Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #259 - Howard the Duck TP vol. 0: What the Duck?

lt259.jpgHoward the Duck vol. 0: What the Duck?

Scenariusz: Chip Zdarsky 
Rysunki: Joe Quinones 
Okładka: Joe Quinones 
Data wydania: 23.09.2015
Liczba stron: 112
Cena: 16.99$
Zawiera: Howard the Duck (2015) #1-5 

Rodzyn: Sukces filmowych "Guardians of the Galaxy" dał nam nie tylko masę tytułów powiązanych ze Strażnikami Galaktyki, ale także jedną rzecz wartą uwagi: nową serię z Kaczorem Howardem w roli głównej, której z pewnością byśmy nie dostali, gdyby nie wprawiająca wiele osób w zdziwienie filmowa scena po napisach. 

Tytuł trafił w ręce Chipa Zdarsky'ego, do tej pory znanego głównie ze swojej współpracy z Mattem Fractionem nad Sex Criminals, przez co był pewną niewiadomą, jednak po przeczytaniu całości mogę stwierdzić, że był to dobry wybór. Za stronę graficzną odpowiedzialny został Joe Quinones, którego rysunki dopełnione kolorami Renziego są po prostu idealnie dopasowane do tej serii. Bez względu na to, czy rysuje sceny w Nowym Jorku czy na stacji kosmicznej, wszystkie bardzo dobrze wypadają. 

Pewien wstęp do serii pojawił się na ostatnich stronach recenzowanej przeze mnie niedawno She-Hulk vol. 3 autorstwa Charlesa Soule'a, gdy do budynku, w którym pracuje Jen, wprowadził się właśnie Howard. Nie spodobało się to za bardzo superbohaterce, jednak sceny te okazały się zapowiedzią dłuższej historii. Howard zakłada tam własną firmę detektywistyczną, a we właściwej już serii jako pomocnik dołącza do niego Tara Tam, interesująca dziewczyna skrywająca pewien sekret. Razem tworzą ciekawy duet, a ich pierwszą sprawą staje się odzyskanie pewnego artefaktu, który sprawi im niejeden problem na łamach tych pięciu zeszytów. 

Seria pisana przez Chipa Zdarsky'ego pełna jest występów gościnnych i poza wspomnianą już She-Hulk w kolejnych numerach kilkukrotnie pojawia się również Spider-Man, który, zdaje się, że wraz ze swoją ciotką trafi do regularnej obsady w nowej odsłonie serii. Powiązanie z filmem wymusiło oczywiście pojawienie się tutaj także Strażników Galaktyki. Swoje występy zaliczają też Doctor Strange, Fantastyczna Czwórka oraz wielu innych bohaterów, jednak nie czuć, by seria była nimi przeładowana, w centrum wydarzeń wciąż pozostają Howard i Tara. 

Oprócz głównej historii, Zdarsky uzupełnia serię kilkoma krótszymi historiami, gościnnie rysowanymi przez Jasona Latoura (Southern Bastards), Roba Guillory (Chew) i Kate Cook. Howard musi tam mi.in. zmierzyć się na sali sądowej z duetem Iron Fist/Luke Cage, którzy oskarżają go o bezprawne wykorzystywanie ich marki "Heroes for Hire", czy też pomóc kilku osobom podszywającym się pod znanych superbohaterów. Historie te, choć niezwiązane z głównym wątkiem, są ciekawym dodatkiem i mam nadzieję, że będą pojawiać się także w nowej odsłonie serii. 

Choć nie jest to poziom Sex Criminals, w pojedynkę Zdarsky radzi sobie całkiem dobrze. Seria skupiona jest głównie na humorze i pokazaniu wielu absurdów Uniwersum Marvela, przez co nie do każdego może ona trafić. Jeżeli jednak komuś się spodoba, to na pewno zostanie z nią na dłużej, mimo iż vol. 0 można też czytać jako zamkniętą historię. Kolejny numer Howard the Duck, ponownie z jedynką na okładce, już pojawił się na sklepowych półkach. 

lt_4pts.png

Recenzja powstała na podstawie wydań zeszytowych
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.