Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #263 - The Punisher vol. 3: Last Days

The Punisher vol. 3: Last Days
The Punisher vol. 3: Last Days 
Scenariusz: Nathan Edmondson 
Rysunki: Mitch Gerads, Moritat 
Okładka: Mitch Gerads
Strony: 176
Cena okładkowa: 24,99$
Zawiera: The Punisher vol. 6 #13-20 
Data wydania: 23 września 2015


Rodzyn: O pierwszych dwóch tomach przygód Franka Castle pisanych przez Nathana Edmondsona pisałem na łamach Living Tribunal ponad rok temu. O trzeciej i ostatniej części przygód tamtego Punishera postanowiłem napisać tuż po jego debiucie w serialowym uniwersum Marvela, być może ktoś skusi się na tę niedługą serię po docenieniu kreacji Jona Bernthala. 

Pierwszy zeszyt otwierający "Last Days" jest niestety najgorszym z całości, głównie za sprawą rysunków występującego gościnnie Moritata, ale także ze względu na nieobecność Franka na jego łamach. Historia ta w całości poświęcona jest drużynie Howling Commandos i ich misji poprzedzającej polowanie na Franka. I choć numer ten pozwala lepiej poznać te postaci, wydaje się być zbędny. Nie można też pozbyć się wrażenia, że Mitch Gerads wyspecjalizowany w rysowaniu takich scen, sprawdziłby się tu dużo lepiej. 

Kolejne pięć numerów to już właściwa historia i ostatni akt zmagań Franka z gangiem Dos Soles i intrygą prowadzącą aż do samego Waszyngtonu. Zmagania Punishera wypadają bardzo dobrze, gorzej prezentuje się tło, czyli zamieszki na ulicach L.A. i to co dzieje się z oficer Sammy Stone, która na przestrzeni całej serii dość szybko traci swoją moralność. Dodatkowo w opowieści tej pojawia się gościnnie Sam Wilson, już w roli nowego Kapitana Ameryki starając się powstrzymać głównego bohatera. Na pewno występ ten warto zaliczyć na plus, zwłaszcza gdy nie ma on tych dobrych za wiele. 

Ostatnie dwa numery, to osobna historia "Final Punishment" będąca ostatnią misją Punishera w ginącym starym Uniwersum Marvela. Franka zostaje zabrany przez Howling Commandos do Iraku, gdzie ma zmierzyć się z terrorystyczną organizacją. Wszystko świetnie tu współgra i gdyby nie świadomość, że uniwersum już za chwilę się odrodzi, byłaby to bardzo dobra opowieść kończąca historię Punishera. 

Edmondson na przestrzeni swojego runu tworzy Franka, który jest zmęczony tym co robi, ale nie przestaje walczyć, bo wie, że nikt inny nie zajmie się tymi złoczyńcami. Nie mają supermocy, działają w cienu, stoją za nimi wpływowe osoby. Frank jest zdeterminowany i działa aż do swojego ostatniego dnia na Ziemi. Działa jak maszyna, choć jest świadom swojego człowieczeństwa i nie uświadczymy tu scen, które moglibyśmy uznać za zbyt nieprawdopodobne. Porównując ten komiks do wcześniejszych przygód Punishera w wykonaniu Grega Rucki, można stwierdzic, że Edmondson stworzył dość naturalną kontynuację, dodając ciekawy rozdział do mitologii Franka. Udowadniając jednocześnie, że nie potrzeba drastycznych zmian w jego życiu, by stworzyć dobrą historię. 

"Last Days" to dobre zwieńczenie interesującego runu i szkoda, że nie było czasu i miejsca na jeszcze jakiś epizod w wykonaniu Edmondsona i Geradsa. Teraz Frank trafi w ręce Becky Cloonan i Steve'a Dillona, debiutantki w tej roli i artysty, który tak się zżył z Frankiem, że wszystkie rysowane przez niego postaci zaczęły tak wyglądać... Czy seria dorówna swoim poprzednikom, będziemy mogli przewidywać już w maju, gdy do sklepów trafi pierwszy numer. 

lt_4pts.png
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.