Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Avengers: Ostatnie Białe Zdarzenie - Radziu



Avengers vol. 2: Ostatnie Białe Zdarzenie to kolejny etap drogi Hickmana do Secret Wars wydany przez Egmont w ramach serii Marvel NOW. Ten tom zilustrowali Mike Deodato i Dustin Weaver. Pojawia się tutaj sporo różnych elementów - nowy superbohater o dużej mocy, kłopoty kanadyjskiej grupy Omega Flight i Avengersi podczas tajnej misji w kasynie w Hongkongu.

Jak dla mnie to za dużo wątków na jeden tom. Panuje tutaj kompletny chaos. Musiałem kilkukrotnie zastanowić się, o co w ogóle w komiksie chodzi. Nie wiem, może to ja nie nadaję się do historii o tak dużej ilości postaci i z tyloma wydarzeniami. Osobna, aczkolwiek powiązana kwestia, to jakość tych wątków. O ile wątek nowego Starbranda, postaci o wielkiej mocy, wyszedł całkiem przyjemnie, to jednak nie było tam niczego zaskakującego. Dostaliśmy typowego niestabilnego młodego człowieka, który został przytłoczony ogromną siłą i który nie funkcjonuje prawidłowo w społeczeństwie przez sposób, w jaki był traktowany w przeszłości. I do tego grupę superbohaterów, która stara się wyciszyć problem. Gorzej wypada czas spędzony przez superbohaterów w kasynie. Całość wygląda, jakby Hickman naczytał/naoglądał się za dużo Casino Royale (bohaterowie muszą udawać, że interesuje ich gra w kasynie, podczas gdy wokół rozgrywają się spiski). Szkoda, że nie przejął po Ianie Flemingu talentu do pisania dobrej historii dziejącej się w kilku pomieszczeniach, wymyślania ciekawych zwrotów akcji i budowania suspensu. Trochę lepiej jest z przedstawieniem Omega Flight, które wpadło w kłopoty podczas misji zabezpieczenia miejscowości Regina w Kanadzie po ataku Ogrodu na Ziemię (co było przedstawione w pierwszym tomie). Zastosowano ciekawy zabieg narracji w formie raportu- dziennika z misji.

Ktoś mógłby powiedzieć, wyciągając wnioski z tego akapitu, że komiks nie podobał mi się, bo ciągle na niego narzekam. Byłaby to jednak nieprawda. Ujmując komiks całościowo to nie była zła lektura, całkiem przyjemna w momentach, gdy wiedziałem, co się dzieje. Warto jednak zaznaczyć, że scenarzysta nie skupia się w ogóle na bohaterach (co byłoby niemożliwe przy ich ilości), przedstawia jedynie wydarzenia. 
Pod względem wizualnym jest to komiks nierówny. Bardzo mi się podobał we fragmentach, które rysował Deodato. Natomiast druga część tomu, która była rysowana przez Weavera, nie przypadła mi zbytnio do gustu. Mimo zachowanego "realizmu" artystycznie jest zupełnie nijako, nie było momentów zapierających dech w piersiach. 
Avengers: Ostatnie Białe Zdarzenie polecam jako kolejny etap na drodze do Secret Wars. Oceniając ten komiks jako osobny tom: jest to solidny, niczym nie wyróżniający się mainstream, nierówny pod względem rysunkowym. Trochę zbyt chaotyczny. Szkoda, że na Avalonie nie obowiązuje 10-stopniowa skala, bo dałbym 6,5/10. Przy skali 1-5 ode mnie 3,5. 

Radziu
Avengers: Ostatnie Białe Zdarzenie
Scenariusz: Jonathan Hickman
Rysunki: Mike Deodato, Dustin Weaver
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Jakub Syty
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 120
Format: 165x235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: listopad 2015
Sugerowana cena detaliczna: 39,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.