Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Predictor #14 (08.07.2015) - Giant-Sized Edition



avalonpredictorlogo.jpg
Środa, 8 lipca 2015Numer: 1/2015 (14)


Jesteśmy w tej chwili już w połowie Secret Wars, Marvel postanowił więc rozpocząć promowanie porządku rzeczy, który zastaniemy po zakończeniu eventu.
All-New, All-Different Marvel
All-New, All-Different Marvel

All-New, All-Different Marvel, bo tak nazywa się projekt, rozpocznie się już w październiku, ośmiomiesięcznym przeskokiem w czasie. Marvel zapowiedział około 60 nowych serii, z których w zeszłym tygodniu ujawnił aż czterdzieści pięć. I oto one:



A-Force
A-Force vol. 2
Scenariusz: G. Willow Wilson
Rysunki: Victor Ibanez
G. Willow Wilson kontynuuje serię rozpoczętą jako tie-in do Secret Wars, nadal z tym samym pomysłem i tym samym, dziwacznym tytułem. Patrząc po opiniach w Avalon Pulse, miniseria eventowa nie zrobiła na czytelnikach większego wrażenia, czy seria regularna to zmieni?

Darth: Nie wiem, co o tym myśleć. Zdecydowanie chciałbym, aby ta seria się udała i mi się podobała, chociaż wiem o niej jedynie tyle, że będzie skupiać różnego rodzaju bohaterki świata Marvela. Czy to będzie zbiór historyjek albo perypetie konkretnej grupki, w sumie nie mam pewności. Podejrzewam, że zerknę na pierwsze numery, niezależnie od pierwszych szczegółów dotyczących jej konceptu i od tego dopiero będzie zależeć, czy zostanę z nią na dłużej. W każdym razie mam pewne nadzieje i zamierzam się przekonać, czy zostaną one spełnione.
Rodzyn: Ponowny start serii, tym razem już z bohaterkami z "naszej" Ziemi. Skład drużyny świetnie się prezentuje, lubię Wilson i Molinę, ale... jakoś nie mam ochoty czytać tej serii, może przez to, że pierwszy numer A-Force w ramach Secret Wars był średni? 
Undercik: Meh. Ms. Marvel vol. 3 nie przekonało mnie w takim stopniu, jak większość czytelników tego tytułu, a pierwszy numer tie-inu do Secret Wars był. Po prostu był i nie prezentował nic specjalnego. 
Utek: Zerknę, to, co pokazują panie scenarzystki w obecnie pisanej serii tie inie do SW jest ciekawe, więc i w tym wypadku dam szansę. 

Agents of S.H.I.E.L.D.
Scenariusz: Marc Guggenheim
Agents of S.H.I.E.L.D.
Rysunki: Mike Norton
Seria powstała zaledwie pół roku temu na fali popularności serialu doczekuje się restartu – a wraz z nim zmiany tytułu. Czy po to, by jeszcze lepiej kojarzyć się z telewizyjnymi Agentami? Czy może po to, by nikt nie pomylił jej z miniserią Jonathana Hickmana, która być może W KOŃCU zostanie wydana? Inna rzecz, że wraz z tytułem zmienił się scenarzysta – czy Marc godnie zastąpi Marka?

Darth: Seria, która powstała, aby wykorzystać popularność serialu i zarobić parę dodatkowych dolców, traci dotychczasowego scenarzystę, co nie wróży dobrze. Waid potrafił zrobić z tego porządne czytadło, bo był dobrym scenarzystą. Guggenheim natomiast nim nie jest i powątpiewam, czy w ogóle sięgnę po pierwszy numer. Szczerze mówiąc, to spodziewam się kasacji tego tytułu niedługo po swoim debiucie i nawet serial mu nie pomoże.
Rodzyn: Szkoda, że przy zwiększającym się poziomie serialu, seria o agentach dostaje słabego scenarzystę, który na pewno nikogo nie zachęci do zainteresowania się S.H.I.E.L.D. 
Undercik: Może bym się skusił, ale nazwisko scenarzysty mnie skutecznie odpycha. Marca Guggenheima kojarzę z samych komiksowych szmir. Niech za jego jakość świadczy to, że najlepsze jego dzieło to "Arrow", które jakie jest, niestety każdy widzi. 

All-New, All-Different Avengers
All-New, All-Different Avengers
Scenariusz: Mark Waid
Rysunki: Adam Kubert, Mahmud Asrar
A propos Marka. Pierwszą próbkę jego nowego tytułu otrzymaliśmy już podczas tegorocznego FCBD. Po tytule można zgadywać, że będzie to nowa flagowa seria wydawnictwa – czy powiedzie jej się lepiej, niż Uncanny Avengers Ricka Remendera?

Darth: Jak sądzę to teraz będzie główna seria o Avengers. Szczerze mówiąc wolałbym, aby niektóre postaci pojawiły się w drużynie jeszcze trochę później, bo sprawia to wrażenie, jakby kryterium wyboru był ranking popularności postaci. Ale Waid pisze, więc może coś z tego będzie. A Kubert rysuje… może jakoś to zniosę. 
Rodzyn: Flagowy tytuł, który ma całkiem fajny skład. Zespół twórców też dobrze się prezentuje. Nie zamierzam jednak zagłębiać się na ten moment w ich przygody, może innym razem. 
Undercik: Sama obsada serii nie jest jakaś szczególna. Jej połowa jest mi po prostu obojętna. Tyle, że za całość zabiera się Mark Waid, który należy do czołówki moich ulubionych scenarzystów, a preview z okazji FCBD wypadł całkiem obiecująco. Na pewno rzucę okiem. 
Utek: To musi się udać! Na pewno zerknę! 
RemiRose: Ciekawy skład oraz Waid na stołku scenarzysty dają szanse na dobrą lekturę, którą prędzej czy później sprawdzę. Ciekawi mnie, jak będą prezentować się Kamala i Miles w rękach kogoś innego, niż ich twórców. 

All-New Hawkeye vol. 2
Scenariusz: Jeff Lemire
All-New Hawkeye vol. 2
Rysunki: Ramon Perez
Myślałby kto, że seria, która ledwo doczekała się pięciu numerów, nie będzie potrzebowała zerowania licznika, ale co ja tam wiem o show-businessie. Niewiele robiąc sobie z restartu, Jeff Lemire kontynuuje swoją historię wraz z Ramonem Perezem. Co więcej można powiedzieć?

Darth: Podobało mi się pierwsze parę zeszytów tego duetu i nie widzę powodu, abym teraz przestał to czytać. Chyba, że nowe szczegóły co do kierunku serii mnie zirytują. 
Rodzyn: Nie mogę się doczekać dalszych losów tego duetu w rękach Lemire i Pereza. Patrząc na okładkę można się spodziewać niespodzianek, ale mam wrażenie, że warto spróbować. 
Undercik: Aktualny All-New Hawkeye tego samego scenarzysty jest niezwykle dobry, więc raczej sięgnę po kontynuację. Patrząc na okładkę zastanawiam się, czy nie dostaniemy jakiejś innej wersji Burtona i to mnie na razie powstrzymuje od stanowczej decyzji czy wchodzić w serię. Poczekam na więcej szczegółów. 
Utek: To, co do tej pory widziałem pozwala mi sądzić, że zrestartowana seria będzie nadal na bardzo wysokim poziomie. 
RemiRose: Duet Lemire/Perez jak dotąd radził sobie z przygodami Hawkeye'a doskonale, jednak mimo ogromnego kredytu zaufania, jaki u mnie posiadają, nie potrafię nie dostrzec, że nowy kierunek w serii prezentuje się co najmniej dziwnie.

All-New Wolverine
All-New Wolverine
Scenariusz: Tom Taylor
Rysunki: David Lopez
Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu tytułową bohaterką nie jest Wolverina ze świata 9047, lecz stara, dobra X-23. Czy Laura okaże się godnym następcą Logana? I jak Tom Taylor, autor między innymi komiksowego tie-inu do Injustice, sobie poradzi?

Darth: Ech. Wiecie, X-23 w samym koncepcie i swojej historii, była niczym innym jak "żeńską kopią Wolverine'a". Jednakże trafiła w ręce bardzo utalentowanych scenarzystów, którzy pisali jej historię oraz przygody, wyraźnie podkreślając jej różnicę względem Logana i ostatecznie czyniąc z niej postać posiadającą wyraźne odmienny charakter, sposób działania oraz zachowania. Możecie więc wyobrazić sobie moją konsternację, kiedy postanowiono olać to wszystko i zrobić z niej nową wersję Wolverine'a, ostatecznie czyniąc z nią to, co starano się uniknąć już od dłuższego czasu. Dobra, będąc szczerym, od dłuższego czasu była w zasadzie cofana w rozwoju, czyli zasadniczo został zakończony proces, w wyniku którego stała się głównym założeniem, które leżało u podstaw jej stworzenia. Innymi słowy, seria uosabia wszystko to, co nie odpowiada mi w prowadzeniu X-23 na przestrzeni ostatnich lat, przez co nie mam w stosunku do serii żadnych oczekiwań. Może gdyby pisano ją z uwzględnieniem wszystkiego, co Laura przeszła od początków swej kariery, ale nie mam na to nadziei, zwłaszcza, że praktycznie na siłę wcisnęli ją w dawny kostium Logana. Nie wydaje mi się, żebym sięgnął po serię i znalazłbym w niej nic dla siebie interesującego. 
Krzycer: Nie kojarzę w tym momencie nic Taylora, ale czekam, bo Laura. 
Rodzyn: Laura to idealna następczyni Logana w roli Wolverine'a. Jej seria w rękach Taylora może być naprawdę dobra, bo nie zawiódł mnie on pisząc Earth-2, nim DC mu ją odebrało i całkiem zniszczyło. Nie jest to must-have, ale z chęcią kiedyś sprawdzę. (Chociaż kostium mogli jej dać lepszy...) 
Undercik: Lubię X-23, ale jej nowy kostium jest fatalny. W dodatku Tom Taylor nie przekonał mnie do siebie w Superior Iron Man. Na razie się zastanawiam i może się skuszę po recenzjach pierwszych numerów. 
Utek: scenarzysta, który całkiem niedawno dołączył do Marvela, teraz zajmie się solowymi przygodami nowej wersji Wolverine'a. 
Czy podoła, zobaczymy :D Zerknę.
RemiRose: Seria, która zdecydowanie nie jest moim priorytetem, ale prezentuje się bardzo przyzwoicie. Lubię Laurę jako postać, a scenariusze Taylora dotychczas mnie nie zawiodły, także jeśli kiedyś będę miał czas i fundusze, aby tę serię przeczytać, to z chęcią to zrobię. 

All-New X-Men vol. 2
Scenariusz: Dennis Hopeless
All-New X-Men vol. 2
Rysunki: Mark Bagley
Nie, wyrwana ze swojego czasu oryginalna piątka X-Men nie zostanie zamieciona pod dywan przy okazji Secret Wars. Bez Marvel Girl, ale za to z wracającym z kosmosu Cyclopsem i nową Wolverine, dzieciaki wyruszają w podróż w celu... odnalezienia siebie? Czy może szukania guza? I czy Dennis Hopeless powstrzyma się przed wymordowaniem ich wszystkich?

Darth: Od początku byłem przeciwny pomysłowi ściągnięcia wehikułem czasu piątki X-Men i pozostawienia ich we współczesności. Może "przeciwny" to za mocne słowo. Rzecz w tym ze zwyczajnie nie widzę sensu w dawaniu im własnej serii, gdyż ten koncept sprawdza się jedynie na krótszą metę. Widać to choćby w kierunku, jakim zaczęła podążać seria jeszcze za czasów Bendisa, przerzucając ich bez większego konceptu w różne zakątki świata, po kosmosie, różne uniwersa i na siłę wprowadzając zmiany w samych postaciach, jak zrobienie rzekomo z Icemana homoseksualisty, aby próbować zainteresować szersze grono czytelników. Wraz z odejściem Bendisa, czyli osoby która zaczęła i kontynuowała ich przygody, oraz przyjściem na jego miejsca osoby o dużo(x5) mniejszych umiejętnościach, praktycznie nie widzę powodu, aby ktokolwiek dalej kontynuował swoją przygodę z tymi postaciami. Szczególnie, że koncept serii nie zmieni się za bardzo, aka nie wydaje się ciekawy. Nadal będą rzucani po zakątkach świata bez wyraźnego celu, jakby byli na wycieczce, aby zbudować własną przyszłość czy coś w tym guście, z X-23 bo jakiś pierwiastek kobiecy być musi. Może gdybym czuł jakąś sympatię do obsady to bym się zastanawiał nad sięgnięciem po serię, ale tak nie jest. Jeśli przeczytam choć pierwszy numer serii, to będzie coś. 
Krzycer: All-New X-Men na road tripie - łał, dosłownie wpakują ich do autobusu i poślą w siną dal? Naprawdę nie mają pomysłu, co młodzi mieliby jeszcze robić w teraźniejszości. Co powiedziawszy, X-Men: Season One Hopelessa było niezłe, a to praktycznie te same postaci... + Laura. Może coś z tego będzie? W sumie road trip to najlepsze, co młodzi mogą ze sobą zrobić w tym momencie... 
Rodzyn: Nie spodziewałem się, że młodzi mutanci tak długo przetrwają w tych czasach i pewnie zbyt szybko ich nie pożegnamy. Serię pisze Hopeless, więc nie spodziewałbym się czegoś świetnego, rysunków Bagley'a nigdy nie lubiłem, więc na pewno po tę serię nie sięgnę.
Undercik: NIE. Lubię serię Bendisa, ale Hopeless to scenarzysta z kilku półek niżej. Pisze szmiry lub przeciętniaki. Do tego za rysunki odpowiada Mark Bagley, na którego od jakiegoś czasu mam alergię. 
Utek: To będzie taka niezbyt piękna katastrofa :/ - szkoda mi tylko Bagleya. 

Amazing Spider-Man vol. 4
Amazing Spider-Man vol. 4
Scenariusz: Dan Slott
Rysunki: Giuseppe Camuncoli
Dan Slott zostaje przy Spider-Manie, który podczas ośmiomiesięcznej przerwy musiał nieźle się napracować – jego Parker Industries od października będzie bowiem międzynarodową korporacją, a sam Spidey będzie miał do dyspozycji swój własny Spider-Mobil prosto z Bat-trylogii Nolana. Jak długo to nowe "Spider-Man Inc." wytrzyma, nim wszystko pójdzie w diabły? Czy może tym razem "Parker luck" nie będzie pretekstem do odwrócenia każdej odważniejszej zmiany?

Darth: Panie Slott, skończ ten run! Moim zdaniem nie za dobry run. Mówię serio, dość się napisałeś. Pora na zmiany, ale na stanowisku scenarzysty. Wkurza mnie twój Spider-Man. Wkurzają mnie twoje rozwiązania fabularne. Wkurza sposób prowadzenia postaci. Wkurza mnie, jak olewasz po jakimś czasie wszystkie te zmiany i nowinki jakie wprowadzasz w jego otoczeniu i to w złym stylu. Ekhmm. No nie przepadam za tym runem. A co nas czeka teraz? Spider-Man jako tajny agent… albo biznesmen ze Spider-Mobilem? Najpierw Spider-sygnał, potem Black Cat jako boss przestępczy niczym Catwoman z tego okresu, a teraz to. Czy Slott chce z niego zrobić z niego jakiegoś Batmana, tylko takiego w stylu Adama Westa? O matko, kiedy znów będę mógł czytać Petera Parkera z przyjemnością? Coś mi się wydaje, że jeszcze długo to potrwa. Chyba że oleję tę serię. 
Rodzyn: Czemu Slott wciąż to pisze? Kolejny restart numeracji, a scenarzysta się nie zmienia... Nie twierdzę, że Slott to zły scenarzysta, bo podobała mi się jego She-Hulk i Silver Surfer, ale przy Pająku on już nic ciekawego na pewno nie zrobi. 
Undercik: Zdążyłem się już przekonać, jak wypada Spider-Man autorstwa Dana Slotta i... nie wiem, czy brać, czy nie brać. Szkoda, że przy tak dużych roszadach, u Parkera utrzymał się ten sam scenarzysta, który pisze strasznie nierówno – od komiksów świetnych, po nijakie. 
Utek: Kolejne udziwnienia, nowości oraz kombinowanie, jak tu przyciągnąć nowych czytelników do tego tytułu. Nowy kostium, Parker biznesmenem, Spider bryka, słabo to widzę, ale z ciekawości zerknę. 
RemiRose: Kolejna okazja do przekazania tytułu komuś innemu zmarnowana. Dość nieudany run Slotta trwa już zbyt długo, dlatego nadszedł najwyższy czas na jakieś zmiany. W ramach pocieszenia Bendis również zamierza pisać o Parkerze, nawet jeśli chodzi o rolę drugoplanową. 

Angela: Queen of Hel
Scenariusz: Marguerite Bennett
Angela: Queen of Hel
Rysunki: Kim Jacinto, Stephanie Hans
Myślałby kto, że seria, która ledwo doczekała się sześciu numerów... Tym razem już bez Kierona Gillena służącego pomocą Marguerite Bennett i z Kimem Jacinto zastępującym Phila Jimeneza u boku Staphanie Hans. A fakt, że Angela znalazła sobie nową posadę w postaci władczyni świata umarłych nie może znaczyć nic dobrego...

Darth: Seria wypadła do tej pory dość... no nie była zła, ale nie udało się jej zainteresować mnie tą postacią. Nie wiem jeszcze, czy będę kontynuował śledzenie jej przygód. Przydałby się jakieś konkrety co do dalszego przebiegu fabuły. 
Rodzyn: Angela rozwija się jako postać, co gwarantuje jej stałą grupę fanów czekających na jej przygody. Tym razem już bez Gillena stojącego za sterami serii, ciekawe jak wypadnie w rękach Bennett. Nie sprawdzę, ale nie powinna to być zła seria. 
Utek: może być bardzo ciekawie, zerknę! 

Astonishing Ant-Man
Astonishing Ant-Man
Scenariusz: Nick Spencer
Rysunki: Ramon Rosanas
Myślałby kto, że seria, która ledwo doczekała się pięciu numerów... Scott Lang również zaczął kolegować się z ludźmi z drugiej strony barykady. Spencer pokazał już, jak dobrze potrafi pisać trzecioligowych łotrzyków, czy jednak ten kierunek przyniesie Ant-Manowi szczęście?

Darth: Mam głupie wrażenie, że Spencer wpada powoli w pułapkę, która dotknęła niejednego twórcę. Osiągnął sukces i czerpał frajdę stosując pewien koncept dla serii i nie może się teraz powstrzymać od jego nieustannego powtarzania. Zanosi się teraz mocno, że zaserwuje nam powtórkę z Superior Foes of Spider-Man. Czy to źle? Trudno powiedzieć, przynajmniej w tej chwili. Ja osobiście nadal czekam na to, aż otrzymam rozsądne uzasadnienie przywrócenia Cassie Lang do życia. Do tej pory go nie otrzymałem. Poczekam jeszcze trochę i przekonam się czy otrzymam odpowiedź, bo w zasadzie to jedyna rzecz, która mnie do tej serii przyciąga. Innymi słowy, dam temu szansę ale pod pewnymi warunkami. 
Rodzyn: Pięć numerów serii Ant-Man pokazało, że Spencer świetnie czuje postać, której przygody przyszło mu pisać. Łączenie serii z Superior Foes of Spider-Man dodatkowo zachęca do lektury. Cieszy, że Marvel postanowił nie zmienić artysty i dalej będziemy oglądać rysunki Rosanasa. 
Undercik: Spencer w Superior Foes of Spider-Man pokazał, jak pisać piątoligowych złoczyńców, a jego Ant-Man daje radę. Na pewno sięgnę po kontynuację.
Utek: Dam szasnę, bo to może być mój ulubiony superbohater, dzięki premierze filmu o nim! 
RemiRose: Nie przeczytałem jeszcze poprzedniej serii, ale będę musiał ten stan rzeczy jak najszybciej zmienić, ponieważ Spencer szykuje coś naprawdę ciekawego i dobrze byłoby zapoznać się z jego poprzednimi dokonaniami. Rysunki Rosanasa trafiają w mój gust, jednak to pociągniecie dalej wątku Superior Foes jest głównym wabikiem tego tytułu. Jestem zainteresowany. 

Captain Marvel vol. 8
Scenariusz: Tara Butters, Michele Fazekas
Captain Marvel vol. 8
Rysunki: Kris Anka
Panie odpowiedzialne za pierwszy sezon "Agent Carter" wysyłają Carolkę na orbitę – najwyraźniej zastępując S.W.O.R.D. w post-Secret Warsowym świecie Marvela jako pierwsza linia obrony Ziemi przed kosmicznymi zagrożeniami. Co? Jak? Czemu? I jak scenarzystki poradzą sobie ze zmianą formatu z serialu na komiks?

Rodzyn: DeConnick opuszcza serię, co jednocześnie smuci i cieszy. To ta scenarzystka zbudowała potężny fandom bohaterki i wprowadziła do pierwszej ligi superbohaterów. Jednak zeszyty, które miałem okazję przeczytać, były jedynie przeciętną lekturą. Nowy zespół twórców gwarantuje, że gorzej nie będzie. Uwielbiam Krisa Ankę, więc mam nadzieję, że na dłużej zagości na stanowisku rysownika serii. 

Carnage vol. 2
Scenariusz: Gerry Conway
Carnage vol. 2
Rysunki: Mike Perkins
Niektórzy mówią, że obecna dekada jest dla komiksów powrotem do lat dziewięćdziesiątych. I trudno się kłócić, gdy ze wszystkich możliwych postaci to Carnage otrzymuje własną (mini?)serię. Tym razem jednak za sterami staje Gerry Conway, zdecydowanie najstarszy stażem ujawniony scenarzysta... choć to niekoniecznie musi być dobry znak.

Darth: Nie bardzo rozumiem, skąd ten nagły hype na postać Carnage'a, zwłaszcza że, nie oszukujmy się, sam w sobie nie jest interesującą postacią. Jego motywacja jest prosta. Jego cel jasny. Plany realizacyjne w zasadzie nie istnieją. Zabija bo to lubi i już. Nie wyobrażam sobie, aby można było stworzyć regularną serię o takiej postaci w roli głównej. Carnage sprawdza się jedynie jako antagonista. Jako osoba postawiono naprzeciw danemu herosowi lub ewentualnie komuś ciekawszemu. Tak był ukazywany do tej pory w zalewie mini-serii, które się ukazały ostatnimi czasy i to się zazwyczaj sprawdzało. Jedyny wyjątek to Axis: Carnage, ale tam uczyniono go interesującym, bo zrobiono z niego gościa, który chce czynić dobro, ale nadal jest psychopatą, który nie ma pojęcia, jak powinien zachowywać się heros. To było interesujące, ale już minęło i nie zanosi się by wróciło, przez co sama seria zapowiada się marnie. Wielka szkoda, bo Conway to zasłużony twórca komiksowy, życzę mu jak najlepiej, ale wątpię, aby udało mu się zrobić cokolwiek sensownego z tą serią. Zwyczajnie nie widzę argumentów, aby Carnage mógł funkcjonować jako regularna seria i nie wydaje mi się, aby utrzymała się na rynku zbyt długo. A już na pewno w mojej sferze zainteresowań, zakładając że ostatecznie skuszę się na pierwszy numer, ale tylko ze względu na osobisty szacunek do scenarzysty. 
Rodzyn: Po kilkunastu miniseriach, Carnage w końcu otrzymuje własny ongoing. Czy uda mu się go długo utrzymać, jakoś wątpię. Seria nie dla mnie. 
Undercik: Carange jest mi obojętny, a do tego dostaje obojętnych mi twórców. Decyzja jest prosta – odpuszczam. 
Utek: Może będzie z tego coś ciekawego, pożyjemy-zobaczymy, wielka niewiadoma, nazwisko scenarzysty oczywiście dla starego wyjadacza komiksowego jest znane. Twórca, który uśmiercił wielką miłość Petera Parkera, czyli Gwen Stacy powraca; po pisaniu ostatnio tylko wydań specjalnych o Pajączku; do tworzenia regularnej serii o jednym z jego przeciwników, być może zerknę.
RemiRose: Okładka Del Mundo prezentuje się obłędnie, jednak to nie wystarczy, abym pozostał przy tej serii na dłużej. Carnage prawdopodobnie podzieli los Morbiusa, którego ostatnia seria, mimo równie dobrych okładek, skończyła się dotkliwym fiaskiem. 

Contest of Champions vol. 3
Contest of Champions vol. 3
Scenariusz: Al Ewing
Rysunki: Paco Medina
Gdy zakończy się Secret Wars, remake Secret Wars... i miniserie będące "remake'ami" innych eventów, pora na Contest of Champions, remake Contest of Champions! No, nie do końca – ta seria ma być tie-inem/adaptacją wydanej w zeszłym roku gry pod tym samym tytułem. Na jej łamach zobaczymy nowych herosów, stworzonych na potrzeby gry, jak Guillotine czy White Fox.

Darth: O, Ewing pisze... to coś. Konkrety jakieś? Kto to tworzy i jaka jest stawka? To będzie tylko i wyłącznie nawalanka z udziałem znanych postaci? Przynajmniej poprzednie odsłony umieszczały w nich herosów niższej klasy. E, kogo ja oszukuję? Pewnie i tak po to ostatecznie nie sięgnę. 
Rodzyn: Pisze to Ewing, więc źle nie powinno być, ale mam wrażenie, że to najmniej interesująca pozycja z całego zestawienia. No może tuż za Amazing Spider-Manem...
Undercik: Co prawda nazwiska autorów brzmią zachęcająco, ale sam koncept mi nie podchodzi. 
Contest of Champions vol. 3 Contest of Champions vol. 3

Daredevil vol. 5
Scenariusz: Charles Soule
Daredevil vol. 5
Rysunki: Ron Garney
Wiedzieliście, że Charles Soule, gdy nie zajmuje się pisaniem dwudziestu różnych serii komiksowych, jest również prawnikiem? Zajął się już She-Hulk, teraz więc pora na drugiego naczelnego prawnika Marvela. Co więcej, wygląda na to, że doczeka się własnego ucznia/pomocnika/stażysty, w postaci kogoś, kto mimo że wygląda jak Gambit, to według zapewnień nim nie jest. Czy to nowa postać? Czy może kolejny gość z innego świata?

Darth: Będzie to teraz pisał gość od Wolverines i Thunderbolts, nie no, rewelacja. Daredevil ma teraz czarny kostium, przywołujący na myśl jego okres z czasu Shadowland, supcio. I jeszcze Garney rysuje. Robią dużo, abym trzymał się od serii jak najdalej. Niech no tylko okaże się, że mamy jednak tego Gambita jako ucznia i obraz się dopełni. Mówiąc wprost, to jest seria, która budzi we mnie największe obawy ze wszystkich ujawnionych i mimo to zamierzam po nią sięgnąć. Coś czuję, że będę tego żałował. Obym się mylił, ale mam złe przeczucia. 
Rodzyn: Soule jako scenarzysta Daredevila to dobry wybór i pozostaje mieć nadzieję, że mu się uda. Obym w przyszłości stawiał tę serię w jednym szeregu ze Swamp Thingiem i She-Hulk
Undercik: Nadal zabieram się za nadrobienie Inhuman Charlesa Soule'a, żeby w końcu mieć o nim konkretną opinię. Z samym Daredevilem poczekam na pierwsze recenzje. Zamawianie tej serii w preorderze byłoby dla mnie za dużym ryzykiem. 
Utek: Twórca, który do tej pory opiekował się zakątkiem Inhumans dostaje w swoje ręce serię, która może go jeszcze bardziej wypromować lub go pogrążyć. Ron Garney, rysownik znany z fajnych jak dla mnie rysunków sprzed wielu lat w serii TASM, powraca do rysowania regularnej serii. Ciekawe czy podoła, sądzę, że dam szanę i zerknę chociaż na pierwszy numer. 
RemiRose: Soule się sprawdza. Zarówno jego prace dla DC jak i te dla Marvela czyta się z przyjemnością, a możliwość pisania przygód bohatera-prawnika przez prawdziwego prawnika stanowi dodatkowy smaczek. Z kolei Garney w roli rysownika przygód Śmiałka jest najgorszym wyborem od... nie pamiętam kiedy. 

Deadpool vol. 4
Deadpool vol. 4
Scenariusz: Gerry Duggan
Rysunki: Mike Hawthorne
Gerry Duggan pozostaje przy Deadpoolu, choć już bez Briana Posehna. Co nie jest w sumie taką wielką zmianą, Gerry bowiem już Wade'a samodzielnie przy okazji jego team-upów z Hawkeyem i dziadzią Stevem. Czy dociągnie tym razem pięćdziesięciu numerów, by zakończyć swój run na kolejnej renumeracji?

Darth: Krótka ta "śmierć" Deadpoola, co nie? Run Duggana miał wzloty i upadki, ale oceniam go jednak pozytywnie i pewnie nadal będę go śledził. Mam tylko nadzieję, że nie porzucą wątków zapoczątkowanych w serii, a konkretnie córki Wade'a i losów Genesisa, bo to jest rzecz, którą chętnie zobaczyłbym w większej ilości . A więc czytam dalej. 
Rodzyn: Seria na pewno znajdzie wielu fanów tak jak jej poprzednie odsłony. Ja sobie odpuszczam. 
Undercik: Deadpool Duggana jest ok, ale nie tyle, abym kupował na bieżąco nowe numery przygód Pyskatego Najemnika. 

Doctor Strange vol. 4
Scenariusz: Jason Aaron
Doctor Strange vol. 4
Rysunki: Chris Bachalo
Doktor wrócił i zamienił wszechwidzące oko na topór. Aaron miał już okazję pisać Strange'a przy okazji Original Sin, zaszalał też z magicznym światem w Ghost Riderze i Thorze. Jak sobie poradzi tym razem? I jak poradzi sobie Chris Bachalo?

Darth: Bachalo i Aaron razem. To chyba jedyna seria, w której słysząc nazwiska tego duetu, można mieć uzasadnione oczekiwania, ze ta seria będzie dobra. A przecież nie przepadam za rysunkami Bachalo. Chętnie zobaczę, jak to wyjdzie w przysłowiowym praniu. 
Rodzyn: Aaron jako scenarzysta przygód Doctora Strange'a to bardzo dobry wybór. Bachalo to niewiadoma, choć przykładowe szkice zapowiadają, że może mu się uda zrobić coś dobrego. Przypuszczam, że sprawdzę. 
Undercik: Nie lubię tej postaci i nawet taki duet twórców nie przekona mnie do sięgnięcia po jej solowe przygody. 
Utek: W końcu scenarzysta, który ma szansę dobrze pokazać postać Strange'a oraz jego możliwości. Zerknę. 
RemiRose: Concept arty prezentują się całkiem nieźle, jednak Bachalo już dawno stracił u mnie szanse na choćby najmniejszy kredyt zaufania. Choć trzeba przyznać, Aaron i Strange to brzmi naprawdę dobrze. Cieszę się, że Marvel przy okazji filmu daje szansę wybić się Strange'owi. Jestem zainteresowany. 

Drax
Drax
Scenariusz: CM Punk, Cullen Bunn
Rysunki: Ed McGuinness
Kogo lepszego można wyznaczyć na scenarzystę komiksu o postaci granej przez byłego wrestlera, niż były wrestler? Prawdopodobnie istnieje cała lista lepszych odpowiedzi, ale historia Punka wydrukowana niedawno w Thor Annual została dobrze przyjęta, więc można być ostrożnie optymistycznym. No i chodzący tezaurus zawsze się przyda.

Darth: Nie. Zwyczajnie nie. Nie widzę tego, aby Drax mógł utrzymać własną serię. Szczególnie z takimi twórcami. 
Rodzyn: Zapowiada się... interesująco, a na pewno lepiej od innych tytułów związanych ze Strażnikami. Może kiedyś sięgnę. 
Undercik: Ehhh… Nie, po prostu nie. Jak dla mnie to nie jest materiał na ongoing. Do tego twórcy też nie zachęcają. 
RemiRose: Kolejna seria, której będę oczekiwał. CM Punk na stołku scenarzysty przygód Draxa brzmi smakowicie, nawet jeśli uzupełniany będzie przez Bunna, który jak zwykle zostaje niewiadomą. Ale jeszcze raz, CM Punk, "Intergalactic Fight Club" i Drax - to musi się udać. 

Extraordinary X-Men
Scenariusz: Jeff Lemire
Extraordinary X-Men
Rysunki: Humberto Ramos
Zaskakująco, zamiast podkraść innej drużynie jej przymiotnik ("Fantastic" chyba nie będzie używane), Marvel najwyraźniej skorzystał z pomocy Draxa (dowcip o tezaurusie zaowocował!) i znalazł coś całkiem nowego i całkiem innego. Najwyraźniej podczas ośmiomiesięcznego przeskoku "coś" wydarzyło się między mutantami i Inhumanami, i w związku z tym wielu istotnych X-Men gdzieś przepadło. I teraz Storm, Colossus, Iceman, Nightcrawler, młoda Jean Grey i stary Logan muszą coś z tym zrobić.

Darth: Wielki znak zapytania. Nie wiem, co niby ta grupa miałaby robić. Nie wiem, jaki będzie ton serii. Nie wiem, gdzie się będzie dziać. Nie wiem, jak scenarzysta poradzi sobie z komiksem drużynowym. Nie wiem, czy Ramos będzie mi przeszkadzał. Nie wiem, czy to właśnie jest najgłupszy podtytuł serii o X-Men, jaki słyszałem w życiu. Wiecej informacji jest mi niezbędnych, abym miał jakaś sensowną opinię. Wtedy może sprawdzę tę serię.
Krzycer: Nowy przymiotnik! Jupi! Poza tym skład ma potencjał. Lemire też. Jestem zainteresowany i zaintrygowany, aczkolwiek nieco zaniepokojony i zamszowy. 
Rodzyn: Jedyny drużynowy tytuł o mutantach, który wzbudza we mnie pozytywne emocje. Lemire w wywiadzie dla CBR wyznał, że nie jest zadowolony ze swej pracy przy JLDark, JLUnited i wyciągnął z tego wnioski. Można więc przypuszczać, że w końcu dostaniemy od niego dobry tytuł drużynowy. Kiedyś bardzo lubiłem Ramosa, teraz jakoś nie wyczekuję serii z jego rysunkami. Na pewno warto sprawdzić tę serię, lepszej o mutantach na pewno w obecnej fali nie dostaniemy. 
Undercik: Chyba się skuszę ze względu na duet twórców i obsadę serii. Niemniej z werdyktem poczekam do momentu, aż poznam więcej szczegółów na temat tego komiksu. 
Extraordinary X-Men
Utek: Czy scenarzysta znany z genialnych solowych serii sprawdzi się w komiksie drużynowym? Doświadczenia z przeszłości mówią mi, że nie bardzo, ale może warto dać mu kolejną szansę? Zerknę. 
RemiRose: Nie śledzę przygód X-Men i ta seria tego niestety nie zmieni. Mimo ciekawego składu i dobrego scenarzysty, rysunki Ramosa skutecznie odciągają mnie od lektury, więc nie zapowiada się na to, abym w najbliższym czasie miał się mutanci zakątek zagłębić. 

Guardians of the Galaxy vol. 4
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Guardians of the Galaxy vol. 4
Rysunki: Valerio Schiti
BMB zakończył swoją przygodę z mutantami, zostaje jednak w kosmosie. Nie znaczy to jednak, że nic się nie zmieniło – Rocket Raccoon najwyraźniej dowodzi drużyną, obok gadającego drzewa stoi gadający kamień w postaci starego, dobrego Thinga, a Star-Lord też była kobietą.

Darth: Nie lubię Guardians w wykonaniu Bendisa. Nie przepadałem za nimi, jeszcze za nim zniszczył dla mnie finał Thanos: Imperative, zaczął na siłę wprowadzać do grupy postacie z Ziemi i zaczął wiązać grupę w marne crossovery pokroju Trial of Jean Grey lub Black Votrex. Teraz, po restarcie, być może nada serii jakiś konkretny kierunek i nadejdzie tendencja zwyżkowa. Szkoda tylko że ani skład, ani tym bardziej nowa Star-Lord mnie kompletnie nie rusza i naprawdę będzie musiał się postarać, aby utrzymać mnie przy serii. 
Rodzyn: Nie sięgnąłem po przygody Strażników poprzednim razem i teraz też tego nie zrobię, bo niewiele mnie do tego zachęca. Fani poprzednich przygód GotG pisanych przez Bendisa powinni być jednak zadowoleni. 
Undercik: Mimo oczywistych wad w Strażnikach od Bendisa, lubię czytać ten komiks, więc pewnie skuszę się na nową odsłonę przygód Guardians. 
Utek: Nieco zmieniony skład, Thing w drużynie, nowa Star-Lord, być może zerknę.

Howard the Duck vol. 5
Howard the Duck vol. 5
Scenariusz: Chip Zdarsky
Rysunki: Joe Quinones
Myślałby kto, że seria, która ledwo doczekała się pięciu numerów... Kolejny raz żadnej zmiany poza numerkiem serii. Ale za to Howard dostaje nowy kapelusz, najwyraźniej. Ile z nich jesteście w stanie rozpoznać, swoją drogą?

Darth: Ciężko powiedzieć coś konkretnego, bo pierwsza historia jeszcze się nie skończyła, więc moja opinia o Howardzie Zadarsky'ego może ulec zmianie. Póki co, stara się być serią luźną i dość humorystyczną, co wychodzi jej zdecydowanie lepiej niż takiemu Spider-Man and the X-Men, ale rewelacji nie ma. Wstępnie jednak, jestem zainteresowany kontynuacją przygód z Howardem. 
Rodzyn: Ostatecznie zdecydowałem się na śledzenie niedawno wydanej serii z jego przygodami i nie mam zamiaru tego porzucić. Zdarsky dobrze spisuje się w roli scenarzysty, a Quinones świetnie go uzupełnia jako rysownik. Następne przygody Howarda z pewnością nie będą złe. 
Undercik: To, co wyszło do tej pory przekonało mnie, aby dalej pociągnąć przygodę z Howardem. 
Utek: To jednak nie moje klimaty.
RemiRose: Mając za sobą pierwszy numer poprzedniej serii, już wiem, że dam kolejnej odsłonie szansę. Przygody Howarda są zabawne oraz doskonale narysowane i jest to zdecydowanie najlepsza humorystyczna seria Marvela - Deadpool nie ma startu. 

Howling Commandos of S.H.I.E.L.D.
Scenariusz: Frank Barbiere
Howling Commandos of S.H.I.E.L.D.
Rysunki: Brent Schoonover
Na początek odpowiednia oprawa dźwiękowa. Choć może to niektórych zaskoczyć, nie jest to oryginalny pomysł, S.H.I.E.L.D. bowiem już kiedyś posiadało podobny paranormalny oddział. Czy Frank Barbiere dorówna Kiethowi Giffenowi?

Darth: Ej, reaktywują koncept, który skupiał grupę klasycznych potworów uniwersum Marvela jako specjalną grupę S.H.I.E.L.D., która swego czasu walczyła z obląkanym Merlinem. To może być szalone, ale jednocześnie fajne….. zaraz, co tam robi Dum Dum Dugan? Hit-Monkety to przecież nie potwór, dlaczego go ściągnęli? Wskrzesili Sitwella…. w pewnym sensie? A po co? Pewnie teraz się okaże, że Man-Thing znów nie będzie gadał, tak? Kto to w ogóle pisze? Kompletnie nie kojarzę gościa. Dobra. Mój entuzjazm właśnie opadł. Ale po pierwszy numer sięgnę... być może. 
RemiRose: Podoba mi się skład grupy i mam nadzieję, że Barbiere stworzy coś ciekawego. Poczekam na pierwsze recenzje. 

Illuminati
Illuminati
Scenariusz: Josh Williamson
Rysunki: Shawn Crystal
Confirmed!
Serio jednak – imię nieszczególnie pasuje do tego zespołu, zważywszy na to, kto do tej pory należał do zespołu. Chyba, że to tutaj trafi po Secret Wars Mister Fantastic. Josh Williamson obecnie pisze tie-in do Secret Wars poświęcony łotrom, Red Skull vol. 2, można więc sprawdzić, czego można po nim oczekiwać tutaj.

Darth: Emmmmm, co? Szczegóły, dajcie mi jakieś szczegóły. Najwyraźniej Hood wraca i odbudowuje własny gang…. a może Cabal? Tylko, że teraz to się nazywa Illuminati, bo bardziej medialne. Ale goście z okładki nie wydają się pasować na takich, którzy nadawali się na tych, co w sekrecie trzymają władzę. Scenarzysty nie znam, więc na razie mnie to nie interesuje. Może zmienię zdanie, jak pojawią się jakieś konkrety. 
Krzycer: Przestrzelony tytuł, autora w tej chwili nie kojarzę, ale pałam niezrozumiałą i niewytłumaczalną sympatią do Hooda, więc na starcie jestem zainteresowany.
Rodzyn: Niezła okładka, ale to tyle pozytywów. Seria na pewno znajdzie kilku fanów, ale sukcesu się nie spodziewam. 
Undercik: Wielka niewiadoma. Poczekam na pierwsze recenzje i dopiero wtedy zdecyduję czy w to wchodzić. 
Utek: Nie widzę tego pomysłu, ale mogę się mylić, była tzw dobra grupa Illuminati, może rzeczywiście czas na jej złą wersję? 

Invincible Iron Man vol. 2

Invincible Iron Man vol. 2
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: David Marquez
Od lat Iron Man nie doczekał się serii, która wspięła się na poziom powyżej "poprawnej". Czy BMB będzie w stanie to zmienić teraz, gdy po raz pierwszy od czasów Daredevila przejmuje solową serię postaci zbyt popularnej, by ją anulować po jednej historii?

Darth: Powiedzmy, że dam temu szansę. Bendis zawodzi mnie ostatnio nagminnie i to jego szansa, być może ostatnia, abym przestał uparcie powtarzać, jak to mocno obniżył loty. To i jego Spider-Man, ale w tamtym przypadku jestem dużo większym optymistą. Wybaczcie ten brak entuzjazmu, ale już wystarczająco się na nim zawiodłem, abym się ekscytował samym jego nazwiskiem. 
Rodzyn: Seria na pewno odniesie sukces, Bendis i Marquez to dobry duet, ale to tytuł na ten moment nie dla mnie. 
Undercik: Lubię Iron Mana. Lubię Bendisa. Lubię Marqueza. Kupuję. 
Utek: Czy duet odpowiedzialny za sukces Ultimate Pająka podoła odświeżeniu postaci Iron Mana, mam wątpliwości, ale dam im szansę się wykazać.
RemiRose: Jeden z moich ulubionych duetów bierze się za przygody postaci, której przygód nigdy szczególnie nie śledziłem. Jestem trochę zmieszany, jednak jeśli recenzje będą pozytywne, to bez wahania dam serii szansę.

Karnak
Karnak
Scenariusz: Warren Ellis
Rysunki: Gerardo Zaffino
Jakiś rok po swojej śmierci Karnak wrócił do akcji na łamach Inhuman Charlesa Soule'a. Najważniejsze pytanie nie brzmi jednak "jak sobie z tym poradzi", lecz bardziej "czy tym razem Warren Ellis zostanie dłużej, niż na sześć numerów?"

Darth: Warren Ellis. I wszystko jasne. 
Krzycer: Myślę to, co wszyscy. Jupi! 
Rodzyn: Nowa seria Ellisa, czyli nie ma innej opcji, jak sprawdzić. Rysunki Zaffino też zachęcają do lektury, do tego okładki Aji i nie ma na co narzekać.
Undercik: Zupełnie mnie nie obchodzi ta postać, ale na teaserze widnieje takie imię i nazwisko: Warren Ellis. Znając życie, Karnak pewnie pojawi się u mnie na półce. 
Utek: Nazwisko scenarzysty daje ogromne nadzieje na genialną fabułę. Zerknę. 
RemiRose: Najbardziej wyczekiwana seria tego rzutu. Będąc miłośnikiem Karnaka jeszcze od czasów Inhumans Jenkinsa i Lee jestem zachwycony doborem twórców dla tej serii. Scenariusze Ellisa stanowią prawdziwą gwarancję jakości, a dotychczasowe prace Zaffino również napawają ogromnym optymizmem. Jeśli Aja zostanie zajmie się okładkami na stałe, to będzie doprawdy cudownie. Nie mogę się doczekać pierwszego numeru. 

Mighty Thor vol. 2
Scenariusz: Jason Aaron
Mighty Thor vol. 2
Rysunki: Russell Dauterman
Jane Foster nadal pozostaje nową Thor, i nadal pod opieką Jasona Aarona. Co czeka boginię piorunów w przyszłości?

Darth: Aaron całkiem dobrze się spisuje przy tej serii. Nowa Thor mnie kupiła. Z przyjemnością sięgnę po kolejne numery, aby się przekonać, czy teraz, gdy będziemy mogli bardziej zagłębić się w psychikę i cywilne życie pani Foster, seria pozostanie tak samo dobra. Ale chciałbym, aby Odinson pozostał jednak stałym elementem serii, całkiem dobrze się uzupełniali do tej pory. 
Rodzyn: Ciąg dalszy runu Aarona i przygód nowej Thor, na szczęście ponownie rysowanej przez Dautermana. Powinienem sprawdzić, jak nie wraz z premierą, to kiedyś na pewno w zbiorczym. 
Undercik: Jakoś ta zajawka na Thora od Aarona przeszła obok mnie. Przeczytam pewnie w Marvel Unlimited, jak już nadrobię serie z Marvel NOW. 
Utek: Umierająca na raka Jane Foster walczy! A ta walka z wyniszczającą ją chorobą sprawia, że jeszcze bardziej kibicuję jej jako postaci, jej nowa wersja Thora to postać jak do tej pory bardzo ciekawa, na pewno zerknę, jak dalej potoczą się jej przygody. 

Ms. Marvel vol. 4
Ms. Marvel vol. 4
Scenariusz: G. Willow Wilson
Rysunki: Adrian Alphona, Takeshi Miyazawa
Kamala nadal jest cudownym dzieckiem G Willow Wilson i Adriana Alphony (któremu z pomocą przybywa jego dawny współrysownik z czasów Runaways), ale w związku z jej dołączeniem do Avengers, ten restart przynajmniej ma jakiś sens.

Darth: Największym plusem nowego zestawu zapowiedzi jest to, ze nadal będę mógł czytać Ms. Marvel, w praktycznie niezmienionym zestawie twórców. To chyba wystarczy za rekomendację. 
Rodzyn: Brak zmian w grupie twórców pokazuje, że Marvel jest zadowolony z sukcesu Kamali. W jej kolejnych przygodach na pewno jeszcze bardziej zostanie zaznaczony jej związek z Inhumans. Czekam na kolejne numery, choć zaczynam rozważać odpuszczenie sobie tej serii. Zobaczymy, jak będzie prezentowała się jej nowa odsłona. 
Undercik: Obecna seria mnie nie przekonała, to i po tę zrestartowaną nie sięgnę. 
Utek: Na pewno z miłą chęcią przeczytam nowe przygody tej superbohaterki! 

New Avengers vol. 4
Scenariusz: Al Ewing
New Avengers vol. 4
Rysunki: Geraldo Sandoval
Wątek AIM Sunspota powraca, ale to nie wszystko – fani staaaareeeego runu Kurta Busieka w końcu doczekali się Songbird jako członkini Avengers! I co z tego, że dołączyła razem ze Squirrel Girl?

Darth: Songbird w Avengers! I pozbyli się jej punkowego uczesania! Jak ja długo na to czekałem! Oklasków huk: Uhu-uhu! Uhu-uhu! Ekhem. Przepraszam, niespodziewana fala entuzjazmu, obiecuję, że to się nie powtórzy. Rzecz w tym, że sama obecność Songbird, jednej z moich ulubionych postaci, nastawiła mnie optymistycznie do serii i dość niespodziewanie, uczyniła tę serię moją najbardziej wyczekiwaną pozycją. Reszty dopełnił Ewing na stołku scenarzysty, który, mam nadzieję, będzie kontynuował w tej serii koncept, który tak mi się podobał na łamach Mighty i jego bezpośredniej kontynuacji. Czyli tacy Avengersi bliżej ludzi, nie zajmujący się sprawami kosmicznymi. Skład wydaje się odpowiedni. Cieszy mnie, że Sunspont nadal będzie istotną postacią i jego konflikt z AIM nie pójdzie w niepamięć. Tylko jedna rzecz mnie lekko niepokoi. Jak zbudować sensowne zagrożenie, kiedy w drużynie znajduje się ultra-wymiatacz: Squirrel Girl? 
Krzycer: Jak to mówią Usanie, f****n' A! Sunspot wciąż na czele, Songbird Avengerką - jakieś 8 lat za późno, ale i tak - wreszcie! A za sterami Ewing. Sandoval mnie nie przekonuje, ale poza tym - to pewnie będzie "mój" tytuł z linii Avengers. Jaram się. 
Rodzyn: Gdyby nie rysował tego Sandoval na pewno bym się ucieszył z tego tytułu. A tak, na pewno po niego nie sięgnę, mimo obecności w zespole lubianych przeze mnie bohaterów. 
Undercik: Podoba mi się podtrzymanie pomysłu o AIM w rekąch Sunspota z Avengers Hickmana. Al Ewing zresztą pokazał, że potrafi sprawnie pisać komiksy. Do tego Songbird! Uwielbiam tę postać, a ostatnimi czasy praktycznie przepadła w wydawniczym limbo. Przez to nawet Hulkling i Wiccan, których nie cierpię, nie odstraszą mnie od tej serii. 
Utek: Ooo, a to dopiero interesujący zespół, dam szansę! 

Nova vol. 6
Nova vol. 6
Scenariusz: Sean Ryan
Rysunki: Cory Smith
O ile okładka nie jest symboliczna, wygląda na to, że szeregi Nova Corps rozrosły się aż dwukrotnie po tym, jak Sam Alexander odnalazł swego ojca pod koniec swojej poprzedniej serii. O czeka go jednak teraz, z nowym twórcą?

Darth: Gdzieś tam w trakcie czytania straciłem swoje zainteresowanie serią. Ale z tego co się orientuję, ojciec Sama wrócił pod koniec serii i najwyraźniej teraz razem będą przeżywać swoje przygody. Ojciec i syn, jako mentor i uczeń? Hmmmm. Nie powiem, to jest jakiś argument, aby powrócić do serii i zobaczyć, jak to wypadnie. Szkoda, że Ramos rysuje, chociaż…. może coś z tego będzie. Jeszcze się zastanowię i zobaczę, czy sięgnę po pierwszy numer. 
Rodzyn: Fani obecnego podejścia do Novy na pewno się ucieszą z jego nowych przygód, nie jest to jednak seria dla mnie. 
Undercik: Nazwisko scenarzysty nic mi nie mówi, ale jeśli ta seria oznacza powrót Richarda Ridera, to będę czekał na pierwsze recenzje. 
Utek: Nie wiem, co o tym tytule sądzić, nazwiska twórców do mnie nie przemawiają.
RemiRose: Nie jestem fanem obecnego Novy i nie zanosi się, aby miało się to w najbliższym czasie zmienić. Przygody Sama mają prawdopodobnie całkiem pokaźna liczbę zwolenników i ci raczej będą zadowoleni, ja jednak odpuszczam.

Old Man Logan vol. 2
Scenariusz: Jeff Lemire
Old Man Logan vol. 2
Rysunki: Andrea Sorrentino
Jedna seria z dziadzią Loganem nie wystarczyła Lemire'owi. Jak Clint Eastwood Z Pazurami poradzi sobie w świecie, który nie jest post-apokaliptycznym pustkowiem?

Darth: Mam pewne obawy. Nie chodzi o scenarzystę i rysownika, bo na tę chwilę oceniam ich pozytywnie. Chodzi bardziej o pomysł umieszczenia Old Mana Logana w głównym uniwersum, jeśli dobrze zinterpretowałem te niejasne zapowiedzi. Z jednej strony, całkiem sprytne rozwiązanie powrotu Logana, bez wskrzeszania go. Z drugiej jednak, czy wyciagnięcia go ze świata "Old Man Logan" nie pozbawi tej postaci części swego uroku? Nie daje mi to spokoju, ale przekonam się o tym dopiero wówczas, gdy sięgnę po pierwsze numery serii i zobaczę, jak to wygląda. 
Krzycer: Szkoda, że w głównym uniwersum. Fajnie, że Logan 616 pozostanie martwy jeszcze jakiś czas. 
Rodzyn: Na szczęście za rysunki wciąż odpowiada Sorrentino, zamiana Bendisa na Lemire to też dobra decyzja. Nie mogę się doczekać kolejnych numerów. (Dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że przecież ten duet już współpracował przy Green Arrow, teraz tym bardziej jestem pewien jej dobrego poziomu.) 
Undercik: Old Man Logan Millara był świetny. Old Man Logan Bendisa prezentuje się na razie wyśmienicie. Czemu więc miałbym nie skusić się na wizję Lemire, który nie jest wiele gorszym scenarzystą? Do tego rysunki Andrea Sorrentino… Must Have! 
Utek: Genialny duet znów razem! Z tego może wyjść tylko coś extra! Na pewno zerknę! 
RemiRose: Sorrentino pozostaje rysownikiem przygód Staruszka Logana! Wspaniała wiadomość. Lemire jako zastępca Bendisa to doskonały wybór. Cieszy również fakt, że losy postaci tkwią w rękach jednego scenarzysty. Nie mogę się doczekać lektury. 

Sam Wilson: Captain America
Sam Wilson: Captain America
Scenariusz: Nick Spencer
Rysunki: Daniel Acuna
Captain Falcon z nową serią – i nowym scenarzystą. I wygląda na to, że bez starego przyjaciela. Co mogło doprowadzić do rozpadu tego duetu?

Darth: Rick Remender opuszcza swoją kolejną serię. I w sumie dobrze, bo pierwsze numery mnie lekko mówiąc nie zachwyciły, podobnie jak sam koncept nowego Capa. Teraz Spencer musi pokazać, że ma jakiś pomysł na postać w takim wydaniu i zachęcić mnie do zostania z serią na dłużej. Tak, dam temu szansę, choć nie wiem, czy na to zasługuje. 
Rodzyn: Remender zostawia pisanie przygód Kapitana i przekazuje je Spencerowi, więc źle na pewno nie będzie, może być tylko lepiej od tego, co otrzymaliśmy przy okazji Marvel NOW!. Raczej nie sprawdzę, ale trzymam kciuki za jej sukces.
Undercik: Nazwisko Spencera brzmi zachęcająco, ale obecny pomysł na Kapitana Amerykę mi nie podchodzi. Zresztą w podobnych klimatach (Secret Avengers vol. 2, Ultimate Comics X-Men) prace Spencera mi nie podchodziły.
Utek: Wielka niewiadoma, przypuszczam, że scenarzysta znów pójdzie w szpiegowskie klimaty. Być może zerknę. 

Scarlet Witch vol. 2
Scenariusz: James Robinson
Scarlet Witch vol. 2
Rysunki: nie ujawniono
Wanda otrzymuje swoją pierwszą solową serię od dwudziestu lat i zdecydowanie nie jest to tylko szybki skok na kasę w związku z "Avengers: Age of Ultron". James Robinson pokazał podczas swoich runów w All-New Invaders i Fantastic Four, że mocno korzysta z continuity. Co odkopie dla nas tym razem?

Darth: Scarlet With? Serio? Naprawdę ktoś uważa, że jest na tyle ciekawa, aby utrzymać własną serię? To jest chyba ostatni Avengers, po którym miałbym się spodziewać solowej serii. Nigdy nie wydawała mi się wystarczająco ciekawa, nawet jako członek zespołu. Za to uważałem ją za najbardziej niewdzięczną do pisania, z powodu swoich przekombinowanych mocy. Ona zakrzywia rzeczywistość, zdajecie sobie sprawę, jakie to ma możliwości i czyni cię potężnym? Scenarzysta również nie budzi u mnie większych emocji. Raczej odpuszczam i wyczekuję kasacji. 
Rodzyn: Nie wiem, co sądzić o tym tytule. Na pewno cieszy, że Wanda dostała szansę, ale Robinson jako jej twórca to niewiadoma. Podobało mi się jego Earth-2, ale w Marvelu ostatnio niczym dobrym się nie popisał. Nie ujawniono też jeszcze artysty, więc ciężko tutaj coś rozważać. Na pewno okładki będą świetne, bo odpowiada za nie Kevin Wada. 
Undercik: James Robinson nie jest najlepszym scenarzystą (aczkolwiek jego Fantastic Four dawało radę), a i sama postać Scarlet Witch nie działa na mnie tak magnetyzująco, aby sięgać po jej solowe przygody. 

Silk vol. 2
Silk vol. 2
Scenariusz: Robbie Thompson
Rysunki: Stacey Lee
Kolejna seria, która nie potrzebowała tak naprawdę restartu, ale że miała aż siedem numerów, to tym razem przymkniemy oko. Inna rzecz, że – wzorując się na Ant-Manie, Silk najwyraźniej postanowiła rozpocząć karierę jako super-łotrzyca.

Darth: The Sinister Silk! Uuuuuu, ależ groźny i niebezpieczny podtytuł. Aż ciary przechodzą. No dobra, będąc uczciwym seria sprawiła się lepiej, niż się spodziewałem. Co mówiąc szczerze nie było trudne. Wystarczyło nie pisać Slik jako Mary Sue, albo, jak kto woli, w stylu Slotta. Jednocześnie to, co otrzymałem, było dość średnie. Taka typowa przygodówka super-hero. Nic złego, ale też niespecjalnie dobrego. Nie jestem szczególnie zachęcony do kontynuowania jej przygód, ale też nie mam powodu, aby przestać. Zobaczymy, zadecyduje ostatecznie mój humor, czas poświęcony na inne serie i portfel. 
Rodzyn: Pierwszy numer poprzedniej odsłony serii był interesujący, ale w porównaniu do podobnych tytułów z młodymi bohaterkami, seria ta ma prawdopodobnie najmniej do zaoferowania. Nie sięgnę, ale mam nadzieję, że bohaterka przekona do siebie wystarczającą liczbę osób. 
Undercik: Ok. Podpis The Sinister Silk mnie zaciekawił, ale nie tyle, aby zabrać się za tę serię. 
RemiRose: Seria Silk nie ma w sobie nic szczególnego, co pomogłoby się jej wybić w zalewie serii o nastoletnich bohaterkach. Pozostaje daleko w tyle za tytułami konkurencji. W Domu Pomysłów również musi uznać wyższość Ms. Marvel.

Spider-Gwen vol. 2
Scenariusz: Jason Latour
Spider-Gwen vol. 2
Rysunki: Robbi Rodriguez
Myślałby kto, że seria, która ledwo doczekała się pięciu numerów... Skoro już zaczynamy się zastanawiać nad tym, jak Multiversum będzie wyglądać po Secret Wars... Najwyraźniej co najmniej jeden Wszechświat poza głównym przetrwa. Chyba, że hasło na okładce należy brać dosłownie i będzie to seria "flash-backowa".

Darth: Nie mam zdania. Nadal nie rozumiem, skąd wziął się hype na tę postać, że dostała własną serię. Ostatecznie tylko spojrzałem na pierwszy numer i na tym skończyłem, nie wiem, czy to jest dobre czy złe. Ale na pewno nie dość interesujące, abym to czytał. 
Rodzyn: Gwen okazała się większym sukcesem, niż można się było tego spodziewać. Jej obecnej serii nie śledzę, ale pewnie to nadrobię, nim sięgnę po jej kolejne przygody. Marvel na szczęście nie zmienił jej twórców i oby jeszcze jakiś czas to oni się nią zajmowali. 
Undercik: Spider-Gwen ostatecznie mi nie podeszła, więc po nową odsłonę nie sięgnę. 
Utek: Zerknę, twórcy pokazali, że mają dobry pomysł na tę postać. 
RemiRose: Nadal nie nadrobiłem poprzedniej serii, jednak tej z pewności dam szansę. Podoba mi się koncept, podobają mi się rysunki, podoba mi się sama postać Spider-Gwen, dlatego jej przygody znajdują się dość wysoko na mojej liście "Do przeczytania". Jedyny powód do narzekań jaki znajduję to nieszczęsny tytuł, który miałem nadzieję, się podczas restartu zmieni. (Wiem, że się przyjął, ale do mnie nie przemawia.) 

Spider-Man 2099 vol. 3
Spider-Man 2099 vol. 3
Scenariusz: Peter David
Rysunki: Will Sliney
No, dwa Wszechświaty. Zespół z poprzedniej serii zostaje taki sam, ale hasło z okładki sugeruje, że otoczenie zmieni się drastycznie – z teraźniejszości w przyszłość. Swoją drogą, czy ktoś z hazardową żyłką odważyłby się zgadnąć, jak długo seria wytrzyma tym razem?

Darth: Jestem do tyłu z tą serią. Nie dlatego, że jest zła. Peter David robi przy niej dobrą robotę, ale sama postać i jej przygody, zwłaszcza w innym czasie, nie budzą we mnie większych emocji. Być może dam temu szansę, jak usłyszę więcej szczegółów i nadrobię serię, ale póki co nie mam jej w planach.
Rodzyn: Miguel O'Hara powraca z kolejną serią, znów w rękach PADa. Nie będzie to zła seria, ale nie jestem nią szczególnie zainteresowany. 
Utek: Peter David to klasa sama w sobie, jak potoczą się dalsze losy Spider Mana 2099, tylko on to wie, być może zerknę. 
RemiRose: PAD na stołku scenarzysty gwarantuje solidną opowieść, jednak nie przekonuje mnie na tyle, abym dał serii szansę. Fani Miguela powinni być usatysfakcjonowani, ja jednak wolałbym przeczytać od Davida coś innego. 

Spider-Man vol. 2
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Spider-Man vol. 2
Rysunki: Sara Pichelli
Ultimate Universe najwyraźniej się zakończyło, ale nie znaczy to, że Bendis zakończył historię Milesa. W sequelu do Spider-Men to Morales jest uwięziony w świecie, którego nie zna. Czy zostanie tu na dobre?

Darth: Jedyna seria z pająkiem w tytule, która mnie autentycznie interesuje. Nie znam co prawda postaci, Bendis stopniowo obniża u mnie loty, ale w tej chwili to najsensowniejsza oferta, jaką przedstawił mi Marvel. Nowy start z pewnością mi pomoże poznać lepiej postać, Pichelli daje gwarancję udanej grafiki i w porównaniu do Parkera, jego zachowania typowe dla nastolatka będą uzasadnione. Będę to czytać, mam duże oczekiwania i liczę, że się nie zawiodę. 
Rodzyn: Gdyby ten tytuł był jedynym, w którym mielibyśmy do czynienia ze Spider-Manem, to bardzo bym się ucieszył. Miles jest świetną postacią, przeniesienie go do MU jest dobrym pomysłem, Bendis na pewno sobie z nim poradzi w nowych warunkach. Parker jako mentor to dobry pomysł, szkoda, że musi mieć przy tym własny ongoing. Prawdopodobnie sprawdzę, ale bez mojego wsparcia, seria na pewno będzie sukcesem. 
Undercik: Przygody Milesa zostawiłem równo ze startem Cataclysm. Teraz, kiedy dostaje się do głównego uniwersum, wracam do jego serii. Szczególnie, że Bendis i Pichelli to sprawdzony duet. 
Utek: Fajnie, że Miles dołącza do głównego universum, będzie się działo. Na pewno zerknę. 
RemiRose: Obok przygód Karnaka i Old Man Logan najbardziej wyczekiwana seria tego rzutu. Cieszy, że Bendis nie zamierza oddawać Milesa w ręce kogoś innego, jednocześnie mając okazję na konsekwentne rozwijanie postaci. Choć Pichelli jest niezwykle utalentowaną rysowniczką, to zbyt silnie przywiązałem się do rysunków Marqueza, aby móc się cieszyć z tego wyboru. Cieszę się, że moje największe marzenie od czasów Spider-Men ma szansę się spełnić i Peter zostanie mentorem Moralesa. Jestem bardzo na tak i odliczam dni do premiery tegoż tytułu. 

Spider-Woman vol. 6
Spider-Woman vol. 6
Scenariusz: Dennis Hopeless
Rysunki: Javier Rodriguez
Założę się, że myśleliście, że życie Spider-Mana zmieniło się podczas ośmiomiesięcznej przerwy! Sama okładka generuje mnóstwo pytań: Który to miesiąc? Kto jest ojcem? Czy po narodzinach Hopeless magicznie postarzy dziecko o kilkanaście lat, żeby je zabić?

Darth: Ja cięż %**&*^* Co to za okładka? Mówię poważnie, co ma znaczyć poza, którą przyjęła Jessica na tej okładce? "I ty możesz zajść w ciążę"? "Jestem silna i ciężarna, prawdziwa kobieta"? "Silna i nieugięta pomimo ciąży"? Kojarzy mi się z okładką jakiegoś plotkarskiego magazynu, gdzie jakaś gwiazdeczka chwali się ciążą, jak to nie jest to dla niej żaden problem, bo nadal jest silna i aktywna. Zasadniczo mogę być bliski prawdy, bo to wszystko wydaje się zagrywką, aby przyciągnąć uwagę do serii, traktując zajście w stan błogosławiony jako tanią sensację. A poza tym, ona ma strasznie nienaturalnie wygięty kręgosłup. Zupełnie jakby niemowlę zorientowało się w jakim komiksie ma występować i czym prędzej próbowało z niego uciec, zaczynając od wydostania się z brzucha matki. Tja… nie znam żadnych szczegółów tej serii i już krytykuję. Nie mam żadnych oczekiwań w stosunku do tej serii i jedynie cieszę się, że Spider-Woman jest mi obojętna i nie muszą o nią drżeć. 
Rodzyn: Rysunki Rodrigueza zachęcają mnie do tej serii, ale pisanie Hopelessa wręcz przeciwnie... Nie uważam, by pomysły wprowadzane przez niego do serii były złe, są jednak źle poprowadzone. Może kiedyś, teraz na pewno nie będę tego czytał. 
Undercik: Nie. Obojętna dla mnie postać, nielubiany rysownik, słaby scenarzysta. Jaki sens w brnięciu w to? 
Utek: Szkoda mi postaci, która w rękach tego scenarzysty, którego nazwiska nie chce mi się wymawiać, tylko coraz bardziej spada w moim rankingu ulubionych superbohaterek Marvela. Robienie z niej mamusi tym bardziej nie ociepli jej wizerunku w oczach fanów, którzy już są zmęczeni w czytaniu jej coraz bardziej absurdalnych i głupich przygód. Nie tknę nawet patykiem. 
RemiRose: Rysunki Rodrigueza zdecydowanie na plus. Obecny pomysł na serię na minus. Pisanina Hopelessa na zdecydowany minus. Dwa do jednego. Serii nie sprawdzę nigdy. 

Squadron Supreme vol. 4
Scenariusz: James Robinson
Squadron Supreme vol. 4
Rysunki: Leonard Kirk
Hick-perion wraca! A razem z nim Doctor Spectrum z Great Society, Nighthawk z serii Supereme Power, a także Blur – z całkiem niezwiązanego ze Squadronami Supreme New Universe – i najwyraźniej Thundra. Co to znaczy dla szerszego Multiversum Marvela?

Darth: Brzmi nieźle, ale prosiłbym o więcej szczegółów, bo samo nazwisko autora to za mała zachęta. 
Rodzyn: Pomysł na serię jest ciekawy, skład drużyny zapowiada interesujące interakcje między postaciami, ale Robinson jako scenarzysta to niewiadoma, Kirkowi też zdarzały się gorsze prace. Poczekam na recenzje i może kiedyś sprawdzę. 
Undercik: To może być ciekawe, ale wolę poczekać na pierwsze recenzje.
Utek: Scenarzysta który całkiem nieźle poczynał sobie pisząc Pierwszą Rodzinę Marvela - FF - dostaje w swoje ręce możliwość stworzenia ciekawej opowieści o drużynie składającej z bardzo ciekawych, silnych i wyrazistych postaci. Zerknę. 

Star-Lord vol. 2
Scenariusz: Sam Humphries
Rysunki: Dave Johnson
Sam Humphries pozostaje za sterami męskiego Star-Lorda. Co szykuje dla niego tym razem?

Darth: Star-Lord Humphriesa jest słaby! Dopóki nie zmieni się scenarzysta, nie zamierzam znowu marnować na to czasu. Rzekłem. 
Rodzyn: Nie, po prostu nie. Póki Humphriess to pisze, nie ma szans, żebym przeczytał jakiś numer. 
Undercik: Humphries zdążył pokazać, że nie radzi sobie ze Star-Lordem. 
RemiRose: Nie śledziłem przygód Star-Lorda wcześniej, nie zamierzam tego robić również teraz. Nie interesuje mnie postać Star-Lorda i pisanina Humphriesa, dlatego odpuszczam sobie tę serię bez żalu. 

Totally Awesome Hulk
Totally Awesome Hulk
Scenariusz: Greg Pak
Rysunki: Frank Cho
Wszyscy "wiemy", że to Amadeus Cho. Ale nadal pozostaje pytanie – jeśli to jest nowy Hulk, to gdzie się podziewa stary?

Darth: Pak wraca do Hulka!!! Nowego Hulka. Czy będzie nim Amadeus Cho? A czy to ważne? Pak wraca! Chyba tylko Peter David wywołał by u mnie większy entuzjazm. Zerknę, oj zerknę na pewno. Tylko ten tytuł dość głupawy i strasznie pompatyczny. 
Rodzyn: Nie wiem czemu, ale chciałbym, żeby Hulkiem okazał się być Odinson i tylko w tym przypadku sięgnę to tę serię. Każdy inny wybór nie będzie dla mnie po prostu wystarczająco "awesome", a tytuł do tego zobowiązuje. 
Undercik: Jeżeli Hulkiem będzie Amadeus Cho, to kupuję, jeśli kto inny to raczej nie. Pak to dobrzy scenarzysta, który z Van Lente stworzył świetnego Incredible Herculesa. Jeśli dalej poprowadzi historię Amadeusa, to na pewno będę ją śledził. Do tego Frank Cho to kolejny argument za kupnem Hulka. 
Utek: Brak mojej ekscytacji - a Hulkiem z okładki jest Amadeus Cho :D

Ultimates vol. 2
Scenariusz: Al Ewing
Ultimates vol. 2
Rysunki: Keneth Rockafort
Przejęcie popularnego tytułu przez drużynę, której seria co i rusz zostaje zamknięta to genialne zagranie ze strony Marvela. Ale czy Galactus jest członkiem drużyny, czy jej przeciwnikiem? I czy Marvel na pewno wystarczająco dobrze zastanowił się nad tym hasłem?

Darth: Galactus w jednej drużynie z grupką kosmicznych herosów... no prawie, Black Panther nie pasuje mi do reszty. Potrzebuję szczegółów. Naprawdę muszę wiedzieć, jak niby mają umieścić Galactusa... jak mają wyglądać relacje miedzy postaciami i jak konkretnie ma to wyglądać. Jeśli miałbym zgadywać, to chyba będzie pokłosie tego, jak Adam i Monica wkurzyli się na Mr. Fantastica, że nie podzielił się nimi wieściami prowadzącymi do Secret Wars, więc teraz sami zaczną rozwiązywać problemy na własną rękę... tak sądzę. Potrzebuję więcej szczegółów, aby wyrobić sobie opinię czy po to sięgnąć, czy też nie. Lubię Ewinga, ale bardziej wolałbym, aby pozostał w koncepcji Mighty, niż zajmował się czymś dużego kalibru. Wstępnie pewnie zajrzę do serii, ale naprawdę muszę się dowiedzieć więcej, jak to będzie funkcjonowało. 
Rodzyn: Jedyny tytuł drużynowy dotyczący Avengers (a za taki uważam tę serię, patrząc na jej skład), którym jestem naprawdę zainteresowany. Skład zespołu jest świetny. Ewing sprawdził się jako twórca Mighty Avengers. Podobały mi się okładki Rockaforta do Supermana, więc może i tutaj pokaże się z dobrej strony. Trzeba sprawdzić.
Undercik: Raczej się nie skuszę, chociaż pozytywne opinie mogą mnie zachęcić. Obsada wygląda dosyć ciekawie, ale jak dla mnie to kolejny wybór w ciemno.  
Utek: Jest szansa, że ta seria będzie tym, czym była inna seria Elwinga, czyli Mighty Avengers, fajnym drużynowym komiksem, tym razem jednak stawka zwrasta i lokalne problemy ustępują miejsca tym większego kalibru. Zerknę. 
RemiRose: Ewing jak dotąd nie zawiódł, jednak mimo wszystko serię sobie odpuszczam. Wolałbym, aby przygody tej drużyny ukazywały się pod szyldem Mighty Avengers, a obecny tytuł otrzymała poprzednia inkarnacja grupy Ultimates, której skład zdecydowanie zasługuje na drugą szansę w rękach innego, lepszego scenarzysty. 

Uncanny Avengers vol. 3

Uncanny Avengers vol. 3
Scenariusz: Gerry Duggan
Rysunki: Ryan Stegman
Ze wszystkich kostiumów Quicksilvera ten jest zdecydowanie najgorszy. I co w zespole robi Katana z DC Comics? I Deadpool?

Darth: Deadpool w Avengers? A, pisze Duggan, to wiele wyjaśnia. Nie wiem, czego się po nim spodziewać w tej serii, nie znam jego komiksów drużynowych. Rysuje Stegman….. ok, teraz to jest seria z Avengers w tytule, która interesuje mnie najmniej. Ale czy to znaczy, że po nią nie sięgnę? No cóż, skład wydaje się interesujący, choć nie jestem przekonany co do niektórych decyzji personalnych. Ponadto proszę, niech ta zamaskowana dziewczyna nie okaże się kompletnie nowym tworem. Naprawdę sądzę, że można by użyć kogoś instniejącego zamiast niej. Co mogę rzecz więcej? Ogólnie to jest dla mnie jednak niewiadoma i nie wiem, czy zostanę z serią na dłużej. 
Krzycer: Duggan przejmie Uncanny Avengers. Może dobrze, może źle, cholera wie. W każdym razie Marvel przestanie udawać, że to ich "flagship title", i dobrze, bo w tej roli UA Remendera zawiodło strasznie.
Rodzyn: Remender opuszcza serię, co cieszy, ale przejmujący ją Duggan nie wywołuje we mnie żadnych emocji. Rysunki Stegmana zniechęcają do serii. Teraz na pewno po nią nie sięgnę, świetnych recenzji też się nie spodziewam. 
Undercik: Patrz Ultimates 
Utek: Seria, która przedstawia nam połączenie mutantów i Mścicieli w jedną wspólną drużynę, próbował to pokazać z takim sobie skutkiem Remender, czy Dugganowi się lepiej ta sztuka uda, zobaczymy, sądzę, że dam szansę. 

Uncanny Inhumans
Uncanny Inhumans
Scenariusz: Charles Soule
Rysunki: Steve McNiven
Soule kontynuuje swoją historię, jak w przypadku Inhuman zaczynając serię z rysownikiem znanym z opóźnień. Ciekawe też, czy obecność Beasta jest związana z sytuacją wspomnianą przy okazji Extraordinary X-Men.

Darth: Jestem z serią do tyłu. Soule nie zdołał mnie zainteresować. Human Torch raczej mnie odstrasza niż zachęca. Raczej sobie podaruję. 
Rodzyn: Nie śledziłem tego, co z Inhumans od jakiegoś czasu robi Soule, ale widać, że ma na nich plan. Trzymam za niego kciuki, mimo, iż dalej nie mam zamiaru sięgać po przygody tych postaci. 
Undercik: Najpierw muszę nadrobić Inhuman, a do tego czasu pewnie Uncanny Inhumans pojawią się już w Marvel Unlimited. 
Utek: Kolejna seria o Inhumans, zobaczymy co jeszcze ciekawego można pokazać o tej interesującej grupie. 

Uncanny X-Men vol. 4
Scenariusz: Cullen Bunn
Uncanny X-Men vol. 4
Rysunki: Greg Land
Cullen zasłużył na pewien kredyt zaufania swoim Magneto. Nie mogę również nie zauważyć, że w tym niegdyś poświęconym herosom tytule najbardziej pozytywną postacią jest psychiczna ninja-zabójczyni.

Darth: O matko, Greg Land. Ta seria nie ma u mnie szansy. Dobra, zapomnijmy o tym przez chwilę i spróbujmy coś powiedzieć o fabule. Magneto tworzy nowe Bractwo Mutantów… nie, zaraz, X-Men…..albo raczej X-Force….. jestem skołowany. Ta okładka rodzi tyle pytań. Sabertooth znowu jest zły? Czemu Psylocke miałaby pracować z Mystique? Hej, czemu Mystique miałaby się nagle zainteresować pracą z X-Men, skoro ostatnie lata spędziła na uprzykrzaniu im życia? Bez znajomości konceptu serii, nie potrafię stwierdzić z całą pewnością czego się po niej spodziewać. Powiem jednak jedno. Bunn piszący Magneto w stylu Punishera nawet się sprawdzał. Daleko mi do zachwytów, ale to była dobra lektura, choć nie bez uwag. Ale jeśli Bunn zmierza umieścić "swego Punishera" w drużynie, to się raczej nie uda. Zwłaszcza że jest Greg Land. 
Krzycer: Interpretuję Bunna i okładkę tak, że to kontynuacja jego Magneto z grupką X-Men za plecami. Cholera wie, czemu to nie jest Exuberant X-Force czy inna zaraza, ale - Magneto był całkiem spoko, więc czekam. Tylko ten Land... 
Rodzyn: Bunn jako scenarzysta przestał już budzić same negatywne emocje, początek jego runu w Magneto był dobry (reszty nie czytałem). Scenariusz tej serii i pomysł na nią może być dobry. Natomiast rysunki Landa z pewnością nie będą czymś lepszym o tego, co dotychczas prezentował. 
Undercik: Obsada mnie nie interesuje, a Bunn odstrasza. Decyzja jest prosta.
Utek: To może być coś bardzo fajnego, ale i bardzo nudnego, to pierwsze jeśli twórcy zmienią swój styl pisania oraz rysownia do których nas przez lata przyzwyczaili. 

Venom: Spaceknight
Venom: Spaceknight
Scenariusz: Robbie Thompson
Rysunki: Ariel Olivetti
Flash się nam rozwija w całkiem niespodziewanych kierunkach. Czy jeszcze pięć lat temu ktoś by uwierzył, że chłopak będzie kosmicznym mścicielem? A w związku z faktem, że Robbie Thompson pisze również przygody Silk, jak prawdopodobny jest jakiś mini-crossover między seriami?

Darth: Venom w kosmosie to chybiony pomysł. Wracaj na Ziemię i wróć do bycia agentem rządowym lub herosem w Filadelfii. Mówię poważnie, nie ma dla mnie dobrego powodu, aby Flash z symbiotem tułali się po kosmosie i bawili się w kosmicznego rycerza. Kompletnie nie przemawiają do mnie nawet te podstawowe założenia serii, nazwiska twórców nie zachęcają i nawet nie wiem, czy sięgnę po pierwszy numer. Mówię poważnie Flash, zostaw kosmos i wracaj na Ziemię. 
Rodzyn: Podobają mi się rysunki Olivettiego, Thompson też nie wydaje się być złym scenarzystą, więc seria może być dobra, ale nie wróżę jej sukcesu. 
Undercik: Nie. Jeśli już, to poczytam w Marvel Unlimited, jak seria zbierze dobre recenzje. 
Utek: Nazwiska twórców nie wróżą tej serii długiego żywota, kosmiczny symbiot i kosmiczne podróże, nie, to nie jest ciekawe na dłuższą metę, może gdyby to była mini seria. A tak to będzie jeden z pierwszych tytułów nowej inicjatywy, który szybko skasują.
RemiRose: Nie czytałem poprzednich przygód Venoma i tym razem postąpię tak samo. Przy okazji dodam, że obecny design postaci jest okropny, a szkoda, bo Agent Venom w początkach swojej działalności wyglądał bardzo przyzwoicie. 

Vision vol. 3
Scenariusz: Tom King
Vision vol. 3
Rysunki: Gabreil Hernandez Walta
Kolejny nowy gracz w MCU dostaje swoją serię – ale jestem pewien, że to tylko przypadek. Jak Tom King odnajdzie się w świecie Marvela?

Darth: Kolejna nieciekawa postać, która jakimś cudem zyskała solową serię. Nie wiem, może z badań wynikało, że po premierze Avengers 2 Vision zdobył liczący się fanbase czy coś. W każdym razie, nie znam scenarzysty, nie ma żadnych argumentów, by po to sięgnąć i przewiduję rychłą kasację. 
Rodzyn: Nazwisko scenarzysty pozwala sądzić, że będzie to dobra seria. Rysunki Walty, choć nie dla każdego, mi odpowiadają. Raczej nie spróbuję, poczekam na opinie. 
Undercik: Nazwisko scenarzysty nic mi nie mówi. Jeśli już przeczytam, to w Marvel Unlimited. 
Utek: Jedna z tych serii, które bardzo szybko mogą zostać skasowane, Vision w solowej serii, nie, to nie może się udać, on jest ciekawą postacią tylko w tytule drużynowym, a sam jest po prostu niezbyt ciekawy. 

Web Warriors
Web Warriors
Scenariusz: Mike Costa
Rysunki: David Baldeon
Dalsze perypetie multiversalnej drużyny Pająków. Podstawowe pytanie brzmi – czemu nie użyć w tytule słowa "Spider"?

Darth: Naprawdę nie było lepszej nazwy, tylko taka kojarząca się z grupą internetowych nerdów walczących o wolność i swobodę? Warriors of the Great Web jest troszkę przydługie, ale budzi więcej szacunku i jakąś grozę, niż nazwa wyciągnięta z marnego serialu dla gimnazistów... chwilunia. A to tam pojawiła się po raz pierwszy, jak adekwatnie. W każdym razie, możliwości na założenia fabularne są dwa. Albo będą to zbiory nie powiązanych ze sobą historyjek z pajęczymi postaciami w roli głównej. Albo wyselekcjonowana grupka będzie obserwować różnego rodzaju uniwersa, aby "pchać się z butami" tam, gdzie rzekomo będą potrzebować ich pomocy. I wiecie co? Ani jedno, ani drugie nie budzi mojego zainteresowania. Czy naprawdę nikt w Marvelu nie spojrzał na tę listę i nie powiedział: "może wystarczyć tych pająków?" Najwyraźniej nie, a ja nie mam ochoty na kolejną serię o pająkach. Zwłaszcza, że za scenariusz tej odpowiada gość od najsłabszej….. drugiej najsłabszej części Spider-Verse. Kolejna seria znajdująca się nisko na mojej liście oczekiwanych, przez co powątpiewam, czy w ogóle do niej zajrzę. Chyba, że pojawi się Kaine... nagle zapragnąłem, aby jednak się w tej serii nie pojawi, nie potrafię tego wyjaśnić, takie przeczucie.
Rodzyn: Marvel sondował kilkoma miniseriami potrzebę na taki tytuł i najwidoczniej jest ona na tyle duża, by kilku mniej znanych pajęczych bohaterów dostało wspólny tytuł drużynowy. Nie sięgnę, ale trzymam kciuki za twórców, może będzie z tego coś dobrego. 
Undercik: Mike Costa zaprezentował kiepską narrację w Scarlet Spiders, przez co nie patrzę jakoś przychylnie na ten pomysł. Tyle, że to komiks o Spider-Manach, więc może się skuszę.
Utek: Ile można jechać na eksploatowaniu pomysłu znanego z historii Spider-Verse, czyli różnych wersji Spider-mana, pochodzących z różnych światów? Czy ta seria przetrwa chociaż rok, wątpię, choć jeśli zaproponuje jakiś ciekawy wątek przewodni, to kto wie. 
RemiRose: Może być ciekawie. Pomysł na Spider-Verse przypadł mi do gustu. Sądzę, że seria może przynieść sporo ciekawych interakcji pomiędzy postaciami, jednak na razie sobie odpuszczam, jednak pozytywne recenzje mogą mnie przekonać. 



A co wy uwazacie na temat zapowiedzianych serii? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w tematach Avalon Predictor i Newsy - Nowinki - Przyszłość na naszym forum.


Redaktor prowadzący: S_O
 Korekta: S_O
Redaktor techniczny: S_O
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.