Avalon » Publicystyka » Artykuł

World Tour Project - Przystanek Szósty: Sub City

W tym miesiącu przeskakujemy do kraju, który śmiało mógłby obrać tytuł osiemnastego województwa Polski (bo siedemnastym jest już Anglia). Mowa oczywiście o zielonej wyspie, na której Guinnes leje się strumienaimi, a do czterech milionów jej obywateli można pewnie doliczyć około trzystu tysięcy Polaków. Irlandia i jej stolica to dla niektórych gospodarczy "tygrys" Europy, który zyskał to miano za sprawą cudów, które nasz dzielny premier chciałby importować do naszego kraju. Jeśli lista cudów nie została jeszcze zamknięta, to ja życzyłbym sobie chociaż jeden, taki malutki cudzik pod postacią polskiego odpowiednika Sub City.
Miasto: Dublin  Sklep: Sub City                     wtp61s.jpg wtp62s.jpg

Dojazdwtp6maps.jpg
W Dublinie najlepiej poruszać się Luasem (odpowiednik szybkiego tramwaju na wyższym standardzie), ponieważ autobusy kursują wedlug rozkładu, którego nawet najstarsi górale nie byliby w stanie przewidzieć. Po pierwsze musicie dotrzeć do Grafton Street [zaznaczona czarną kreską na mapie], jednej z glównych ulic Dublina. Wybrukowany, niedostępny dla samochodów deptak wypelniony sklepami, łączący park St. Stephen's Green z Trinity College. Jeśli jedziecie zieloną linią Luasa, to wysiadacie na końcowym przystanku St. Stephen's Green i zasuwacie na północ przez Grafton Street. Następnie skręcacie w Wicklow St., czwartą uliczkę po lewej stronie i dalej cały czas prosto. Gdy przejdziecie trzecie skrzyżowanie, zacznijcie patrzeć na sklepy po lewej stronie, bo jednym z nich będzie zapewne Sub City (zielona strzalka na mapce). Dokładny adres sklepu to 2 Exchequer St.


Sklep i jego zaopatrzenie
Pomimo swoich niewielkich rozmiarów (i tak jest większy od Galactic Stories) sklep mieści spore ilości komiksów. Zadbano o jak najlepsze wykorzystanie przestrzeni, przez co towar jest praktycznie wszędzie. Puste kawałki ścian i podłogi to tutaj rzadkość. Z powodu rozmiarów pomieszczenia, największy nacisk położono na same komiksy, a ewentualne koszulki, figurki i inne gadżety to jedynie konieczne minimum.

wtp63s.jpg wtp64s.jpg wtp65s.jpg

Oczywiście najwięcej produktów pochodzi od Marvela i DC, ale na upartego znajdziecie też serie innych wydawnictw (te bardziej poczytne). Chociaż na pierwszy rzut oka w sklepie panuje chaos, szybko można się zorientować, że DC zajmuje prawą część sklepu, a Marvel lewą. Jedynym wyjątkiem jest cała środkowa część sklepu, gdzie znajdziemy wszystko, począwszy od Marvela, a na Dark Horse skończywszy, oraz niewielki fragment ściany po lewej, gdzie na półkach umieszczane są aktualne numery.

Nie zabrakło również wszechobecnych komur z przegordami i kartonów z archiwalnymi numerami. O ile komory znajdują się w tylnej części sklepu, o tyle kartony znajdziemy już wszędzie. Walają się pojedyńczo lub grupowo poustawiane jeden na drugim. Na szczęście większość jest podpisana. Osobiście sprawdziłem tylko jeden wolnostojący karton i jego zawartość była zgodna z opisem. Pozostaje wierzyć, że pozostałe również. Folia w przypadku numerów archiwalnych jest oczywistą oczywistością.

wtp66s.jpg wtp67s.jpg

Trochę gorzej ma się sprawa wszelkich TPB, które nierzadko poukładane są na półkach bez większego ładu i składu, aczkolwiek wszystko w normie. Bez problemu znalazłem poszukiwane produkty, przynajmniej po stronie Marvela. A co z prawicą DC? Sytuacja podobna do Marvelowskiej, z tym tylko, że tutaj trade'y wydane przez DC zajmują zdecydowanie więcej miejsca, niż te pochodzące z "domu pomysłów" [czytaj - W tym sklepie jest więcej TPB z DC niż z Marvela].

wtp68s.jpg

Na pewno odradzam ten sklep dla fanów żądnych figurek i wszelkiego rodzaju produktów okołokomiksowych, gdyż znajdziecie ich tutaj jak na lekarstwo. Co dziwne, ten CS nie powala w kwestii ukazywania się nowych numerów, które są tutaj dopiero (!) dzień po premierze w USA. Skandal doprawdy ;). Jeśli chodzi o zamawianie komiksów nieosiągalnych w danej chwili w sklepie, to oczywiście nie ma problemu, ale o stronie www możecie zapomnieć. Co prawda na wizytówce, którą dostałem, widnieje adres www.sub-city.ie, ale jak sami możecie się przekonać, jest już nieaktualny.

Należy również podkreślić wiekowość tego przybytku, który rozpoczął już 12 rok działalności. Co prawda nie jest to rekordzista, ale wynik i tak godny podziwu.

Sprzedawca
Właściciela nie zastałem, a imienia sprzedawcy nie pamiętam, dodam tylko, że na zdjęciu to ta chudzina w czerwonej bluzie stojąca w wejściu. W kwestii dogadania się problemów nie było żadnych, w końcu to kraj anglojęzyczny [nawet akcent nie był tak bardzo "ajrisz"]. Zresztą pewnie niedługo zatrudnią jakiegoś polskiego sprzedawcę, w końcu musimy dostać się na każde możliwe stanowisko. Czerwonobluzy był oczywiście dobrze doinformowany i nawet pogadaliśmy chwilę o trwającej wtedy "Wojnie Domowej", problemy sprawiło mu jedynie wymienienie godzin otwarcia sklepu, ale za chwilę sami się przekonacie, że nie ma co się chłopakowi dziwić.

Dobra wiadomość jest taka, że sklep czynny jest codziennie, a dokładnie wygląda to tak:

Poniedziałek - Środa 9:30-18:30
Czwartek 9:30-20:00
Piątek 9:30-19:30
Sobota 9:30-18:30
Niedziela 12:00-18:00

Ceny
Zostałem zaskoczony brakiem stałego przelicznika dolarów na euro, a jedyne, czego się dowiedziałem, to że ceny aktualnych numerów wachają się od 4 do 4,5 euro. Jak nietrudno policzyć, za jednego dolara zapłacimy około 1,3 euro [chociaż nie wiem, jak to wygląda przy obecnym kursie dolara] co jest stawką dość wysoką w porównaniu do poprzedników. W kwestii cen TPB kolejne zaskoczenie. Większość kosztuje 24,98 euro [nie pytajcie, skąd ta cena] i po raz kolejny nie ma konkretnego przelicznika. Brak klarownych reguł ustalania cen z miejsca nasuwa obawy o ewentualne ich naciąganie, dlatego warto sobie przekalkulować cenę wybranego komiksu przed zakupem.

wtp69s.jpg

Podsumowanie
To pierwszy dubliński CS, jakiego odwiedziłem i muszę przyznać, że zostałem nim oczarowany, a przynajmniej takie było pierwsze wrażenie po przekroczeniu progu. W miarę przemierzania sklepowych półek zaczynałem odczuwać lekkie niezadowolenie z panującego chaosu, ale koniec końców nie było aż tak źle [pewnie dlatego, że zostałem "odurzony" dużą ilością komiksów dookoła]. Zwłaszcza jeśli za punkt odniesienia obiorę paryski Galactic Stories, który do tej pory okazał się najsłabszy. Jeśli nie macie problemów z matematyką albo nosicie pod ręką kalkulator i codziennie sprawdzacie kurs dolara, możecie śmiało wybrać się na zakupy do Sub City. Tylko przed wyjściem z domu nie zapomnijcie sprawdzić godzin otwarcia.

Ocena końcowa:
7/10

Foxdie
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.