Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Hulk: Szary - Dominik "Undercik" Nowicki



Polski czytelnik ma szczęście do "kolorowych" serii Marvela. Najpierw w WKKM pojawił się Niebieski Spider-Man, potem, przy okazji premiery serialu, Żółty Daredevil. Mucha jednak na tym nie skończyła i w tym miesiącu ukazał się "Hulk: Szary" – trzecia i na razie przedostatnia miniseria z tej serii.

To komiks, który powstał podczas tej dobrej ery twórczości Jepha Loeba. Wraz z Timem Sale po raz kolejny cofa się do początków działalności bohatera, aby móc zdefiniować tę postać. Tym razem narrację tworzy rozmowa pomiędzy Bannerem a Doc Samsonem, podczas której wracają do pierwszych momentów istnienia Hulka. I tu dochodzimy do pierwszego wyzwania, przed jakim stanęli Loeb i Sale. O ile mimo wielu pomysłów na Spider-Mana czy Daredevila ich rozwój jest w miarę konsekwentnie prowadzony, tak na Zielonego Olbrzyma jest masa pomysłów (a może brak czegoś konkretnego?) i praktycznie każdy nowy scenarzysta obiera z nim nowy kierunek. No bo przeanalizujmy, co się działo ostatnio? Hulka wystrzelono w kosmos w obawie przed sianiem destrukcji, tam został gladiatorem, potem władcą i kiedy wydawało się, że znaleziono mu miejsce w Uniwersum Marvela, to planeta została zniszczona, wściekły wrócił na Ziemię, aby rozprawić się z tymi, którzy go wystrzelili z Ziemi. Potem mieliśmy hecę z Hulkami każdego koloru (ten zły okres twórczości Loeba). Po tym wszystkim przyszedł czas aby rozdzielić Bannera i Hulka, potem Banner i Hulk pracowali dla S.H.I.E.L.D., a ostatnio Hulk otrzymał przydomek Doc Green i od-Hulkowywał kolorowe Hulki. A teraz status Hulka nie jest jasny, a w Zielonego Olbrzyma wciela się Amadeus Cho. I to wszystko w 10 lat z różnymi scenarzystami, z różnymi seriami. A to wszystko działo się już po wydaniu w USA Hulk: Gray. Życiorys Bannera jest niezwykle skomplikowany. Co więc zrobiono w "Hulk: Szary"? Skupiono się na najprostszym motywie – odpowiedniku potwora Frankensteina. Muszę przyznać, że to działa. Szczególnie, że komiks korzysta z subtelnych symboli czy metafor, których nie chcę zdradzać, aby nie popsuć Wam przyjemności z lektury. 


Komiksy Marvela są współczesną mitologią (tak jak DC), a "Hulk: Szary" idealnie wpasowuje się w tą analizę zjawiska. To historia prezentująca narodzenie się jednego z tych mitów i w dość prosty sposób przedstawiająca głębię postaci. Służą do tego trzy relacje – z Betty Ross, Rickiem Jonsem i Generałem Rossem. Loeb wykorzystuje je, aby przedstawić Hulka z różnych stron, bohaterskiej, zagubionej czy po prostu bycia potworem. Wszystko się znakomicie uzupełnia. Znakomicie rozłożono akcenty i w idealny sposób podzielono czas na różne wątki. Dzięki czemu czyta się to naprawdę przyjemnie i ma się poczucie, że wykorzystano każdy skrawek strony, a mimo to lektura się nie dłuży. 

Pomagają w tym prace Tima Sale. Jego Hulk jest rewelacyjny i polecam poczytać dodatki na końcu komiksu o projektowaniu tej postaci. Do tego artysta tworzy wspaniałe krajobrazy, na które mógłbym długo patrzeć. Nie skupia się tylko na bohaterach, ale także ich otoczeniu, co dodaje klimatu historii. Jak pewnie się domyślacie, prace wyglądają tak jak w "Spider-Man: Niebieski" czy "Daredevil: Żółty" i nawiązują do stylistyki lat sześćdziesiątych. Mogą przez to nie przypaść każdemu do gustu, dlatego przed zakupem warto zapoznać się z przykładowymi stronami. Niestety niesie to też za sobą kilka wad. Niektóre fragmenty są wręcz paskudne. O ile, jak już wspomniałem, Hulk jest przedstawiony genialnie, tak twarze postaci czasami wypadają niezwykle słabo. Jako przykład zobaczcie Bruce'a Bannera:

Grafika pochodzi z angielskiej wersji Hulk: Gray #2 

Piękne, no nie? W komiksie znajduje się kilka takich wpadek i wpływają negatywnie na odbiór komiksu. Na szczęście tylko ten jeden przypadek wybił mnie z lektury. 

Tu dochodzimy do momentu, w którym trzeba zdecydować, dla kogo jest ten komiks i dochodzę do wniosku, że chyba dla każdego. Znakomicie buduje mit Hulka i analizuje jego charakter. To niezwykle przyjemna historia, która trafi zarówno do fanów Zielonego Potwora, jak i do osób nieprzepadających za nim. Prosta historia, która jednocześnie ma głębię. Myślę, że skoro wydano ją u nas w kraju, to warto się z nią zapoznać. Mimo pojedynczych wpadek w szacie graficznej.


Dominik "Undercik" Nowicki
 

Hulk: Szary
Scenariusz: Jeph Loeb
Rysunki: Tim Sale
Wydawnictwo: Mucha Comics
Tłumaczenie: Marek Starosta
Liczba stron: 160
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Data wydania: grudzień 2015
Sugerowana cena detaliczna: 65,00 zł


Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.