Avalon » Publicystyka » Artykuł

Avalon Pulse #398-399 (29.04.2015)

avalonpulse0.png
Poniedziałek, 20 kwietnia 2015Numer 14-15/2015 (398-399)


Ten podwójny numer Pulse'a wygląda dość skromnie, czego przyczyny można szukac w małej ilości serii związanych z wielkimi eventami. Nie oznacza to jednak, że nie ukazało się w tym okresie nic ciekawego.

08.04.2015

Avengers World #19
wolvie111:
Przy okazji tego numeru mogę wspomnieć czego mi najbardziej żal w związku z nadchodzącym Secret War. Właśnie takich postaci jak Sunspot. Postaci, które przebyły wspaniałą drogę od drugorzędnego bohatera, nieistniejącego bez wsparcia swojego zespołu, który na dodatek jest pobocznym zespołem w tym Uniwersum. W ciągu ostatnich lat trafił ze swoim kumplem do pierwszej ligi (jednak to Avengers choć sercem zawsze z X-men), odegrał ciekawe wątki we flagowej serii, a teraz pokazano nam jak bezczelnie przejmuje AIM. Chodzi mi o to, że to oczywiste, że wyzerowane Uniwersum będzie skupione na najważniejszych postaciach i te świetne drugie plany będą się gdzieś kryć okrojone z "czasu antenowego". A szkoda, ale Sunspot to nie jedyny taki przykład, ale za to dobry. Co do numeru to przede wszystkim świetne rysunki, kozacko pokazana moc Sunspota, zabawne dialogi (głównie w jego wykonaniu) i wgl numer należy do niego. Finałowe starcie panów trochę oklepane, jednak, gdy wszystko dobrze zilustrowane to jest czym oko cieszyć. Generalnie 7/10
Xavier83: Zastanawiałem się czy wydłużenie opowieści do dwóch zeszytów ma sens. Może fabularnie wystarczyłby jeden, poprzedni by to tam zmieścić. Jednak jeśli chodzi o rozwój postaci typu Roberto ? to był bardzo dobry pomysł. Pokazuje co nim kieruje i równocześnie mam wrażenie, że albo postać ta zginie tuż przed Secret Wars poświęcając życie albo będzie bardzo kluczową postacią w Nowym Marvel Universe [jakkolwiek to będzie wyglądało we wrześniu]. Moc Starbranda faktycznie imponująca i jego śmierć "z zaskoczenia" u Hickmana była jedynym sposobem. Rysunki dobre. Poczucie humoru na przyjemnym poziomie. 7/10
 
Captain Marvel vol. 7 #14
jdtennesse:
Black Vortex – rozdział 11. I znowu – dzieje się tu tyle, co nic. Dlaczego? Bo znowu się gonią po kosmosie, wyrywają sobie z rąk lustereczko, jeden drugiemu, tam i z powrotem. Jako że wydarzenia dzieją się na łamach serii Captain Marvel, to nie trudno się domyślić, że to ona będzie głównym bohaterem. I jest, ale czy to koniecznie powód do dumy? Wprawdzie chroni BV przed dostaniem się w niepowołane ręce, ale w sumie już kilka razy lustereczko wpadło „złym” w ręce i pokazało im, kto jest najpiękniejszy we wszechświecie… Carol również ma szansę, żeby osiągnąć swój maksymalny potencjał, ale jednak nie poddaje się kuszącej mocy BV. I to w sumie tyle, pojawia się również Gara, która chce zniszczyć BV, ale Carol potrzebuje go dla Kitty, żeby uratować mieszkańców Spartaxu, bo zostali zbursztynowani. Hmm, ten komiks był absolutnie zbędny.

Darth Vader #4
Xavier83:
Wiem jedno: muszę sobie przypomnieć co u licha wydarzyło się na Geonosis w filmach bo ten wątek był bardzo fajny tu. Ekipa Vadera jest bardzo dobrze prowadzona. Z jednej strony bezwzględność i brutalność a z drugiej indywidualnie te postaci dają radę. Zwłaszcza Doctor Aphra imponuje swoją inteligencją. Ostatnie strony zwiększają mój apetyt na kolejny rozdział tej opowieści. Imperator ma zastępców/następców Vadera? wchodzę w to! 7/10

Storm vol. 3 #10
jdtennesse:
Najpierw plusy – nareszcie wrócił porządny rysownik, Victor Ibanez naprawdę dobrze rysuje Storm. Szkoda, że nie robi tego w całym komiksie, ale i tak jest o niebo lepiej niż było. Jest parę świetnych kadrów, gdzie Storm wygląda tak jak powinna, rysowana z szacunkiem dla postaci. Drugim plusem jest z pewnością łączenie wątków i postaci, które do tej pory przewinęły się przez serię, czyli Callisto, Forge, Marisol. Myślę, że za plus można również uznać brak nadmiernej liczby X-Men, poza Hankiem (który regularnie wspiera Storm w jej serii) i Rachel, pojawiają się tylko na początku uczniowie szkoły. Ale tu już pierwszy minus się nasuwa – pierwsze kadry, które znowu wychwalają Storm; fajnie że Pak nawiązuje do tego, co działo się poprzednio, do walki jaką Storm musiała stoczyć i do tego, że wraca w chwale – ale bez przesady. To, że bohater jest dobry, silny, ciekawy, należy odczytać w jego czynach, a nie narracji. Widać, że Pak lubi swoją postać i ją rozumie, ale trochę przesadza ze stawianiem jej na piedestale; to zresztą było często jej wadą – nadmierna wyniosłość. Ale przejdźmy do akcji – pojawia się kolejna postać z przeszłości – Kenji, który został zabity, ale ktoś wykorzystał jego ciało i komórki do niecnych czynów. A przy okazji stworzył potwora lub próbuje nam wmówić, że tak jest – może to nie jest Kenji tylko jakiś android albo klon… Albo sam Harmon, który wykorzystał ciało i umysł chłopca, aby się „naprawić”. Podsumowując – komiks dobrze się czyta, a co równie ważne dobrze ogląda, cieszy postawa Storm, która chce pomóc i ratować życie. Tylko znowu czegoś brakuje – dłuższego wątku, tajemnicy, nowego wroga, pomysłu na dłuższą metę… Ale tego już nie potrzeba, następny numer będzie ostatnim. Ogólną wadą tego numeru, jak i wszystkich innych, były te właśnie braki; bo idea czynienia dobra i pomagania innym, które przyświecały bohaterce przez całą serię, to za mało aby zatrzymać przy sobie czytelnika. Niestety.


Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2015.04.08.

15.04.2015

Captain America & Mighty Avengers #7
Krzycer:
Jak zwykle - sympatycznie, ale bez rewelacji. Ale doceniam, że deus ex machina był ustawiony na tej pozycji wcześniej.

Legendary Star-Lord #11
Krzycer:
Nie lubię tego, jak Humphries pisze Kitty. Dla mnie ta narracja zupełnie nie jest jej głosem, te wszystkie frazy w rodzaju "this is not my jam" biorą mnie pod włos. Ale to nie jest główny problem tego numeru, głównym problemem tego numeru jest - ponownie - to, że każdy autor bierze udział w zupełnie innym crossoverze. No bo jeśli Humphries wymyślił sobie, by przedstawić poddanie się Czarnemu Zwierciadełku przez Kitty jako heroiczne poświęcenie w finale... to czemu jest to już trzecia heroiczna transformacja w tym crossie? Przecież to, co tu widzimy, widzieliśmy już w wykonaniu Ronana i Cyclopsa. Mniejsza już o to, że te transformacje są takie ponaciągane - Cyke został... kosmicznym superżołnierzem, ale to samo lusterko da Kitty moc pozwalającą jej ratować planety? Jasne, czemu nie... Już nawet nie będę wspominał o tym, że ta transformacja raz jest przedstawiana jako moralny upadek transformowanej postaci, raz jako heroiczne poświęcenie, i serio, wciąż nie ogarniam jaka niby jest różnica między jednym i drugim. Ani czemu Beast, Gamora i Angel od razu zaczęli świrować, a cała reszta - nie. Niech to już się skończy.

Loki: Agent Of Asgard #13
Krzycer:
Wciąż fajne. Bardzo fajne. Zwłaszcza rozmowa z widmami Lokich mi się podobała. A w finale... w finale nie wiem, co się stało. Z jednej strony wygląda to tak, jakby Young Adult Loki uciekł przez czas i opętał starożytnego szamana (by dać sobie 3000 lat przygotowań do starcia z King Lokim?). Z drugiej strony, dialogi YALokiego tuż przed tym, i rozmowa z Verity na ostatnich stronach zdają się sugerować, że YALoki zginął, a Szaman Loki to kolejne wcielenie? Intrygujące. Co by to nie było, interpretowanie "god of lies" jako "god of stories" bardzo mi się podoba.

Magneto vol. 3 #17
Krzycer:
...to będzie, który, piętnasty numer tej serii traktujący o tym, że Mags jest hipokrytą? A jednak wciąż dobrze mi się to czyta. Nawet lepiej, niż poprzednio, bo jednak aż takim hipokrytą dotąd nie był. No i tym razem chyba zdał sobie ze swojej hipokryzji sprawę. Nie, żeby to miało coś w przyszłości zmienić...

Spider-Man And The X-Men #5
Krzycer:
Olałem poprzedni numer, po ten sięgnąłem, żeby zobaczyć, kto jest tym kretem w Instytucie. No i... ta. Przesłanek żadnych ku temu nie było, ale... um... można się cieszyć, że ktoś wreszcie zrobił coś z postacią, która nigdy nie była na pierwszym planie? Ewentualnie być może?

Thor vol. 4 #7
Krzycer:
No, jeśli Roz nie jest Thorą, to będzie spektakularny czerwony śledź.

Uncanny X-Men vol. 3 #33 
Xavier83:
Lekka, łatwa i przyjemna lektura. Ale tylko z pozoru. Próbują odbudować więzi Kitty i Illyany [choć dla mnie to jest tylko kopia tej postaci bo oryginał zmarł przecież na Wirusa Stryfe'a]. Dostajemy nowego mutanta ni z gruszki ni z pietruszki. Słodka dziewczynka, ale zarazem dość groźna. Zapowiada się sentymentalna podróż w Uncanny X-Men #600 jeśli chcą naprawić więzi z Piotrem również. 6/10
wolvie111: Bardzo przyjemny numer, który przywołuje wspomnienie X-men, których pamiętam z dzieciństwa. Misja na jeden numer, ratowanie młodego mutanta skrzywdzonego przez los i bardzo dobrze pokazane relacje głównych bohaterek. Przepadam za Magik już od dawna, a tym bardziej przepadam za tym duetem. Numer z jednej strony lekki, a z drugiej wzruszający. Wielkim dodatkowym plusem jest Kris Anka, jeden z moich ulubionych rysowników. Jego rysunki zawsze zdobią fabułę. Podoba mi się, że potrafi nadać postacią charakteru i specyficznych cech... po prostu je czuje. Daję 8/10
Krzycer: Sympatyczny numer. Tylko tyle i aż tyle.

Wolverines #14
Krzycer:
...w jaki sposób jednoręki Daken założył spadochron? Każda jedna klamerka zdaje się wymagać dwóch kończyn do obsługi... Mniejsza o to. Komiks wreszcie robi coś, co wynika z poprzednich numerów (konkretniej, z miniserii Death of Wolverine: podtytuł którego nie pamiętam), czyli oferuje Dakenowi rewanż z Siphonem. Żeby wyrobić tygodniową normę wypadków losowych dorzuca do tego wampiry i Blade'a, ale mniejsza o to. Przynajmniej po raz pierwszy od dawna dzieje się coś logicznie wynikającego z czegoś, co działo się wcześniej. Zaprawdę powiadam, w tej serii to rewolucja.


Zgadzasz się z opiniami, a może wręcz przeciwnie? Skomentuj na forum, w temacie New Spoilerownia - 2015.04.15.
Redaktor prowadzący: Rodzyn
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.