Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Star Wars: Darth Vader i Widmowe Więzienie - Rodzyn



Jako drugi w kolekcji "Legend" wydawnictwo Egmont zaprezentowało komiks, który jako jeden z ostatnich miał swoją premierę przed przejęciem Lucasfilm przez Disney'a. Było to zaledwie niecałe trzy lata temu, w okresie w którym nieświadome niczego Dark Horse zmieniało swoją strategie i tworzyło nowe plany w tej linii wydawniczej, po tym, jak końca dobiegły ich dwie flagowe serie, "Dziedzictwo" i "Rycerze Starej Republiki", wydane również w całości na naszym rynku przez Egmont. Wydawnictwo postanowiło wtedy skupić się bardziej na postaciach znanych z filmowych trylogii, a nie jeszcze bardziej powiększać uniwersum, co obecnie robi także Marvel. 

"Darth Vader i Widmowe Więzienie" to tytuł, który w tym okresie zdobył najwięcej pochwał od fanów i po lekturze ciężko się temu dziwić. Historia rogrywa się niedługo po wydarzeniach z "Zemsty Sithów", gdy Imperium dopiero się kształtuje. Imperator napotyka już od samego początku na opór, którego źródłem są jego byli poplecznicy wśród kadry dowódców i ich podwładnych. Cała ta intryga zostaje tutaj ciekawie ukazana, ale i tak najwięcej uwagi czytelnik poświęca Mrocznemu Lordowi, który już oswojony z ciemną stroną Mocy, lojalnie działa w imieniu Palpatine'a. 

U boku Vadera pojawiają się dwie postaci: porucznika Tohma i moff Trachta. Pierwszy z nich jest narratorem całej historii, a dokładnie jest nim jego raport opisujący wydarzenia związane z Widmowym Więzieniem. Podobnie jak Vader, a może i nawet dużo bardziej, jest on zapatrzony i Imperatora i idę ładu, jaki wprowadził. Drugim towarzyszem jest postacią, którą stali czytelnicy Star Wars Komiks mogą kojarzyć z jednego z Wydań Specjalnych pisma (3/2011), w którym opisany jest dalszy ciąg ich relacji. Tutaj widzimy dopiero element jego drogi na szczyt i już od początku widać, że nie pała ogromną sympatią do Dartha Vadera. 

Pora napisać coś o tytułowym Widmowym Więzieniu, jednak nie chciałbym za bardzo niczego spoilerować. Na pewno jest to miejsce dodające kolejnych argumentów przeciwnikom zakonu Jedi, który pokazuje jeszcze większą hipokryzję w swoich działaniach. Nic dziwnego, że Anakin został przyciągnięty do siebie przez Palpatine'a. 

Rysunki Agustina Alessio również można uznać za atut albumu, choć znajdą się osoby, którym nie przypadnie do gustu. Artysta świetnie sobie jednak radzi w oddawaniu klimatu poszczególnych wydarzeń. Początkowe sceny pełne jasnych kolorów już po chwili, wraz z rozpoczęciem właściwej akcji, zostają zastąpione przez ciemną zieleń i czerń. Bardzo dobrze wypadają tu zarówno dynamiczne sceny walk, jak i momenty z "gadającymi głowami". 

Z pewnością jest to komiks, po który sięgnąć może każdy, nie tylko fani znający masę innych komiksów wydawanych przez ponad dwie dekady przez Dark Horse. Spodoba się on każdemu, kto w pewien darzy sympatią Dartha Vadera, został on tu naprawdę ciekawie i dobrze zaprezentowany. Jestem bardzo zadowolony z tego, że album ten znalazł się w serii "Legend", gdyż w przyszłości ma szansę stać się równie kultowy, co inne, dużo starsze pozycje. 

Rodzyn
 

Star Wars: Darth Vader i Widmowe Więzienie 
Scenariusz: Haden Blackman 
Rysunki: Agustin Alessio 
Okładka: Tsuneo Sanda 
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski 
Tytuł oryginalny: Darth Vader and the Ghost Prison 
Wydawca oryginalny: Dark Horse Comics 
Rok wydania oryginału: 2013 
Seria: Star Wars (Egmont) 
Liczba stron: 120 
Format: 170x260 mm 
Oprawa: miękka 
Papier: kredowy 
Druk: kolor 
Data wydania: wrzesień 2015
Sugerowana cena detaliczna: 49,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.