Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Superior Spider-Man: Mój własny najgorszy wróg - Radziu

Po moim zdaniem nieudanym pierwszym tomie Superior Spider-Man od Egmontu, moje oczekiwania względem kontynuacji były dość niskie. Czy druga część historii, w końcu naprawdę zawierająca zeszyty z serii Superior Spider-Man (zamiast Amazing Spider-Man), to odkupienie Dana Slotta czy też może próba sprzedania średniaka polskiemu czytelnikowi? Jeśli jesteś ciekawy, zapraszam do recenzji. 



Najpierw trochę słów wstępu w celu przypomnienia i wyjaśnienia. Głównym bohaterem jest tutaj Otto Octavius (przez lata znany jako Doctor Octopus) w ciele Petera Parkera. Cały komiks opowiada o walce z różnymi przestępcami znanymi z przeszłości Pajęczaka (przede wszystkim z Sępem), przy czym poczynania bohatera komentuje „duch”- prawdziwa świadomość Petera. 

Cały ten tom to dla mnie wielkie pozytywne zaskoczenie. Jak ja się podczas lektury dobrze bawiłem! Po wstępie do historii ("Ostatnie życzenie") prawie kompletnie skreśliłem Dana Slotta. Tymczasem tutaj została mi zaserwowana świetna fabuła z licznymi zwrotami akcji. Jedna część tego sukcesu to momenty, kiedy w roli głównej występuje Spider-Man. Druga to życie Petera Parkera. Scenarzysta bawi się z odbiorcą, pokazując różnice między postacią, którą znamy od 1962 r. a Octaviusem, udającym go. Wymaga to niezwykłego kunsztu od autora. To wszystko okraszone genialnymi komentarzami prawdziwego Petera Parkera, którego słyszymy i widzimy tylko my, czytelnicy. Kolejnym elementem tej bardzo sprawnie zaprojektowanej układanki są postacie towarzyszące Człowiekowi-Pająkowi, z którymi wchodzi w niebanalne relacje. Poczynając od klasycznych, jak MJ Watson, Ciocia May czy JJ Jameson a kończąc na przestępcach. 

W recenzji poprzedniego tomu niezbyt pochlebnie wypowiedziałem się o rysunkach. Zamiana Elsona i Ramosa na Stegmana i Camuncoliego wyszła jednak komiksowi na dobre. Warstwa wizualna jest atrakcyjna i dynamiczna, co zapewnia bardzo sprawną i przyjemną lekturę. Nie zauważyłem również kadrów robionych od niechcenia. Jedyną drobną wadą jest czasami nienaturalny anatomicznie wygląd Spider-Mana. 

Na końcu dodano dość sporą galerię wariantów okładek zeszytów zawartych w "Moim własnym najgorszym wrogu" oraz miniaturki wszystkich zeszytów Amazing Spider-Man #1-700. 

Jako podsumowanie wystarczyłyby 3 słowa: warto, jest lepiej. Nie widać tu większych zgrzytów, tytuł jest warty swojej ceny, czekam na więcej. Ode mnie 4,5/5. Mam nadzieję, że Danowi Slottowi starczyło talentu, by cały run charakteryzował się taką świeżością jak drugi tom (a pierwszy Superior Spider-Mana).

Radosław "Radziu" Szalek
 

Superior Spider-Man: Mój własny najgorszy wróg
Scenariusz: Dan Slott
Rysunki: Rayn Stegman, Giuseppe Camuncoli
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Piotr Cholewa
Liczba stron: 120
Format: 167x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: grudzień 2015
Sugerowana cena detaliczna: 39,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.