Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #261 - Star Wars: Journey to Star Wars: The Force Awakens - Shattered Empire

Star Wars: Journey to Star Wars: The Force Awakens - Shattered Empire
Scenariusz: Greg Rucka
Rysunki: Marco Checchetto, Angel Unzueta oraz Emilio Laiso
Strony: 136 
Cena okładkowa: 16,99 $ 
Zawiera: Star Wars: Journey to Star Wars: The Force Awakens - Shattered Empire #1-4, Princess Leia #1 oraz Star Wars #1
Data wydania: 17 listopada 2015 

Dominik "Undercik" Nowicki: Na początku tego roku Marvel przejął prawa do komiksów ze świata Star Wars od wydawnictwa Dark Horse. Chyba każdy się tego spodziewał od momentu, kiedy ogłoszono, że Disney nabył od George’a Lucasa prawa do Gwiezdnych Wojen. Od razu ruszyło kilka serii regularnych jak i miniserii. Patrząc jednak na olbrzymią machinę promocyjną "Przebudzenia Mocy", było wiadomo, że Dom Pomysłów chcąc nie chcąc się w to wszystko włączy. Tak oto powstał oficjalny wstęp do "Star Wars: The Force Awakens" – "Shattered Empire".

Obiecywałem sobie dużo po tym komiksie. Szczególnie, że wzięła się za niego dwójka, która zdążyła już sobie wyrobić nazwiska – Greg Rucka oraz Marco Checchetto. Niestety czuje się trochę zawiedziony. Po pierwsze dlatego, że spodziewałem się czegoś więcej, jako wstęp do filmu. To jest bardziej epilog do "Powrotu Jedi", który stara się być pomostem między obydwoma epizodami. Od razu jednak nadmienię, że piszę tę recenzje przed seansem "Przebudzenia Mocy".

Główną bohaterką jest pilotka Rebelii – Shara Bey, akcja zaczyna się zaś podczas znanej z filmów Bitwy o Endor. Przez cztery numery protagonistka łączy siły praktycznie z każdą ważniejszą postacią oryginalnej trylogii. W tym miejscu pojawia się problem. O ile łatwo można polubić postać, tak w niektórych momentach niewiele brakuje, aby stała się Mary Sue. Na szczęście końcówka historii implikuje między wierszami usprawiedliwienie dla takiego kierowania protagonistką. Niestety mam wrażenie, że gdyby było więcej miejsca, dałoby się poprowadzić Bey trochę subtelniej. Ciężko mi tutaj powiedzieć, czy coś można by obciąć, bo pozostałe miejsce jest wykorzystywane, aby pokazać postaci z filmów z trochę innego punktu widzenia. Ale mam wrażenie, że mimo wszystko dałoby radę to zrobić, gdyż komiks nie jest przesadnie przeładowany treścią. Czyta się go szybko i z dużą przyjemnością, ale pozostawia pewien niedosyt. To dało się zrobić lepiej. Na szczęście końcówka historii implikuje między wierszami usprawiedliwienie dla takiego kierowania postacią.

Inną kwestią są rysunki. Pierwszy numer jest genialnie zrobiony, za co należą się brawa dla Checchetto, problem pojawia się później, gdyż artysta nie narysował całości. Dołączają do niego Angel Unzueta oraz Emilio Laiso i wtedy zaczyna się problem. Może oceniane oddzielne jakoś by się broniły, ale w zestawieniu z pracami Marco, wypadają blado i burzą jednolitość warstwy graficznej. Do tego księżniczka Leia wygląda fatalnie. Nie dość, że jest strasznie blada, to jej cera wypada tak sztucznie jakby była lalką z porcelany. Dobrze nie wyglądają też postaci z otwartymi ustami… Domyślam się, że wynika to z niedotrzymywania terminów przez Checcheto, a czas przecież gonił – cztery numery zostały wydane na przestrzeni półtora miesiąca. O ile Rucka mimo tego, że nie napisał tego komiksu na swoim poziomie, to scenariusz da się obronić, ponieważ „Shattered Empire” czyta się naprawdę fajnie i nie żałuje czasu na lekturę. Nawet jeśli wniesie niewiele do filmu. Tak brak jednolitości rysunków, psuje efekt i obniża wrażenia z lektury.

Gdybym miał krótko określić komiks, to powiedziałbym, że to fajna i przyjemna lektura. To chyba wystarczy na opisanie "Shattered Empire". Nie jest to pozycja obowiązkowa, ale raczej nikt nie będzie czuł straty czasu po przeczytaniu. Tak naprawdę jeśli lubisz Gwiezdne Wojny i na fali wchodzącego do kin "Przebudzenia Mocy", chcesz poczytać coś z tego świata, to ta pozycja będzie dobrym wyborem na krótką i niezobowiązującą lekturę.

Wydanie zbiorcze zawiera dodatkowo pierwszy numer oryginalnej serii Star Wars z 1977 roku wydanej przez Marvela, a także Princess Leia #1. Recenzja została oparta na wydaniach zeszytowych  Star Wars: Journey to Star Wars: The Force Awakens - Shattered Empire.


3,5

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.