Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse #444 (07.03.2016)

avalonpulse0.png
Poniedziałek, 07 marca 2016Numer 10/2016 (444)


W ubiegłym tygodniu na pewno ciekawą premierą była nowa seria z przygodami Black Widow. Czy coś jeszcze przykuło uwagę forumowiczów?

02.03.2016

A-Force vol. 2 #3
Darth
: Parę ujęć twarzy, zdecydowanie rysownikowi nie wyszło. Coś nie bardzo dziewczynom wychodzi, walka z wielkim energetycznym czymś i Singurality, musi ich ewakuować. Jaki dokładnie jest zakres twoich mocy? W każdym razie, ekipa w komplecie, She-Hulk będzie teraz przewodzić i szykują się na ponowne spotkanie, nie w komplecie. Miły akcent, ze zwrócono uwagę, ze Medusa nie bardzo się przyda w skafandrze kosmicznym. Negocjowanie z nim i próba przemówienia do rozsądku, trochę taka jakby późno, biorąc pod uwagę, ze z ciekawości uśmiercił paru Inhumans-no nameów i She-Hulk o tym wie. O dajcie spokój z tą tanią drama, wiemy dobrze ze Dazzler..... ok, konieczna operacja, ale jestem pewien że.... ow. Jeśli Singurality lub ktoś inny, nie okaże się mieć jeszcze bardziej uber-duper mocy, to nie widzę innego sposobu aby to cofnąć. Poczekam jeszcze może do zakończenia tej historii i wtedy podzielę się swoimi przemyśleniami.

Avengers Standoff #1: Assault On Pleasant Hill Alpha #1
Krzycer:
Wciąż fajne i potencjalnie ciekawe. Tylko dwie uwagi:
- rany boskie, jak strasznie strasznie dużo ekspozycji upchnięto w ten one-shot. I ile tej ekspozycji jest podane po prostu w formie narracji, z jakimiś połowicznie przypadkowymi obrazkami wrzuconymi tylko po to, by nie wypełniać całego kadru tekstem. Miejscami to się czyta jak coś z lat... z lat... nie jestem pewien, którą dekadę mogę obrazić. 70?
- Maria Hill jest w tym numerze świetna. Byłoby fajnie, gdyby pozostała w szarej strefie - trochę się bałem, że zrobią z niej "rzecz jasna będącą w błędzie" antagonistkę tej historii. I wciąż się trochę tego boję.
- No dobra, trzy uwagi: już się rozpierducha zaczęła? Tak szybko? Liczyłem na trochę więcej fabuły jeszcze...
- No dobra, cztery uwagi: tak jak nie chciałbym, by Hill była "tą złą", tak również nie chciałbym, by Zemo był jednoznacznie zły. Jednak trochę racji by się burzyć mają.
No i wciąz pamiętam czasy, kiedy Zemo był zreformowanym antybohaterem, i mi do nich tęskno. Co mi przypomina: Atlas był zrehabilitowany, był już bohaterem - co on tu robi i czy to wina Bendisa za jego bzdurę z Revengers?
Darth: Whisper to Rick Jones? Cóż, na pewno się tego nie spodziewałem, tylko że nie miałem prawa się spodziewać. Wyjaśnienie jego nagłego skoku umiejętności informatycznych, następuje po fakcie i można je określić jako :because Marvel science. To nie jest dobry twist. To ze Winter Solider jest przeciwny praktykom SHIELD ma sens, ma złe doświadczenia z praniem mózgu i zmianą osobowości(scena jak gotuje była, dziwna) podobnie Steve Rogers. A ponadto dużo gadania, ekspozycja, ekspozycja..... czy Spencer nie zrobił małego foreshadowingu pod te wydarzenia, w serii Secret Avengers? Miło. Dalej gadają, a nadal uważam że Hill nadal wypada bardziej jak villian, ciekawe czy to był jej pomysł, aby z Orrgo(co on tam robi?) zrobić psa, a z Tiger Sharka bezmyślnego rekina. A potem mamy bunt... tak po prostu. Szkoda że pokazano nam większej ilości przygotowywań pod to wyszarzenie. Zemo zwyczajnie powiedział: no to jedziem i się zaczęło.

Black Widow vol. 4 #1
Darth:
Numer przepełniony akcją i ucieczką Black Widow przed SHIELD. Ma to dobre strony, albowiem sama akcja jest pokazana w bardzo dobry sposób. Wadą jest to, iż nie mam pojęcia co się właściwie dzieje. Czemu konkretnie ją ścigają, co takiego ukradła. Nieważne jak dobrze jest poprowadzona akcja, nie będę się nią ekscytował, dopóki nie będę wiedział o co tutaj chodzi. Może chodziło o to by zszokować czytelnika, tylko że już nie raz widzieliśmy, jak heros walczy z agentami SHIELD i samo w sobie, nie robi to większego wrażenia. No ale póki co wydaje się niezłe, podoba mi się sposób prezentacji Black Widow, wiele scen się udało, a Waid ma szansę się zrehabilitować w moich oczach, po tym co robi w swoich Avengers.
Rodzyn: Na ten moment nie można za wiele powiedzieć o kierunku, jaki obieże seria, ani co będzie jej główną osią (choć z kolejnych zapowiedzi można to poniekąd wyczytać). Waid i Samnee dostarczyli nam bowiem numer przepełniony akcją, która sporowadza się do ścigania Black Widow przez agentów S.H.I.E.L.D. nasłanych przez Marię Hill. Nie jest to coś, czego jeszcze nie widzieliśmy, ale dla tych kilku kadrów i sekwencji warto sięgnąć po ten numer, bo Samnee świetnie to wszystko przedstawia. Przez to też czyta się ten numer naprawdę szybko i z nie małą przyjemnością. Jednak jeżeli w kolejnych numerach, gdy przyjdzie pora na przedstawienie konkretnej fabuły, nie będzie ona satysfakcjonująca, nawet rysunki nie pomogą. Mam nadzieję, że Waid pokaże się tutaj z lepszej strony, bo nie spotykam za wiele pozytywnych opinii o jego obecnej pracy nad “All-New, All-Different Avengers”. Seria na pewno ma potencjał dorównać poprzednim przygodom Natashy autorstwa Edmondsona i Noto, które były bardzo ciekawym spojrzeniem na tę postać, i liczę, że tak się stanie.

Deadpool vol. 4 #8
Darth:
To było lepsze niż myślałem. Spodziewałem się kompletnej kaszany, ale okazuje się iż Wade ma bardzo dobry powód aby zapolować na Creeda. A przynajmniej tak mu się wydaje. Całkiem dobrze wypadły sekwencje, w których rzekomo widzi Madcapa, jego przypomina sobie kolejne momenty swego żywota lub konfrontuje się z gościem ze swej przeszłości, z udaną mieszanką czarnego humoru. Nie jest to jakiś wybitny komiks, ale wypadło to znacznie lepiej niż się spodziewałem.

Invincible Iron Man vol. 2 #7
Krzycer
: Ale jak to, Tony Stark nie wie, że Peter jest Spider-Manem? Pogubiłem się...
Darth: Zabrakło Dooma stalkera i jakoś tak nudnawo się zrobiło. Znowu złapałem się na tym jak, zwyczajnie kartkuje. Dużo gadania, nadal nie widzę dobrego uzasadnienia dla obecności MJ, a nie ma prywatny telefon Petera Parkera, toż musi nam wystarczyć. A war Machine najwyraźniej został schwytany przez dwie skąpo odziane famele-ninja z mieczami, to będzie wyglądać ładnie w jego CV. I teraz zabrali mu zbroje, co jakoś mnie nie rusza. I kompletnej ignorancji tego co działo się w okresie Civil war i w zasadzie New Avengers Bendisa ciąg dalszy.

Old man Logan vol. 2 #3
Krzycer
: Rysunki świetne. Kate świetna. Za to Old Man Logan (postać) zaczyna się robić nudny. Jeśli nic się nie zmieni, kwestią czasu będzie, aż to samo spotka Old Man Logana (serię).
Darth: Logan zaczyna być męczący. Liczyłem na to, że po ostatnim numerze Logan dokona do głębszej weryfikacji swojego postępowania, ale nie. Zamierza dalej to ciągnąć, szukając sobie marnie brzmiących wymówek, jak to te wszystkie zmiany nie maja znaczenia, bo jego przyszłość nadal się wydarzy, jeśli czegoś z tym nie zrobi. Szkoda bo sam występ Kaite okazał się bardzo udany, warstwa graficzna to nadal wysoki poziom i jest kilka bardzo udanych dialogów. Ale przydałoby się, aby staruszek dostał jakiś sensowniejszy cel. No i trochę zdziwiłem się, że Kaite nie domyśliła się jak będzie działał Logan po zwrocie "Taka down". Przecież to Wolverine, myślała że co ma na myśli?

Uncanny Avengers vol. 3 #6
Krzycer:
...Duggan naprawdę ma jakieś skrzywienie. Co i rusz prezentuje "swoich" Avengers jako zbieraninę frajerów nie zasługujących na to miano, i wciąż nie jestem przekonany, że to celowe zagranie. A tymczasem w wątku B: tradycji stało się zadość, Hellion znowu jest chłopcem do bicia. Tym razem nawet nie poczekał na jakiś crossover, tylko dostał ot, tak, przypadkiem. Ale hej, przynajmniej wiemy ze jeszcze żyje. Na razie. Tylko mimochodem znowu X-Men wychodzą na buców względem swoich podopiecznych (poprzednim razem byli strasznymi bucami przy przeprowadzce do San Francisco - wtedy też Hellion był pokazany jako jeden z mutantów, którzy zostali na lodzie, bo Cyclops trzymał przeprowadzkę w tajemnicy...). Ale serio, niech mi ktoś wyjaśni ciąg logiczny: X-Men zniknęli - ok. Tak. To rozumiem. Ale X-Men zniknęli z powierzchni Ziemi wraz ze swoją bazą - szkołą Jean Grey. Szkołą, której uczniem był Hellion. Więc jak to się do cholery stało, że Hellion został na lodzie?(Znowu...)

Uncanny X-Men vol. 4 #4
Krzycer:
Dark Riders to Inhumans? To jest retcon, prawda? No dobra, widać, że Xorn nie został wprowadzony po nic. (Tzn jeśli okaże się, że to była jego ostatnia scena to wciąż się zdziwię.) Grupa Magsa próbuje kontratakować, Dark Riders kontr-kontratakują... Zacząłem olewać zapowiedzi, zeby sobie nie spojlerować, ale wszystko wskazuje na to, że następny numer będzie finałem tej historii? Jeśli tak - wszystko spoko. Jeśli nie, to będę narzekał, że jest rozwleczona. Zobaczymy. A tymczasem Land landzi, ale nie chce mi się o tym pisać.
Darth: Fantomex i Mystique maja swoje obowiązkowe krótkie cameo... ok coś niby mówią, ze firma z początku coś tam eksperymentuje, ale nadal mało szczegółów. Dalej Xron ma swój moment.... wiecie co, jesteśmy pewni, ze Shen Xron potrafił coś takiego wcześniej? Miał w głowie czarną dziurę, a nie gwiazdę, nie pamiętam by strzelał promieniami energii. Moja teoria: Xron dostał moce, bo nawdychał Terrigenu, który nie był dla niego szkodliwy, bo był już wówczas człowiekiem. A tymczasem moja teoria do Dark Raiders poszła się kochać. A sam komiks? Gadanie, gadanie, X-Men robią Dark Raider najazd na piramidę, walka pozbawiona kompletnego znaczenia(sami to stwierdzają), uciekają i wychodzi na to, iż Magneto rozgromi teraz ich wszystkich w pojedynkę. Poza tym typowy Land.


Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2016.03.02.

Redaktor prowadzący: Rodzyn
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.