Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #22 - Ultimate Spider-Man vol. 2: Learning Curve TP

Ultimate Spider-Man vol. 2: Learning Curve TP
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Mark Bagley
Okładka: Mark Bagley
Liczba stron: 144
Cena: 12.99$
Zawiera: Ultimate Spider-Man #8-13, okładki numerów, szkice postaci Marka Bagleya

lt.jpgredevil: Po wstępie, jaki przyniósł pierwszy tom, w końcu czas na akcję. Peter podejmuje pracę w gazecie i dowiaduje się, z kim pracował zabójca jego wuja. Idąc dalej tym śladem, dociera do szczytu "łańcucha pokarmowego" przestępczości zorganizowanej w Nowym Jorku. Do Kingpina. Poprzysięga sobie, że wrzuci go za kratki, skoro nikt inny nie kwapi się, aby to zrobić. Po drodze pokonać musi jednak goryla Fiska - Electro. Także życie prywatne nie jest sielanką. Bo jak usprawiedliwić swoją nieobecność Mary Jane, gdy zakładasz strój i walczysz? I do tego jeszcze ciągle nosisz w sobie ból po starcie ukochanej osoby.

Tak w wielkim skrócie przedstawia się fabuła drugiego zbioru przygód Ultimate Człowieka-Pająka. Od razu napiszę, że świetnego zbioru. Bendis znów rządzi! Pisze świetnie i zabawnie. Wprowadza nowe rzeczy - co dziwne nie jest, w końcu to linia Ultimate. Peter w gazecie zajmuje się ich stroną internetową, pomocy i rozwiązania problemu szuka w internecie i zachowuje się jak prawdziwy piętnastolatek - impulsywnie. Dowodem jest finał pierwszej potyczki z Electro i Kingpinem.

Po świetnej historii akcji ostatni zeszyt przynosi prawdziwy majstersztyk pisarstwa. Peter odbywa dwie najważniejsze rozmowy w swoim życiu. Pierwszą z Mary Jane na temat swojej mocy i uczuć, drugą z ciotką na temat "tego". No wiecie... seksu. Nie pamiętam, kiedy tak świetnie bawiłem się, czytając cokolwiek. Znakomite dialogi i dużo, dużo humoru.

Także Mark Bagley w świetnej formie. Prezentuje nam nowy wygląd Electro, całkiem inny niż jego odpowiednik w świecie 616, i wprost cudownie oddaje wielkość Wilsona Fiska a.k.a. Kingpina. Także Peter w jego wykonaniu wygląda na swoje lata i swoją wagę. Jest taką "chudzinką" w stroju bohatera. Świetne są także panele ukazujące emocje bohaterów widoczne na ich twarzach. Czasem zajmują cała stronę i mówią więcej niż jakiekolwiek słowa.

Zbiór zawiera także kilka stron szkiców autorstwa Bagleya. Podsumowując w swojej ocenie wystawiam temu tpb notę 10/10.

Ozz: W pierwszym tomie Ultimate Spider-Mana Peter Parker zdobył nadludzką moc, pod wpływem tragedii osobistej rozpoczął karierę super-bohatera oraz napotkał na swojej drodze pierwszego super-złoczyńcę. Teraz przyszedł czas dalszej nauki.

Historia zaczyna się od wprowadzenia do kręgu drugoplanowych postaci serii pracowników Daily Bugle. Peter zanosi zdjęcia Spider-Mana, które oczywiście zrobił sam sobie, ale, w przeciwieństwie do oryginalnej wersji, tym razem nie zostaje fotografem gazety, lecz dostaje pod opiekę jej stronę internetową. Jak twierdzi Bendis, to bardziej realna posada dla piętnastolatka w dwudziestym pierwszym wieku. I raczej ma rację.

Sprawdzając dane zabójcy swego wuja, Peter dowiaduje się o Kingpinie, królu przestępców w Nowym Jorku, o którym wszyscy wiedzą, ale nikt nie próbuje go posadzić za kratkami. Tu nasz bohater dowiaduje się, że nie jest łatwo uzyskać sprawiedliwość na tym świecie. Dalej przekonuje się, że równie trudno jest ją wymierzyć samemu, nawet jeżeli się jest Spider-Manem. Ten tom bardzo dobrze pokazuje kolejną ewolucję Petera, który musi się dowiedzieć, jak walczyć z trochę innym przeciwnikiem niż szalony Green Goblin. Okazuje się, że nadludzka siła i dobre chęci nie wystarczają, ale nasz piętnastolatek, jak sam przyznaje, jest sprytniejszy niż wszyscy Enforcerzy i Elektro razem wzięci. Kiedy tylko zaczyna działać głową na równi z pięściami, udaje się mu pokonać złoczyńców i tymczasowo usunąć zagrożenie ze strony Kingpina. Oczywiście, akcji nie brakuje: jest kilka bardzo dobrze napisanych i jeszcze lepiej narysowanych przez Marka Bagleya walk.

Peter kontynuuje również naukę w prywatnym życiu. Śmierć Bena pozostawiła jego i May „skazanych” na siebie, jak to przedstawia Bendis w bardzo dobrej scenie i teraz ta dwójka musi od nowa zdefiniować relację między sobą, a to nie będzie dla nich łatwe. Drugi związek, w którym również zaczynają zachodzić zmiany, to ten z Mary Jane Watson. Nasz bohater szybko przekonuje się, że nie jest łatwo pogodzić jego nową karierę pogromcy przestępców z rodzącą się miłością, a że nie potrafi być nieszczery, postanawia zwierzyć się Mary ze swojej tajemnicy. I to prowadzi do ostatniego numeru zebranego w tym tomie, który jest świetnie napisaną rozmową chłopaka i dziewczyny o podwójnym życiu tego pierwszego, które razem będą dzielić. Do tego dochodzi May bojąca się, że między młodymi dojdzie do czegoś więcej, która reaguje na swój sposób, co dodaje scenie jeszcze więcej humoru. Jak wspomniał redevil, Bagley w niektórych momentach, pokazując na przemian twarze bohaterów przez całą stronę, oddaje treść równie dobrze, jak to można zrobić za pomocą dialogów. Czasami taki zabieg to marnowanie miejsca. Tu tak nie jest.

Learning Curve to ten tom, który ostatecznie mnie przekonał do Ultimate Spider-Mana. Niezdecydowanych po Power And Responsibility namawiam więc do dania tej serii jeszcze jednej szansy. Tym, którym pierwszy TPB wystarczył, aby stać się fanami, powiem tyle, że ten jest jeszcze lepszy i powinni się jak najszybciej z nim zapoznać.

LTplus.jpg
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.