Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse #418-421 (28.09.2015)

avalonpulse0.png
Poniedziałek, 28 września 2015Numer 34-37/2015 (418-421)


To obszerne wydanie Avalon Pulse zawiera nie tylko opinie o licznych tie-inach Secret Wars, ale także kilka zdań o specjalnych one-shotach poświęconych 50 rocznicy powstania S.H.I.E.L.D. oraz o nowych komiksach ze świata Star Wars.

02.09.2015

Age Of Apocalypse vol. 2 #3 
Xavier83:
WOW. Normalnie jakbym czytał oryginalną opowieść. Solidna fabuła i klimatyczna okładka. W końcu Apocalypse pokazuje, że ma COHONES i to jakie ! tego się nie spodziewałem co zrobił na ostatniej stronie. Normalnie zrobię sobie z tego tapetę na pulpit bo te słowa na końcu są świetne. 8/10

House Of M vol. 2 #2
Xavier83
: Bardzo dobre rysunki. Zdrada, atak, zdrada. niespodziewani sojusznicy i dowcipne dialogi. Miła lektura, która daje dużo frajdy. 7,5/10

S.H.I.E.L.D. 50th Anniversary: Mockingbird
wolvie111:
Yas! Bardzo fajnie pokazana Barbara, podobna do tej serialowej, a tamtą zdążyłem już polubić, więc to na plus. Zawsze Bobi kojarzy mi się tylko trzeciorzędną postacią, byłą dziewczyną Hawkeye, albo tą co zginęła i pewnie jeszcze kiedyś zginie. Tak więc bardzo fajnie było dla odmiany zobaczyć jej solowy numer, gdzie można było lepiej poznać jej charakter. Porównanie Clinta i Huntera- zabawne. Poruszenie wątku wstrzykniętego serum też na plus, bo nie pamiętam, żeby mówiono o Mockingbird i zmianach w niej zachodzących od tego czasu (choć szczerze to bardzo mnie to nie obchodziło). Generalnie historia to nic nadzwyczajnego, ale numer był przyjemny. 7/10

Squadron Sinister #3
wolvie111:
Oj świetna seria. Bardzo mnie kręci jej klimat i ta brutalna historia walki o władzę. Przypomina mi trochę (bądź co bądź o wiele gorszą) podróbkę Watchmen, tyle że motywy zdrajcy Batman...tfuu! Nighthawka są pewnie o wiele mniej górnolotne. Czekam na finał, a na tę chwilę to jedna z moich ulubionych mini z Battleworld i lubię tego złego Hyperiona. Daję 8/10

Star-Lord and Kitty Pryde #3
wolvie111:
Słabe i mało zabawne zakończenie. Zrobiło się mdło, mało co z tego numeru wynikło, a ta groźna wersja Kitty bardzo szybko straciła pazurki. Liczyłem na więcej. 4/10
 
Thors #3
Xavier83:
Trochę przegadany komiks. Ale fabularnie jest to uzasadnione. Rysunki dają radę. Zapowiada się fajny sojusz i kontratak Thorów w następnym numerze. Ciekawe czemu tamci dopuścili się zdrady?  7,5/10
wolvie111: Nasza policyjna intryga nie zwalnia tempa i nie traci mojego zainteresowania. Zagadka śmierci Jane Foster jeszcze nie rozwiązana (choć może już tak), ale są za to niespodziewani zdrajcy i fajne sojusze. Samo przesłuchanie Lokiego bardzo fajnie rozegrane, wręcz filmowo budowano atmosferę, bo to w końcu Książe Kłamstw. Rysunki solidne. Daję 7/10


Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2015.09.02.

09.09.2015


1602 Witch Hunter Angela #3
wolvie111:
Dalszy ciąg niesamowitej przygody z Angelą i dalej jestem dużym zwolennikiem tej historii, a nawet pochłonęła mnie bardziej niż ostatnia seria o tej bohaterce. Cała stylistyka jest świetnie utrzymana w odpowiednim klimacie, utrzymanym przez specyficzny język postaci, fajne wplątanie superbohaterów w średniowieczną konwencję no i oczywiście rysunki, przez które co jakiś czas robię przerwę w lekturze żeby się nimi nacieszyć. Historia Rogue to chyba najciekawsza z dotychczasowych, opowieść o Cloak i Dagger świetna (znowu pięknie graficznie), no i finał obiecujący na następny numer. Generalnie to kolejna seria Secret Wars, którą zapamiętam bardzo pozytywnie i za numer 8+/10

A-Force #4
Xavier83:
Naprawdę solidna fabuła. Do tego cudowne ilustracje jak dla mnie. Zdrajca w pełni ujawniony. Ale jak mocno! tego nie spodziewałem się zobaczyć, ciekawe czy odbije się to na głównej mini-serii. Z niecierpliwością czekam na finał bo ostatnia strona wbiła mnie w fotel. 9/10
Krzycer: Ładne rysunki, no i Loki to Loki, czyli w sumie powinno być dobrze... a jednak jakoś mnie to nie chwyta. Co do wpływu na główną miniserię - i A-Force, i Siege opowiadają o upadku /powstaniu wyłomu w Murze, więc nie zdziwiłbym się, jeśli jego upadek miałby być
częścią fabuły głównej miniserii. Zwłaszcza, jeśli Thing jest jego nieodłączną częścią - ostateczna bitwa Dooma może co prawda być konfrontacją z samym Richardsem, ale klasyczniej będzie, jeśli reszta FF też się tam pojawi...

Amazing Spider-Man: Renew Your Vows #5
Xavier83:
Ha! to był fajne. Rodzinna walka do końca i rodzinne spotkanie na samym końcu. Można by powiedzieć, że lektura łatwa, lekka i przyjemna. ALE z morałem, który wypadł satysfakcjonująco. 6,5/10
Krzycer: Do samego końca było to... średnie. Niezłe rysunki, nieźle pisany dzieciaty Parker - i konsekwentnie nijaki przeciwnik. No i, oczywiście, magiczny monolog Parkera, który pozwala mu uciec z sytuacji bez wyjścia. Zakładam, że Peter chciał żyć i walczyć dużo bardziej od setek innych superbohaterów, którzy przed nim znaleźli się w tej samej sytuacji. Im po prostu nie zależało. Pewnie żadne z nich nie miało dzieci. Oh, wait...
 
Civil War vol. 2 #4
Xavier83:
Pionki ustawiają się na szachownicy. widać, że zbliża się ostateczna konfrontacja. I dobrze. Czyta się to naprawdę fajnie i liczę, że finał nie zawiedzie oraz będą jakieś reperkusje po Secret Wars skoro to się rozgrywa w ramach gałęzi Warzone. 7,5/10
Kminek: Jest rozmach, jest nieźle rozplanowana intryga, jest świetna kreska, jest zapowiedź totalnej rozpierduchy - czyli nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na wielki finał.

Giant Size Litttle Marvel: AvX #4
Kminek:
Tie-in zakończony z naprawdę zabawnym przytupem - Young bez specjalnych ceregieli wyśmiewa wszystkie zgrzyty w Marvelu (w tym pozycję Wolverine'a w obu drużynach) i genialnie łączy ze sobą świat komiksu ze światem MCU (gościnny występ Ultrona). Mały minus za Guardians of the Galaxy, którzy w sumie są po macoszemu potraktowani, ale poza tym końcówka jest naprawdę satysfakcjonująca :D

Ms Marvel #18
wolvie111:
Seria zbliża się do końca, ale całe szczęście powróci prawie niezmieniona po SW. Myślałem, że kulminacją będzie po prostu koniec świata i tyle, a jednak dostajemy coś o wiele atrakcyjniejszego, czyli superbohaterski coming-out Kamali. Oczywiście najbardziej zaskakująca jest tu wszystko wiedząca mama. Sytuacja ujawnienia tożsamości w komiksach pojawiała się już mnóstwo razy, ale jednak trochę
się tym emocjonowałem. To chyba podkreśla jak kozacką postacią jest ta Ms Marvel i jak dużą sympatię potrafiła zdobyć. Poza tym...sytuacja z jej bratem. Czy te moce chwilowe, czy nie? Nie wiem, w sumie strzeliłbym, że może być mutantem. Niby za stary, no ale to może z takim spóźnionym zapłonem po Second Comming? W sumie widujemy takich starszych (Hijack z UXM, czy ta szalona punkówa z UXM #35). Tak czy siak mógłby to być ciekawy wątek na vol.2. Inna kwestia to team-up Ms z Captain Marvel. Oczywiście fajny duet i wielka sprawa dla serii, chociaż wolałem Kamalę z Loganem. To co mnie zaciekawiło to pożegnanie Captain Marvel. Nie pamiętam czy wszyscy członkowie tego statku ratunkowego byli świadomi, że się tam znajdą. Jeśli Carol była, to pomyślałem, że takie zostawienie Kamali, a przy okazji całej reszty musiało być dość ciężkie.  Rysunki jak zawsze charakterystyczne i świetne dla klimatu serii, w sumie same ją tworzą. Daję 7/10
 
Planet Hulk #5 
Xavier83:
Cóż. Odcięta głowa? Jest. Dinozaur? Jest. Podstępny atak od tyłu na przeciwnika? Jest. Kapitan Ameryka w innym ujęciu niż go zazwyczaj mamy? Jest. Piękna ilustracja na ostatniej stronie? Jest. W związku z tym tylko i aż 7/10
Kminek: Szczerze mówiąc to liczyłem na to, że Red King jest Buckym, ale takie rozwiązanie także jak najbardziej mi odpowiadało. Wszystko przypomina "Jądro ciemności" ewentualnie "Czas Apokalipsy" (sam rysownik wspominał w którymś numerze, że przy tworzeniu "tribal Hulków" inspirował się wyglądem żołnierzy Kurtza), ale oczywiście bez przegięcia. Znacznie lepsze zakończenie niż zeszłotygodniowe "Future
Imperfect".
 
S.H.I.E.L.D. 50th Anniversary: Quake (one-shot)
Krzycer:
Ostatnio rzadziej piszę w Spojlerowniach - Secret Wars mnie rozleniwiło, poza tym większość ukazujących się w ramach eventu miniserii jest... w porządku, i tyle. Nie są ani na tyle dobre, ani na tyle złe, by wywołać u mnie jakąś większą reakcję.  One-shoty na pięćdziesiątą rocznicę SHIELD nie są częścią Secret Wars. Poza tym, po kilku zeszytach można już stwierdzić z pewnością, że ich drugorzędną rolą jest przepisanie komiksowej rzeczywistości tak, by była bliższa MCU. I o ile w one-shocie o Mockingbird było to... może nie "niezauważalne", ale kompletnie nieszkodliwe - ot, Bobbi dostała Lance'a Huntera jako byłego - o tyle ten komiks... Ranyboskie. Mam
wrażenie, że gdyby nie istniał termin "character assassination", Anglosasi by go teraz wprowadzili na określenie tego komiksu. Przedstawiona w nim Daisy Johnson aka Quake aka Skye (...od kiedy?) nie ma nic wspólnego ani z tym, jak Daisy była pisana przez Bendisa, ani z tym, jak Daisy była pisana przez Hickmana... ani, na dobrą sprawę, z tym, jaka jest serialowa Skye. Porażka na wszystkich frontach. Do tego
dochodzą Avengers pisani jako pierwszorzędni buce. Nie mówiąc już o tym, oczywiście, że w ogóle nawiązywanie do późnych Avengers Bendisa jest strzałem w stopę... Któż nie pamięta tego wspaniałego okresu, gdy przez cztery minuty Storm była Avengerką, a Noh Varr ubierał się jak Gimp z Pulp Fiction? Ale hej, jeśli chcieliście kiedyś zobaczyć, jak Red Hulk wyciska wnętrzności z bezimiennego żołnierza AIM, to jest komiks dla was! Nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony, byłem bardzo zaskoczony tym, jak Bendis schrzanił sprawę, wprowadzając Quake do Avengers - w końcu sam ją stworzył, myślałem, że jej debiut w tej grupie ma być finałem jej rozwoju... Ale nie, Bendis praktycznie zapomniał o niej trzy minuty po wprowadzeniu jej do tytułu (czyli zrobił to samo, co ze Storm. I Noh Varrem. I można by długo jeszcze tak wymieniać...). Więc w sumie powrót do tego okresu i dopowiedzenie czegoś mogło być dobrym pomysłem - tylko nie w takim wykonaniu.  Natomiast jeśli komuś spodobał się wątek "nowa osoba w grupie nie wie, co ma tam robić, a jeden z weteranów odpowiada 'masz być naszym
sumieniem'" - polecam pierwszy odcinek Justice League Unlimited, który zrobił to lepiej. Podobnie jak wiele innych rzeczy.
 
Siege vol. 2 #3
Krzycer:
No dobra, te rozkładówki przedstawiające walki o Mur są ładne, ale ile w tej miniserii jest tak naprawdę treści? Bo mam wrażenie, że dwuzeszytowa historia została przez nie rozepchnięta do czterech zeszytów... Ale - nieważne. Chciałem więcej Leah i Magik, dostałem więcej Leah i Magik, jestem zadowolony. Kang też zarządził. A wizyta wizytanta z ostatniej strony obiecuje konsekwencje dla głównej miniserii. Bardzo jestem ciekaw, do czego to prowadzi.
 
Star Wars: The Force Awakens - Shattered Empire #1 (Of 4)
wolvie111:
Nie wiem czy spodziewałem się za dużo, ale chyba tak, bo czuję totalny niedosyt. Oczywiście to pierwszy numer, ale nie wydarzyło się tutaj prawie nic co miałoby mnie przyciągnąć do następnego numeru. Nowa postać, trochę Hana, jedna większa akcja i w sumie wiemy tylko, że to jeszcze nie koniec walki z Imperium...no co ty?! Graficznie wypada dobrze. Na razie zostanę przy serii, może rzeczywiście
zdarzy się tu coś istotnego, co warto zobaczyć przed filmem, ale zobaczymy. 5/10
Krzycer: Przyjemne. No i poznajemy rodziców jednego z bohaterów nadchodzącego filmu. Cenna wiedza? Nie, zupełnie nie, ale i tak - jest to niezobowiązujący, ale dobrze napisany epilog do Powrotu Jedi. Czy w ramach kolejnych trzech numerów seria okaże się czymś więcej? Diabli wiedzą. Pewnie nie. Poza tym widzę tu pewną sprawiedliwość historyczną - jak powszechnie wiadomo, w filmowych Gwiezdnych wojnach kobiet jest jak na lekarstwo (serio, w oryginalnej trylogii Leia, Mon Mothma, ciocia Beru i Radiooperatorka Bazy Echo to jedyne kobiety, które mają jakieś kwestie) - ale w scenach, które nie znalazły się w ostatecznej wersji montażowej Powrotu Jedi były rebelianckie pilotki myśliwców.* Doceniam, że komiks jest z perspektywy jednej z nich. Teraz tylko obawiam się, że skoro można założyć, że postać Oscara Isaacsa
została już spłodzona, odliczamy godziny do śmierci Kesa...
 *- Oraz piloci myśliwców nie będący ludźmi, co też byłoby cenne - przez 2/3 trylogii Rebelia składa się z samych ludzi, walczących ze stuprocentowo ludzkim Imperium... Wychodzi na to, że nawet ci dobrzy nie chcą pracować z brudnymi kosmitami. Nawet w Powrocie Jedi mamy tylko drugiego pilota Sokoła Milenium oraz Ackbara i jego załogę...
Undercik: Ok, nie spodziewałem się nie wiadomo czego po tym jak powiedziano, że będzie to łącznik oryginalnej trylogii z tą nadchodzącą, ale też na pewno nie spodziewałem się... tego? Na dobrą sprawę nie wydarzyło się nic wielkiego i byłem zaskoczony tym jak szybko skończyłem czytać ten numer. Myślałem, że dostaniemy coś więcej. Może za jednym zamachem ta historia będzie się czytać lepiej? Nie mogę
jednak zarzucić temu komiksowi bycia słabym. Rucka bardzo przyjemnie prowadzi fabułę i... tyle. Czekam na więcej i mam nadzieję, że będzie lepiej. Jeszcze jedno. Checchetto daje radę. Kurczę, widać, że Marvel chce z marką Star Wars osiągnąć sukces. Co komiks, to same mocne nazwiska.


Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2015.09.09.

16.09.2015

Age Of Apocalypse vol. 2 #4
Krzycer:
No proszę, Niciezie udało się wykrzesać z tego jakieś emocje. Kto by przypuszczał? To wciąż nie jest dobra historia, ale... przynajmniej przestała być nijaka.

All-New Hawkeye #5
Krzycer:
Przeszłość - spoko. Przyszłość - zapowiada się intrygująco. (Aczkolwiek nigdy nie przypuszczałem, by Hawkeye był postacią, która utrzymałaby taką trójwątkową narracją a la Thor Aarona... I wciąż nie jestem co do tego przekonany.) Natomiast teraźniejszość... Jasne, Hokaje znalazły się w trudnej sytuacji, ale nie jest ona aż tak trudna, by oddanie dzieci Hydrze wydawało się jedynym rozwiązaniem.

Guardians Of Knowhere #4
Krzycer:
Co za kupa. Cztery numery walk z coraz bardziej randomowymi przeciwnikami, po to tylko, by Gamora wykrztusiła w końcu, że nieco pamięta stary świat, a Quill-616 wpadł ich zgarnąć na większą imprezę. Co za koszmarna strata czasu. To jest poziom drugiej połowy runu Bendisa w Avengers.
Kminek: No tak... Walka, walka, walka, "Kree przetrwało", walka, walka, walka, "coś pamiętam", walka, walka, "cześć ekipo, to ja!", koniec. Ja pierniczę, to do niczego nie prowadziło... Jeszcze jak to się zestawi ze "Star-Lord & Kitty Pryde" to końcówka w ogóle nie ma sensu... Szkoda, bo po trzecim numerze liczyłem na zdecydowanie więcej... Może jakby równolegle do akcji dali wątek Quilla, to miałoby jakikolwiek sens (Stephen Strange miał jakiś plan, rozsyłając ekipę do różnych miejsc), a takto...
 
House Of M vol. 2 #3
Krzycer:
Spoko, tylko... Czemu Magnus nie pójdzie do SHIELD, by mieć ich wsparcie w walce z Namorem i Quicksilverem? Komiks nie dał mi żadnego powodu, by sądzić, że to by nie zadziałało.
Kminek: Bardzo mi się podobała szata graficzna, a samo prowadzenie akcji także jest ciekawe, choć nie bez zarzutu - rozumiem, że S.H.I.E.L.D. nie zdecydowało się poszukać swojego władcy, bo Shawowi po prostu bardziej pasuje Quicksilver na tronie, a Magneto o tym wie (tak to sobie tłumaczę, podzielając wątpliwości Krzycera). Czy pomysł na to, że ludzie pomogą Magneto odzyskać tron jest taki świetny? Moim zdaniem powinni go rozszarpać za te obozy, ale poczekamy, zobaczymy...

Infinity Gauntlet vol. 2 #4
Krzycer:
Wolałem początek tej historii. Ale może finał będzie udany?

Secret Wars Journal #5 (Of 5)
Krzycer:
Meh.

Star Wars vol. 2 #9
Krzycer:
Wciąż świetne rysunki. Gonitwa za mieczem świetlnym doprowadziła do czegoś ciekawego, wbrew moim oczekiwaniom, więc... Jeszcze niech tylko wątek "żony" Hana rozwinie się w coś fajnego i będę pozytywnie zaskoczony na wszystkich frontach.

Star Wars: Lando #4 (Of 5)
Krzycer
: Strasznie szybko te artefakty zadziałały. Ale to wciąż bardzo fajna mini. No i oczywiście, że Lando zna łowczynię. Lando zna wszystkich. I tak, galaktyka potrzebuje Lando Landu.


Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2015.09.16.

23.09.2015

1872 #3 
Krzysiek: Wszystko fajnie, tylko trochę ten Iron Man mi tu nie pasuje. No i sugestia, że w następnym numerze będzie Hulk albo coś hulkopodobnego... Supermoce i supertechnologie nie pasują mi do tego settingu. 

Captain Marvel & The Carol Corps #4 
Krzysiek: Jak w wypadku wszystkich innych serii tej autorki o Carol: niby czytało się w porządku, ale pod koniec nie wiem właściwie, co zostało osiągnięte... 

Runaways vol. 4 #4 
Krzysiek: Wait, what? Obrót z Sanną nie tyle zaskakuje, co sprawia wrażenie, że jest znikąd... 
Ale finał z Valerią i Buckym całkiem ładny. 

X-Tinction Agenda #4 
Krzysiek: Jedno wielkie łubu-du. Czyli, ten... zupełnie jak w latach 90? Sukces? 

Years Of Future Past #5 
Krzysiek: A tu z kolei niespodzianka w finale. Co numer piszę, że ta seria jest jak klasyczny Claremont, i zdania nie zmienię. Przegadane, ale... działa.


Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2015.09.23.


Redaktor prowadzący: Rodzyn
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.