Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse #400 (27.04.2015)

avalonpulse0.png
Poniedziałek, 29 kwietnia 2015Numer 16/2015 (400)


W tym numerze Pulse'a przeczytać można m.in. o wzbudzającym kontrowersje kolejnym numerze "All-New X-Men" oraz o zakończeniu crossovera "Black Vortex".

22.04.2015

All-New X-Men #40
Krzycer:
Odpoczynek po koszmarnym crossie. Niestety, po koszmarnym crossie zostaliśmy z kosmo-Angelem. "Niestety", bo nie podoba mi się ten design, ale powody wyłożone w tym numerze nawet mogę kupić. Mniejsza o to, że Warren postanawia skopać czasoprzestrzeń. Jeśli technicznie rzecz biorąc inteligentny Beast już i tak to zrobił, to jakie to może mieć znaczenie? Numer składa się praktycznie w całości z dwóch rozmów. Tę Warrena i X-23 właściwie kupuję, wraz z zakończeniem (jak wiemy z absolutnie wszystkich amerykańskich sitcomów, komedii i innych takich, brak natychmiastowego zapewnienia o miłości z drugiej strony sugeruje problemy w przyszłości). Natomiast poprzedzająca ją rozmowa Jean i Bobby'ego jest... dziwna. Przede wszystkim, internet nazwał ją "coming outem" Icemana, podczas gdy żadnego coming outu tu nie ma, jest Jean brutalnie oznajmiająca, że zajrzała do Icemanowej szafy. Zastanawiam się, czy w głowie Bendisa Jean ma tu być pozytywną postacią, czy może to kolejna przesłanka, że miniJean biegnie na skróty ku Mrocznemu Feniksowi. Poczekamy-zobaczymy. Scena z Bobbym niełapiącym, o co chodzi, i Jean machającą rękami mnie rozbawiła. Następujące później dialogi są... dziwne. Może dlatego, że rozmowa zbyt szybko schodzi na temat dorosłego Icemana, co trochę wykoleja dyskusję o miniIcemanie. Może dlatego, że dziwnie wypada Jean deklarująca Icemanowi "nie jesteś bi, jesteś full-on gay-mode" [parafraza moja, serialowe iZombie udziela się człowiekowi]. Swoją drogą, porozmawiajmy o tym przez chwilę. Rozumiem, że telepatka mogła "przypadkiem" wychwycić powierzchowną myśl "kurczę, a może jestem gejem?", albo nawet bardziej zdecydowane "chyba jestem gejem", zwłaszcza, jeśli Iceman sporo o tym myślał. Ale żeby z taką dozą pewności stwierdzić "nie jesteś bi, jesteś gejem"... to wypada dziwnie. Podobnie jak dowcipkowanie o Angelu chwilę później, no ale powiedzmy, że żartowniś Iceman mógłby tak to wszystko spuentować. Ogólnie rzecz biorąc, nie przeszkadza mi decyzja o tym, by miniIceman był gejem. Zwłaszcza, że jego następne spotkanie z dorosłym Icemanem może być zabawne. Natomiast do tej sceny mam sporo zastrzeżeń. Z oceną niektórych muszę się wstrzymać do momentu, gdy wyjaśni się, co Bendis robi z miniJean, ale pozostałe i tak sprawiają, że ta rozmowa jest dla mnie nienajlepiej napisana. Nie jest bardzo źle, nie jest dobrze, jest... kiepsko? Mimo to, to był przyjemny numer. Fajnie się czyta taki odpoczynek po Czarnym Żwirze, Warren i Laura wypadają dobrze, absolutnie uwielbiam Marię Hill, pomału zamieniającą się w Dirka Angera... A Utopians na razie nie oceniam (choć podobają mi się ich kostiumy).

Amazing X-Men vol. 2 #19
Krzycer:
Ha. Od dawna narzekam, że w połowie serii z "X-Men" w tytule nie dzieje się nic ciekawego ani istotnego, więc miło, kiedy od czasu do czasu się mylę. Mamy powrót Juggernauta, mamy też Colossusa rozliczającego się z ze swoich działań z ostatnich piętnastu lat. Miło by było, gdyby ktoś to wziął pod uwagę, pisząc go, ale nawet jeśli tak się nie stanie - i tak się cieszę, że Yost napisał tę historię.

Avengers World #20
Xavier83:
Kolejne domykanie wątków w luce czasowej. Fajny smok i jego połączenie z Shang-Chi. Dawno nie widziany język budowniczych. Namor też dobrze pokazany. Kolejny numer powinien być jeszcze lepszy z tego co widać. 7/10

Guardians Of The Galaxy & X-Men: The Black Vortex - Omega (one-shot)
Krzycer:
Koniec. Wreszcie. Alleluja. Zacznijmy od pozytywów - transformacja Kitty jest widowiskowa i praktycznie jako jedyna pasuje do tego hasła jak to Lustro daje "kosmiczną moc". Wygląda na to, że do Beasta doszło, jakim był idiotą przez ostatnich parę lat, więc to też plus. No i J'Son kończący w kolekcji Kolekcjonera to ładny finisz, klasyczne "złoczyńca dostał to na co zasłużył przez ironię losu".
To teraz negatywy odnośnie tego numeru: laboga, nie cierpię scen zbiorowych Humphriesa, ta gromadna radość przy okazji zaręczyn wypada niewiarygodnie sztucznie. Nie jestem pewien, co w tym numerze robili Murder Lords czy jak tam nazywają się ci kompletnie nieinteresujący złoczyńcy. No i za cholerę nie rozumiem, czemu Gara - od początku ostrzegająca przed Czarnym Żwirem - w finale pozwala każdemu, kto ma na to ochotę, zachować swój power-up. Sensu w tym żadnego nie widzę.
A teraz, szczęśliwie po raz ostatni, o licznych wadach całego crossa:
- Głupie, nudne i niewiarygodnie rozciągnięte - standard.
- Tak niewiarygodnie niekonsekwentne, jakby każdy scenarzysta nie miał pojęcia, co robią pozostali. To zasługuje na parę kolejnych podpunktów:
- Kitty heroicznie oddaje się Lusterku, bo "tylko ona jest tak czysta by jej to nie skorumpowało" czy coś - a co z miniCyclopsem, miniIcemanem czy Grootem? Niby co ich skorumpowało po transformacji?
- Kitty heroicznie oddaje się Lusterku, by uratować planetę. To samo w połowie crossa zrobił Ronan. Jej się udało, jemu ostatecznie - nie, ale dla historii nic z tego nie wynika. Po prostu mamy powtórzenie tej samej fabuły w obrębie kilku numerów.
- Hurra, cieszmy się, Spartax został uratowany! I nikt poza Ronanem nawet nie wspomina Hali, kogo obchodzi Hala?
- Speaking of: Gamora, Beast i miniAngel masakrowali mieszkańców Hali przed zniszczeniem planety. I tylko Beast mówi, że chce odpokutować za grzechy? A Gamora i miniAngel zachowują kosmiczny power-up? Co tu się do cholery dzieje?
- No i wreszcie, po raz ostatni: jakie to było wyzute z pomysłów. Lustro daje "kosmiczny power up". Poza Shadowcat i ewentualnie Beastem, "kosmiczny power up" to: świecące skrzydła i strzelanie energią (Angel), cloak of holding (Gamora), redesign wyglądu (Groot), idiotyczny redesign wyglądu (Iceman), idiotyczna zbroja i mięśnie (Cyclops) oraz... kurde, nie wiem. Ronan dostał trochę inną zbroję i większy młotek? Może? Poza Kitty i Hankiem tej "kosmicznej mocy" w ogóle nie było czuć. Jak dobrze, że to już koniec.

Hulk vol. 3 #15
Krzycer:
O, już po Rulku. Przyznam, że trochę się prześlizgiwałem wzrokiem po kadrach. No, bili się. Poza końcówką nie było tu niczego szczególnie interesującego.

Star Wars vol. 2 #4
Xavier83:
Bardzo dobrze prowadzona Leia i Luke. Coraz bardziej ciekawi mnie co skrywa pudło w domu Bena. Zapowiada się wybuchowe starcie gdy wszyscy tam zrobią wjazd na chatę zmarłego "czarodzieja". Rysunki solidnie wyglądają i radują wzrok. 8/10

Wolverines #15
Krzycer:
Huh. Muszę powiedzieć, że poza paroma dziwnymi dialogami, to był całkiem przyjemny numer. Chyba po prostu lubię, gdy X-23 jest w centrum uwagi. Krótki team-up z Blade'em wypada fajnie, podobnie jak jej próby negocjowania z Dakenem i ratowanie Siphona. Nie jestem pewien, czy kupuję to, że te próby kończą się sukcesem i Daken nie wykańcza Siphona, ale do tego momentu cały numer był w porządku.
No, prawie cały. Reszta grupy konfrontująca Mystique była spoko - do momentu, gdy Raven przecięła dyskusję hasłem "powiedziałabym, ale niczego nie zrozumiecie", a oni najwyraźniej to kupili.


Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2015.04.22.
Redaktor prowadzący: Rodzyn
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.