Avalon » Publicystyka » Artykuł

Secret Warriors - drużyna do zadań specjalnych

Co zrobisz, gdy odkryjesz przypadkiem, że Ziemia została zinfiltrowana przez zmiennokształtną rasę Skrulli, a do tego byłeś kiedyś dyrektorem S.H.I.E.L.D.? To proste, spróbujesz stworzyć drużynę, która się z nimi zmierzy.

Seria Secret Warriors narodziła się w głowie scenarzysty komiskowego Briana Michaela Bendisa, odpowiedzialnego za rewelacyjne runy w seriach o Daredevilu, czy też jego odświeżonej wersji Spider-Mana ze świata Ultimate. Debiut bohaterów tworzących drużynę, o której mowa w tym artykule, został zaprezentowany na łamach dwóch numerów innej serii tego scenarzysty, będących zarazem tie-inami do historii pt. Secret Invasion. Dokładnie chodzi o zeszyty #12-13 Mighty Avengers, gdzie za sprawą rysownika Alexa Maleeva byliśmy świadkami powołania na karty komiksów nowego pokolenia bohaterów. I tak Daisy Johnson, którą poznaliśmy już wcześniej w mniniserii Secret War, także autorstwa Bendisa, otrzymała się od ukrywającego się po tam zaprezentowanych wydarzeniach Nicka Fury'ego, polecenie rekrutacji.

Zadanie to wymagało od niej podróży do kilku miejsc na świecie, by znaleźć tam tych, których szuka. I tak do drużyny dołączali Alexander Aaron - syn boga Aresa, syn Doktora Druida, wieloletniego członka Avengers - Sebastian Druid, który odziedziczył po nim zdolności magiczne, Yo-Yo Rodriguez, dziewczyna, która bardzo szybko biega, Jerry Sledge, który potrafi zmieniać swoją skórę w różnorakie substancje lub metale, oraz J.T. Slade o mocach podobnych do Ghost Ridera. W trakcie trwania serii dołącza do nich jeszcze jedna osoba, czyli Eden Fesi, teleporter. 


A, że tekst ten opisuje przygody tajnej grupy, działającej głównie za kulisami głównych wydarzeń w Marvelu, od teraz będziemy operować ich pseudonimami. Syn Aresa, to Phobos, Sebastian Druid to po prostu Druid, Yo-Yo otrzymuje pseudonim Slingshot, Jerry Sledge ksywkę Stonewall, J.T. Slade zostaje Hellfire, zaś Eden Fesi to Gateway.

Pierwszą ważną akcją, w której brała udziała grupa Secret Warriors, była odparcie i pokonanie inwazji Skrulli na Ziemię, co zobaczyliśmy w hsitorii Secret Invasion. 

Spora popularność sprawiła, że włodarze Marvela postanowili dać im własną serię. I już w pierwszym numerze, którego współtwórcą został Jonathan Hickman, późniejszy architekt tej historii, byliśmy świadkami sporej rewelacji. Okazało się bowiem, że za wszystkimi ważnymi organizacjami, firmami, czy też rządowymi agentami, włącznie z S.H.I.E.L.D., stała tak naprawdę Hydra!


To był kolejny powód, by grupa, którą powołał Nick Fury, miała rację bytu. W kolejnych numerach jego drużyna zmierzyła się z łotrami w osobach GorgonaKrakena czy Barona Stuckera

Gdy Norman Osborn po Secret Invasiom przejął władzę nad Tarczą i przemianował ją na H.A.M.M.E.R., podopieczni Nicka wraz ze swym mentorem musieli usunąć się w cień. By zapewnić zaopatrzenie militarne dla swojej organizacji, skorzystali z pomocy Dum Dum Dugana, jednego z najbardziej zaufanych ludzi Nicka.

Seria Secret Warriors to tytuł pełen intryg, szpiegów, podwójnych, a nawet podtrójnych agentów, chwilowych sojuszy, zdrad. Nikt nie może zagwarantować czytelnikowi, że ich ulubiona postać będzie cała i zdrowa. Takim przykładem jest Slingshot, która w potyczce z Gorgonem straciła obie ręce, zastąpione później przez mechaniczne protezy. Jeszcze inne postaci mają mniej szczęścia, bo po prostu giną, a to w obronie towarzyszy, a to na skutek własnych błędów i w konsekwencji zdrady.


Okazuje się bowiem, że takich odziałów Secret Warriors Nick Fury stworzył kilka. Niestety ten dowodzony przez jego syna Jake'a został zdziesiątkowany w walce z Hydrą.

Do zagrożeń, z jakimi musieli zmierzyć się bohaterowie omawianej przeze mnie serii w pewnym momencie dołączyła tajemnicza organizacja o nazwie Leviathan. 

Aby nieco skompresować ten już trochę zbyt długi artykuł teraz będzie bardzo skrótowo. Seria składa się z 28 zeszytów, zebranych łącznie w 6 tomach. To jedna z niewielu rzeczy, które się w Marvelu udały, chodzi mi tu o poziom ogólny serii. Widać, że Hickman miał na nią ogólny zamysł, i udało mu się go zrealizować.


Końcowe zeszyty, to niestety śmierć kilku członków Secret Warriors, nie będę tu spoilerował, o kogo chodzi. Jeśli zainteresował was ten tekst, zapewne sami się tego dowiecie. Machinacje, spiski i tak dalej doprowadzają w końcu do tego, że, to Hydra zostaje rozbita od wewnątrz, a były dowódca Tarczy tryjumfuje, zabijąc Barona von Strukera. Ci bohaterowie, którzy dotrwali do końca poprzez to, czego doświadczyli i byli świadkami, stają się nowym przeszkolonym pokoloniem herosów Marvela.

Ostatni zeszyt to otwarte zakończenie niektórych wątków, które niestety nie zostały pociągnięte w przyszłości przez innych scenarzystów. 

Ogólnie bardzo zachęcam do zapoznania się przygodami Secret Warriors pod dowódzctwem Nicka Fury'ego, to kawał dobrego pełnego akcji komiksu, jakich wcale nie ma tak wiele w obecnej ofercie Domu Pomysłów.

Utek
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.