Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Avengers: Świat Avengers - Rodzyn

avengers1b.jpg


Na Avalonie omówione zostały już wszystkie komiksy wydane przez Egmont w ramach ich pierwszej fali Marvel NOW!, ja jednak chciałbym jeszcze na chwilę wrócić do pierwszego z nich, czyli "Świata Avengers", po części też patrząc na ten tom z perspektywy całego runu, jak i również historii pojawiającej się w serii "New Avengers". 

Zapowiedź Jonathana Hickmana jako nowego scenarzysty obu flagowych tytułów o Avengers była witana z pozytywnym odbiorem, zwłaszcza po fatalnej końcówce w wykonaniu Bendisa. Twórca mający w swoim dorobku ciekawy run o Pierwszej Rodzinie Marvela dawał spore nadzieje i po części je spełnił: dostaliśmy wielką historię, która posiadała równie wielkie konsekwencje. Jednak w tym wszystkim został niestety zatracony jeden element, dla mnie o wiele ważniejszy, i chodzi mi tu oczywiście o charakter postaci i ich interakcje. 

Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że tak nie jest, bo w pierwszym tomie druga połowa albumu specjalnie poświęcona jest trójce nowych Avengers, mamy też na początku przeplatającą się z główną historią dość długą rozmowę między Tonym a Stevem. Jednak tak naprawdę trudno tam znaleźć prawdziwe emocje, a jedynie proste streszczenie przeszłości bohaterów czy ich myśli. Choć pewnym wyjątkiem mogłaby być historia z Kapitan Wszechświat w roli głównej, gdzie nosicielka mocy, jak i sama postać, zostaje ciekawie ukazana w rozmowie z Shang-Chi. O wiele lepiej Hickmanowi wychodzi budowa interakcji i motywacji postaci w "New Avengers", gdzie naprawdę czuć to wszystko wśród członków Illuminati, o czym pisał już Krzycer w swojej recenzji tamtego albumu. 

Ciekawe przy tym tytule jest to, że przy początkowym czytaniu zeszytówek tej serii historia wydaje się mocno ciągnąć, a przy ponownej lekturze, gdy ma się pod ręką więcej części, dość szybko zmierza ku końcowi. Widać wtedy wyraźnie, że brakuje w niej pewnego momentu pozwalającego postaciom zmierzyć się z czymś innym niż z nieustającym zagrożeniem dla planety. No właśnie, Hickman zaczyna swój album mocnym przytupem i nie odpuszcza tego do samego końca serii, tego możecie być pewni. Skala wydarzeń ciągle się powiększa, kolejne elementy układanki zaczynają się łączyć w całość, a wrogowie stają się sojusznikami w starciu z jeszcze większym zagrożeniem. Kto szuka więc w komiksach takich elementów, gdzie pewne sytuacje są ważniejsze od samych postaci, to powinien spróbować przeczytać ten tom i jego dalszy ciąg. Oczywiście znajomość albumu pozwala też zorientować się w tym, co obecnie dzieje się z Uniwersum Marvela, gdyż stawia czytelnika w samym centrum wydarzeń, a nie na jego obrzeżach i ma to swoje plusy. 

Za rysunki w albumie odpowiedzialna jest dwójka artystów i obaj nie są w swojej pracy idealni. Choć lubię pracę Jerome'a Openy, to tutaj niektóre twarze postaci wychodzą mu dość średnio. Mimo tego trzy zeszyty w jego wykonaniu wypadają dobrze. Problemem Adama Kuberta jest jego kolorysta w 4 numerze, który nie potrafi zakryć defektów jego pracy tak, jak to robi Fran Martin w kolejnych dwóch zeszytach. Zgrzyt ten, mimo zmiany, pozostaje w głowie czytelnika do samego końca albumu i kładzie swój odcisk na ostatecznej ocenie. 

Czy mimo wszystko warto zapoznać się z tym tomem? Cena z pewnością jest sporym atutem tej inicjatywy Egmontu. Komu nie przeszkadzają braki w charakterze postaci powinien śmiało po nią sięgnąć. Innym osobom zdecydowanie polecam pierwszy tom "New Avengers", choć niestety w późniejszych tomach, gdy łączy się z "Avengers", obniża swój poziom. 

Z doborem tytułów wybranych przez wydawnictwo można byłoby się kłócić bez końca, bo lepszych pozycji w obecnym katalogu Marvela jest sporo. Egmont jednak dobrze wie, co robi, co widać m.in. w listach sprzedaży niektórych sklepów, gdzie komiksy te stają się bestsellerami. Czekam jednak na to, że sukces pozwoli wydawnictwu na pewne ryzyko i jeszcze nas zaskoczą w przyszłości. 

Radziu
 

Avengers: Świat Avengers
Scenariusz: Jonathan Hickman
Rysunki: Adam Kubert, Jerome Opena
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Jakub Syty
Liczba stron: 132
Format: 165x235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: lipiec 2015
Sugerowana cena detaliczna: 39,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


avengers1a.jpg
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.