Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Star Wars: Mroczne Imperium - Rodzyn

"Mroczne Imperium" to komiks, który od swojej premiery budził kontrowersje. Czy nadal zaskakuje, mimo lat które od tego czasu minęły? Czy warto po niego sięgnąć choć jest już niekanoniczny? Sprawdźcie w naszej recenzji.



"Mroczne Imperium" zasługuje na obecność w serii Legend z naprawdę wielu powodów. To pierwszy komiks, jaki wydało Dark Horse po przejęciu praw do Star Wars od Marvela. To też pierwsza historia z tego uniwersum, jaka ukazała się po polsku. Jednak nic by to nie znaczyło, gdyby "Mroczne Imperium" nie było naprawdę ciekawą i oryginalną opowieścią. 

Sześć lat po wydarzeniach z "Powrotu Jedi" Sojusz Rebeliantów, mimo sukcesów, dalej będzie walczył z niedobitkami Imperium, którzy po ponownej mobilizacji stają się jeszcze większym zagrożeniem, mając w swych rękach kolejną potężną broń. Nie, nie jest to kolejna Gwiazda Śmierci, choć celem Niszczycieli Światów jest to samo, czyli zniszczenie ruchu oporu. Rebeliantom przyjdzie także zmierzyć się z zagrożeniem, które pojawi się wśród ich szeregów, gdy Luke Skywalker zostaje jeszcze mocniej przyciągnięty przez Ciemną Stronę. 

Historia, jaka wynika z tych fundamentów jest zaskakująca, a pomysły, które możnaby uznać za ryzykowne i wręcz głupie, wypadają bardzo dobrze i naturalnie. Bohaterami opowieści są dobrze nam znane postaci, oprócz Luke'a, Lei i Hana pojawiają się tu także Cheewbacca, Lando czy też Wedge. Swoje pięć minut ma także sam Bobba Fett. Historia nie jest wolna od nowych twarzy i poznajemy kilku dawnych znajomych Hana, którzy gotowi są pomoć naszym bohaterom w nowej przygodzie. Wspomniane postaci przentują się zgodnie z tym, co widzieliśmy w filmach i nie czuć przy lekturze pewnych nieścisłości jakie towarzyszyły mi przy lekturze "W Cieniu Yavina". Widać naturalny rozwój naszych bohaterów, szczególnie Leia wychodzi tutaj na pierwszy plan. 

To, co dla mnie jest jednak większym plusem tego komiksu niż sama historia, to rysunki. Cam Kennedy przedstawia świat Gwiezdnych Wojen w oryginalny sposób, który na pierwszy rzut oka nie pasuje do tego uniwersum i nie wpasowuje się w niego tak jak to co obecnie przedstawiał nam np. John Cassaday, ale po chwili da się wychowycić w nich klimat Gwiezdnych Wojen, który widać nie tylko w projektach statków. Efekt ten tworzony jest także przez świetne kolory, które często ograniczają się do jednej barwy i jej odcieni na jednej planszy. Takie oryginalne rysunki na pewno nie każdemu się spodobają, ale mają swój urok i są idelanym przekazem prezentowanej historii. 

"Mroczne Imperium" to komiks o na pewno cięższym klimacie niż oryginalej trylogii, co potęgują rysunki Kennedy'ego. Pomysły Veitcha mogą się wydać kontrowersyjne, ale dobrze wypadają jako kontynuacja "Nowej Nadziei". Choć jest to już historia niekanoniczna, warto zobaczyć, jak ten scenarzysta widział przyszłość Imperium i Rebelii. Warto zapoznać się z tym komiksem jako pewną ciekawostą, na pewno nie będzie to zmarnowany czas. Choć warto też przed zakupem rzucić okiem na przykładowe plansze, by nie czuć rozczarowania w trakcie lektury.

Rodzyn
 

Star Wars: Mroczne Imperium 
Scenariusz: Tom Veitch 
Rysunki: Cam Kennedy 
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 152
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Data wydania: styczeń 2016
Sugerowana cena detaliczna: 49,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.