Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Kick-Ass 3 - Undercik

kickass3i.jpg

Ach ten Mark Millar. Najlepszy PRowiec wśród scenarzystów. Z komiksu na komiks można odnieść wrażenie, że jest wielkim rewolucjonistą historii obrazkowych. Bynajmniej nie po, ale przed lekturą. Każda jego premiera jest głośna, a w plotkach mówi się już o jej ekranizacji. 

Jednym z takich komiksów był Kick-Ass, który był chyba jednym z ważniejszych punktów w karierze szkockiego scenarzysty. Nie od dziś wiadomo, że Millar uwielbia eksperymentować z komiksem superbohaterskim. Co prawda nie wymyśla tego gatunku na nowo, ale udaje mu się wnieść powiew świeżości. Robił to w Superman: Red Son, czy Ultimates. Ale robił to także w autorskich projektach: Kick-Assie, Nemessisie, Superiorze czy ostatnio w Jupiter's Legacy. Najlepiej przyjął się ten o przygodach Dave'a Lizewskiego1 i nic dziwnego. Sam pomysł na historię superbohatera w realnym świecie miał spory potencjał i może Szkot nie wykorzystał go w pełni, ale stworzył naprawdę porządny komiks. Co ciekawe – pozbywając się kilku najlepszych wątków, powstał lepszy od pierwowzoru film. Nic więc dziwnego, że powstała komiksowa trylogia i jeden spin-off. 

Kick-Ass 3 jest zwieńczeniem tego co rozpoczęła pierwsza część. Nie za bardzo chce tutaj spoilerować zakończenia, więc wystarczy powiedzieć, że Millarowi udało się stworzyć świetną klamrę narracyjną i porządną konkluzje. Zostawia też możliwe wyjście dla potencjalnej czwartej części, ale jest to przedstawione tak, że bardzo dobrze pasuje jako zakończenie historii. Po drodze komiks się jednak wykoleja. Scenarzysta jakby koniecznie chciał przeprowadzić bohaterów z punktu a do punktu b, przy okazji zahaczając o kilka mniejszych przystanków. Główny zły jest strasznie bezbarwny, a kolejne komplikacje fabularne nie są specjalnie udane – jak chociażby nowa siła na superbohaterskim runku – odniosłem wrażenie, że została doczepiona tutaj tylko po to, aby odpowiednio przeprowadzić historię. Ogólnie rzecz ujmując fabuła nie jest najmocniejszym punktem komiksu. Muszę jednak przyznać, że jest kilka świetnych momentów, jak na przykład chęć wbicia na imprezę powitalną Chrisa Genovese. Możliwe, że gdyby Millar rozłożył historię na więcej numerów, nie panował by taki chasos który głównie wynika z pośpiechu. To naprawdę dobry koncept, ale Szkot chciał umieścić więcej rzeczy niż było miejsca.

kickass3j.jpg

O wiele lepiej wypada podejście do postaci. Te które przewinęły się już w poprzednich częściach zostają całkiem dobrze rozwinięte. Studium ich charakterów wyszło naprawdę udanie i to największy plus tego komiksu. Kick-Ass decyduje co z dalszym życiem i czym jest dla niego bycie superbohaterem, na Hit-Girl rzutuje spaprane dzieciństwo, a Red Mist/MotherF%&#er boryka się z konsekwencjami swoich czynów. Zresztą Millar stara się pokazać, że superbohaterem w prawdziwym świecie może zostać każdy, przez co powstają takie przypadki jak leniwy Juicer. To jedna z nielicznych nowych postaci, która dała radę. Kick-Ass 3 jest zdecydowanie w tej lepszej części eksperymentów, które Szkot dokonuje na gatunku superhero.

Dużo od siebie dodaje też John Romita Jr. To chyba najlepsza jego praca od jakiegoś czasu. Co prawda do czasów, kiedy tworzył ze Straczynskim przygody Spider-mana, już raczej nie wróci, ale na tle jego obecnych prac, Kick-Ass 3 wypada bardzo dobrze. Duża zasługa w tym, że jego styl pasuje do opowiadanej historii i do brutalności, której nie mogło zabraknąć, jak na komiks Marka Millara przystało.

W gruncie rzeczy, Kick-Ass 3 to niezobowiązująca lektura przy której można się naprawdę dobrze bawić. Na pewno nie jest tak przełomowym komiksem, jakby chciał tego scenarzysta, ale mimo to udanie bawi się z konwencją superhero. Jeżeli podobały wam się poprzednie części, to z tą nie będzie inaczej. To po prostu udane zakończenie trylogii.

Undercik

kickass3bm.jpgkickass3cm.jpgkickass3dm.jpgkickass3em.jpg
kickass3fm.jpgkickass3gm.jpgkickass3hm.jpg

Kick-Ass 3
Scenariusz: Mark Millar, John Romita Jr.
Rysunki: John Romita Jr.
Tusz i odcienie: Tom Palmer
Kolory: Dean White, Michael Kelleher
Tłumaczenie: Robert Lipski
Wydawnictwo: Mucha Comics
Liczba stron: 224
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Cena okładkowa: 79,90 zł
UWAGA! Komiks przeznaczony dla dorosłego czytelnika.

Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics, za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

kickass3a.jpg

1 Wiecie, że imię Kick-Assa można było wylicytować na aukcji? Wygrął ją Dave Lizewski i zdecydował, że bohater będzie się nazywał tak samo.
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.