Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Secret Avengers vol. 3 - Rodzyn

W uniwersum Marvela nie każda dobra historia toczy się na pierwszym planie. Najlepszym na to przykładem są trzy tomy Secret Avengers vol. 3 Alesa Kota i Michaela Walsha, którym przyjrzymy się w nowej recenzji. 



Pora na recenzję kolejnej bardzo dobrej serii z Marvel NOW!, która mimo to przeszła trochę bez echa, choć moim zdaniem to najlepszy tytuł z Avengers w tytule jaki ostatnio wydał Marvel. Piętnaście numerów, jakie ukazały się w tej serii, to jedna ciągła historia podzielona na kilka wątków, które kręcą się wokół poszczególnych bohaterów związanych z S.H.I.E.L.D.. Ales Kot i Michael Walsh stworzyli pełen akcji i humoru komiks, który wciąga i bawi przez całą jego lekturę. Ale przejdźmy do konkretów. 

Historia czerpie z wątków, które pojawiły się w poprzedniej odsłonie Secret Avengers pisanej przez Nicka Spencera. Nikogo to jednak nie powinno martwić i nie trzeba czytać tamtej historii (sam tego nie zrobiłem), gdyż ogranicza się to głównie do tego, że od teraz M.O.D.O.K. pracuje dla Marii Hill i S.H.I.E.L.D. Relacja, jaką tworzy ta dwójka, jest najlepszą jaka pojawia się w tym komiksie, a tych dobrych jest ich tu naprawdę wiele. Jest dynamiczna, pełna podejrzliwości i działan za plecami drugiej osoby, a mimo to pojawia się w niej odrobina sympatii, jaką darzą siebie nawzajem. 

Sam komiks zaczyna się od pewnej misji Nicka Fury'ego Jr. i agenta Coulsona, którzy na kosmicznej stacji natrafiają na Fury, obcego znanego z komiksów z Captain Britain. Konsekwencją tego starcia będzie spory uraz tego pierwszego oraz zmagania drugiego z zespołem stresu pourazowego i ucieczka z szeregów S.H.I.E.L.D. W pogoń za Coulsonem uda się Hawkeye, który w trakcie swojej podróży natrafi na Deadpoola. Razem stworzą dziwny i szalony duet, na tyle ciekawy, że później zostanie on rozwinięty w niezłej miniserii Hawkeye vs. Deadpool, gdzie dodatkowo pojawia się Kate Bishop. A skoro już piszę o Bartonie, to trzeba zauważyć, że Secret Avengers vol. 3 mocno czerpie w ukazaniu tej postaci z tego co pojawiło się w jego solowej serii pisanej prze Fractiona, puszczając kilkukrotnie oko czytelnikowi. Fani tamtego tytułu powinni więc śmiało sięgnąć po tę serię, na pewno nie zawiodą się jej poziomem. 

Tytułową drużynę uzupełnia Black Widow, która w pewnym momencie musi zmierzyć się w innej rzeczywistosci z Lady Bullseye (i nie tylko), oraz Spider-Woman, która ma chyba najdziwniejsze zadanie ze wszystkich, gdyż przyjdzie jej nawiązać nić porozumienia z bombą (!) o imieniu Ivan. 

Można więc zauważyć, że historia pisana przez Alesa Kota jest pełna dziwnych rozwiązań i pomysłów, z których wielu też nie ujawniam, by nie niszczyć innym zabawy z lektury. Mimo iż jest to długa historia, nie traci ona swej dynamiki na żadnym etapie, Kot dobrze buduje każdy z wątków i nie zaniedbuje ani jednej z postaci, tworząc je zgodnie z ich charakterem i budując między nimi ciekawe relacje. 

Za stronę graficzną wnętrza odpowiedzialny jest Michael Walsh, którego rysunki kojarzą mi się z tymi Davida Aji, gdyby rysował mniej precyzyjnie i swobodniej. Wpływ na to mają pewnie też graficzne nawiązania do tworzonego przez niego Hawkeye vol. 4. Dodam, że od czasu gdy przeczytałem Secret Avengers vol. 3, jego rysunki stały się dla mnie tym, co gwarantuje, że sięgnę po dany tytuł, i jak do tej pory nie zawiodłem się ani na Hank Johnson: Agent of HYDRA ani na X-Men: Worst X-Men Ever. Natomiast okładki do poszczególnych zeszytów stworzył znany z trzech miniserii o przygodach Luthera Strode'a Tradd Moore. Nie wszystkie są świetne, ale na pewno przyciągają uwagę, nawet osób, których jego styl nie do końca przekonuje. 

Jedyne, co naprawdę może przeszkadzać w lekturze całości, to krótka dwuczęściowa historia Original Sin: Secret Avengers Infinite Comics umieszczona w pierwszym wydaniu zbiorczym Secret Avengers. Mimo iż jest pisana przez Kota, brak jej klimatu reszty zeszytów, ale na szczęście nie ma potrzeby jej czytania. 

Komiks stworzony przez Alesa Kota i Michaela Walsha to na pewno jeden z lepszych tytułów, jakie przyszło mi przeczytać w ostatnich latach od Marvela. Żałuję przez to, że nie dostaliśmy więcej historii tego duetu. Kto polubił Hawkeye vol. 4 Fractiona lub Superior Foes of Spider-ManSpencera, nie powinien długo zastanawiać się nad zakupem tego komiksu. A przeczytać powinien go każdy, kto lubi sporo akcji, dziwne historie i sporą dawkę humor. 

5/5 

Recenzja oparta na wydaniu zeszytowym

Rodzyn
 

Secret Avengers vol. 1 Let's Have a Problem 
scenariusz: Ales Kot 
rysunki: Michael Walsh, Ryan Kelly 
zawiera: Secret Avengers vol. 3 #1-5, Original Sin: Secret Avengers Infinite Comics 1-2 
liczba stron: 144 
cena: 19,99 $ 

Secret Avengers vol. 2 The Labirynth 
scenariusz: Ales Kot 
rysunki: Michael Walsh 
zawiera: Secret Avengers vol. 3 #6-10 
liczba stron: 112 
cena: 12,99 $ 

Secret Avengers vol. 3 God Level 
scenariusz: Ales Kot 
rysunki: Michael Walsh
zawiera: Secret Avengers vol. 3 #11-15 
liczba stron: 112 
cena: 16,99$ 

        23546886



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.