Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - All-New X-Men: Zagubieni - Krzycer

W kolejnym tomie All-New X-Men przeniesieni w czasie bohaterowie stają twarzą w twarz z Uncanny Avengers, mierzą się z Mystique i debatują, czy "mutant" to brzydkie słowo. O tym, czy wyszedł z tego dobry komiks, przekonacie się czytając recenzję.


Poprzedni tom All-New X-Men zakończył się cliffhangerem. Ktoś z przeniesionych w czasie X-Men deklarował, że dołączy do grupy dorosłego Cyclopsa, lecz nie wiadomo było kto. Trzeci album podejmuje akcję w tym samym momencie. Od razu dowiadujemy się, kto zmienia strony, ale zanim obie grupy się rozejdą czeka nas jeszcze trochę wzajemnego powarkiwania na siebie i popisów mocy. 

Innymi słowy – otwierający ten album numer jest bardziej zakończeniem poprzedniego, niż początkiem nowej historii. I takie wrażenie – że znajdujące się w tym tomie zeszyty nie bardzo do siebie pasują – dominuje przez całą lekturę. Teoretycznie wątkiem mającym spajać kolejne numery są działania grupy Mystique i, wreszcie, konfrontacja bohaterów ze złoczyńcami, ale to nie do końca działa. A zresztą nawet wtedy zostaje jeszcze ostatni numer, będący zamkniętą historią o dniu, w którym X-Men kosmicznym zbiegiem okoliczności nie muszą z nikim walczyć i mogą się zająć swoim życiem. 

Podsumowując mój zarzut, o ile mogę tak to nazwać – „Zagubieni” są średnio udanym albumem, jeśli ocenimy ich jako osobną całość. Czy, prościej – po prostu nie są osobną całością. Gdyby ktoś miał pomysł, by lekturę serii zacząć od tego tomu – zdecydowanie odradzam takie podejście. Natomiast jako część serii w dalszym ciągu jest co najmniej nieźle. Mamy powolny ale konsekwentny rozwój bohaterów, mamy kolejne ciekawe spotkania różnych postaci owocujące bardzo udanymi scenami, takimi jak rozmowa Havoka i młodego Cyclopsa, rozegrane komediowo mijanki młodej Jean i Rachel Grey czy przemowę Shadowcat o byciu Żydówką. Bardzo sympatycznie wypada ostatni numer – to chyba pierwszy moment, gdy Bendis pozwala swoim postaciom autentycznie się zrelaksować. 

Jest co najmniej nieźle – więc czemu nie „dobrze”? Przede wszystkim ze względu na pretekstowość głównego wątku fabularnego. Działania Mystique nie mają nic wspólnego z X-Men, do konfrontacji między bohaterami i złoczyńcami dochodzi tylko dlatego, że Mystique i Lady Mastermind posługują się wizerunkami młodych X-Men podczas popełniania przestępstw. Praktycznie same się proszą o kłopoty i właściwie nie wiadomo czemu to robią. 
Dialogi są dobre, relacje między postaciami są ciekawe, ale jak spojrzeć szerzej to działania kluczowych postaci nie mają wiele sensu. 

Słowo o rysunkach: większość albumu narysował Stuart Immonen. Recenzując poprzednie tomy pisałem, że bardzo go lubię i uważam za świetnego rysownika. „Zagubieni” nic w tym względzie nie zmieniają. Za to ostatni numer, narysowany przez Davida Lafuente, mocno się gryzie z resztą. Zmiana stylu jest bardzo duża – Lafuente ma przestylizowany, kreskówkowy styl, pełen energii, ale nieszczególnie nadający się do typowego komiksu superbohaterskiego. Na szczęście ten numer to historia obyczajowo-komediowa, a do tego Lafuente jest jak znalazł. Trzeba tylko zrobić sobie przerwę przed lekturą ostatniej części tomu, żeby zmiana nie była zbyt gwałtowna. 

Ostateczny werdykt? „Zagubieni” mają te same zalety, co poprzednie tomy – niezłe dialogi, ciekawie poprowadzonych bohaterów, humor. Brakuje ciekawszej intrygi i sensownie się zachowujących przeciwników.  

3/5

Krzycer
 

All-New X-Men: Zagubieni
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Stuart Immonen, David LaFuente
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Kamil Śmiałkowski
Liczba stron: 120
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: marzec 2016
Sugerowana cena detaliczna: 39,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.