna z lepszych prac tego artysty w ostatnim czasie. Dlatego też ciężko mi jest krytykować ten aspekt, mając na uwadze fakt, że Bagley nie dogaduje się z moim gustem. 

Tak właściwie dla kogo do komiks? Przede wszystkim dla fanów Hulka i powiązanych z nim postaci. Na pewno lektury nie pożałują czytelnicy serii Totally Awesome Hulk. To także ciekawa pozycja dla osób czytających Civil War II. Co prawda nie sądzę, aby The Fallen miał większy wpływ na miniserię, ale na pewno ładnie ją uzupełnia. Szczególnie jeśli chodzi o jakość treści, ta stoi tutaj co najmniej dwa poziomy wyżej niż komiks Bendisa. 

Dominik "Undercik" Nowicki


    

 



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.