Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Star Wars: Cienie Imperium - Undercik

starwarscienieimperium.jpg


Może uzgodnijmy kilka rzeczy na starcie, ok? Jestem wielkim fanem filmów spod znaku Star Wars, ale nigdy nie mogłem/potrafiłem/chciałem się w ciągnąć w Expanded Universe. Toteż poza dziełami wyświetlanymi na srebrnym ekranie jestem laikiem. 

Skoro już to sobie wyjaśniliśmy, to możemy przejść do omawiania "Star Wars: Cienie Imperium", które było elementem wielkiego projektu z 1996 roku, zakładającego opowiedzenie historii za pomocą różnych mediów (gra video, książka, soundtrack i oczywiście komiks). Akcja została umieszczona pomiędzy Imperium Kontratakuje a Powrotem Jedi. Tak też Boba Fett stara się dostarczyć Hana Solo Jabbie, a Leia wraz z Lukiem starają się go uratować. W międzyczasie wplątują się w intrygę związaną z przestępczą organizacją Czarne Słońce i oczywiście samym Imperium.

Jak już wspomniałem, komiks premierę miał prawie 20 lat temu i niestety widać po nim upływ czasu. Jestem świadom, że sposób tworzenia komiksu, a także styl opowiadania historii wyewoluował od tamtego czasu, ale niestety nie czytało się tego najlepiej. Główną przyczyną są tutaj rysunki. Nie są one złe. Widać, że Kilian Plunkett przykładał się do swoich prac, ale niestety kompletnie mi nie leżą. To jest jeden z tych nielicznych stylów, które nie są dla mnie - to rejony Marka Bagleya i Alana Davisa. Potrafię docenić, ale obcowanie z ich pracami nie sprawia mi specjalnej przyjemności. Nie jest to jednak dostatecznym powodem, aby odpuszczać sobie lekturę, a lekki dyskomfort potrafiłem przeżyć. Nie pomagała też narracja czy niektóre dialogi. Po nich także widać upływ lat przeszkadzający w lekturze. Pomijając te aspekty historia się broni. Charaktery postaci są dobrze zarysowane, a w szczególności czadu daje Boba Fett. Historia wciąga mimo znajomości wydarzeń, do których komiks prowadzi. 

Tutaj dochodzimy do pewnego problemu. Myślę o "Cieniach Imperium" od tygodnia i cały czas mam mieszane uczucia. Niby czytało się to dobrze, komiks wzbudzał moją ciekawość, dobrze się przy nim bawiłem, ale coś mnie w nim uwierało. I nie mówię tutaj o postarzeniu się dzieła. Największym problemem tej pozycji jest tempo wydarzeń. Wszystko dzieje się zdecydowanie za szybko, a historia przepełniona jest różnymi wątkami, przez co nie ma miejsca na złapanie oddechu. Owszem, wielowątkowość ma swoje zalety, dzięki czemu dostajemy ciekawą intrygę, natomiast cierpi na tym przedstawienie wydarzeń, a w szczególności prezentacja Czarnego Słońca. W tym pośpiechu gubi się gdzieś pokazanie siły organizacji. O ile Imperium znam znakomicie z filmów i zagrożeniem z ich strony jestem w stanie się przejąć, tak przy Czarnym Słońcu gdzieś to znika. Nie czułem obawy z ich strony i więcej emocji wzbudziły we mnie same okoliczności, w których znaleźli się bohaterowie, aniżeli sama organizacja. Na dobrą sprawę tylko jeden wątek dostał wystarczająco dużo czasu. Przekłada się to też na fakt, że jest to najlepsza część komiksu. Mówię tutaj o tym, co robi Boba Fett. Tylko dla tego wątku warto był się zapoznać z "Cieniami Imperium".

Mimo wszystkich bolączek jestem zadowolony z lektury. Nie jest to w moim odczuciu komiks wybitny, ale nie zaszkodzi się z nim zapoznać. To dobra pozycja, na której niestety odbiło się piętno czasu. "Star Wars: Cienie Imperium" mają genialne przebłyski, ale całościową są tylko porządną lekturą.


Dominik "Undercik" Nowicki
 

Star Wars: Cienie Imperium
Scenariusz: John Wagner
Rysunki: Kilian Plunkett
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Liczba stron: 152
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Data wydania: sierpień 2015
Sugerowana cena detaliczna: 49,90 zł


Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


cienieimperiumokladka
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.