Avalon » Publicystyka » Artykuł

Undervision vol. 2 #5: Oś Kapitana Ameryki - czyli jak nie zmieniać tożsamości superbohatera

Jeżeli nie byliście ostatnio odcięci od internetu, to zapewne wiecie o wielki zmianach u Iron Mana, Thora i Kapitana Ameryki. Niestety Marvel trochę przeszarżował z tym ostatnim i przez niedopatrzenie sprawił, że Sam Wilson może się nie przyjąć jako Captain America.
undervision2.jpg

Latem tego roku Marvel postanowił wprowadzić powiew świeżości do Wielkiej Trójcy Avengers: Iron Mana, Kapitana Ameryki i Thora. Nie oszukujmy się, głównym powodem były pieniądze. Serie z tymi trzema bohaterami co prawda nie sprzedawały się tragicznie, ale na pewno znacznie poniżej oczekiwań Domu Pomysłów. Zwykły restart numeracji nie wchodził w grę, ponieważ można było z tego wyczarować więcej dolarów. Dokonano więc duzych zmian.

Iron Man odwrócił się przez AXIS, stał się większym bucem i generalnie zmienił się tak jak Spider-Man, po tym jak Doc Ock przejął jego ciało. Jako, że marka Superior była olbrzymim sukcesem, zdecydowano się przenieść ją na łamy Iron Mana. Tak oto Superior Iron Man doczekał się już dwóch numerów, które nie tylko będą sukcesem komercyjnym, ale zrodziły trochę dyskusji, o czym może świadczyć chociaż forum Avalonu.

Jak się okazuje, Thor też była kobietą. W Original Sin Jason Aaron ustami Nicka Fury'ego pozbawił Odinsona godności noszenia swego młota. Oczywiście Mjölnir nie mógł za długo poleżeć w miejscu i podniosła go kobieta. Marvel specjalnie mówi, aby nie nazywać jej Thor-Girl, Thor-Women, She-Thor itd. To ma być nowy Thor. Akurat saga Aarona w tym tytule zbiera sporo pozytywnych opinii, więc ta zmiana też zapewne odniesie sukces.

Został nam Kapian Ameryka. Człowiek przebierający się w flagę, uosobienie amerykańskich ideałów, pierwszy patriota Ameryki. Cóż, po wydarzeniach ze swojej serii, Steve się troszkę zestarzał, przez co nie może już dzielnie rzucać tarczą i bronić swojego ukochanego kraju tak jak dawniej. Jego miejsce zajął Falcon. Od teraz Kapitan Ameryka swoje charakterystyczne skrzydełka, zamienił na skrzydła z prawdziwego zdarzenia. Głośna zmiana, pierwszy numer zapewne sprzedał się rewelacyjnie.

Tylko odrobinę poruszę temat silenia się na jak największa odmienność. Tak, czy tego byśmy chcieli, czy nie, czarnoskóry Kapitan czy kobiecy Thor mieli zdobyć jak największy rozgłos. Te cechy wpłynęły na głośność zmian i przyzna to zarówno zwolennik jak i przeciwnik tak zwanej "poprawności politycznej". Czy stały za tym ideały, aby dokonać różnorodności wśród panteonu bohaterów Marvela? Może. Na bank stały za tym pieniądze i chęć uzyskania jak największego rozgłosu medialnego, tak aby te wiadomości wyszły poza dość hermetyczny światek komiksowy. Zresztą obrazuje to świetnie przykład Kapitana Ameryki. Mieliśmy niedawno zastępstwo, po tym jak Rogers "umarł" i Bucky w nowej roli stał się ulubieńcem fanów. Zdobył na tyle popularności, że zdecydowano się opóźnić powrót Steve'a, a samą supertożsamość przekazał jeszcze później, bo przy okazji premiery "Captain America: The First Avenger". Wiem. Bucky'ego wysłali w kosmos by zastąpił Nicka Fury'ego, ale decyzje o tych zmianach zapadły wcześniej i spokojnie kto inny mógł ruszyć do obrony Ziemi. Może stać za tym jakaś wizja Remendera i mu tego nie odbieram, ale bardzo bym chciał zobaczyć Bucky'ego z powrotem ubranego w amerykańską flagę. Jeżeli scenarzysta ma za tym jakiś plan to ok, ale czuję się trochę rozczarowany, ponieważ to Winter Soldier byłby logiczniejszym wyborem i nie jestem w stanie uwierzyć, że Steve rzeczywiście wolałby w tej roli Falcona. To pierwsza wada Kapitana – to nie był logiczny wybór.

undervision1.jpg

Drugim problemem jest nie przemyślenie jego konceptu, na co wskazywały już osoby na naszym forum. Jak on lata z tą ciężką tarczą? Przecież ona jest ciężka. Nie wierzę, że trzymając ją w jednej ręcę, nie ma najmniejszych problemów z lotem. A co z zamachnięciem przed rzutem? Przecież wtedy zmienia swoją aerodynamikę i będzie miał problem z utrzymaniem w powietrzu. Rozumiem, gdyby Falcon chodził jako Kapitan bez skrzydeł i co najwyżej korzystał z telepatycznej więzi z ptakami. W momencie kiedy ten sobie lata z tarczą, moje zawieszenie niewiary wysiada. Przykro mi.

To jednak mimo wszystko wady wynikające z moich osobistych preferencji. Jest jednak coś zdecydowanie gorszego. Zwie się Inversion prosto z łam AXIS. Nie wiem kto myślał, że będzie to dobry okres na przedstawienie nowego Kapitana. To jedna z najgłupszych decyzji Marvela ostatnimi czasy. Kiedy wydawnictwo chce zachęcić fanów do poznania postaci Sama Wilsona, w tym osób które nie miały z nim styczności, pod żadnym pozorem nie powinno się wprowadzać zmian w jego charakterze. No dobra, gdyby odrobinę zmienili jego pojedyncze cechy , to nie było by więszym problemem. Tyle, że przez inwersje, Falcap jest pieprzonym bucem, którego nie da się lubić. Gość w Captain America & Mighty Avengers (KAPITAN AMERYKA W NAZWIE!) atakuje jakiś opryszków, mając gdzieś czy coś im się stanie czy nie. Po prostu powoduje wypadek, byle ich zatrzymać. Ma gdzieś czy zginą, albo nie będą w stanie dalej chodzić czy coś w tym stylu. Super Kapitan. W AXIS nasz superbohater stwierdza, że dobrym pomysłem jest uwięzienie większości superbohaterów. Nie no, super plan. DLA ZŁOCZYŃCY! O, a wiecie, że Sam chce jeszcze zlikwidować Mighty Avengers? Serio. Najlepiej aby trafili do więzienia. Za co? Wszystko jedno za co, byle tam byli. 

Ok, w All-New Captain America chyba nie ma inwersji (nie wiem, poddałem się na początku runu Remendera), ale co z tego, jak osoba która chce poznać nowego Kapitana, prawdopodobnie kupi też Captain America & Mighty Avengers. Inwersja działa przy Iron Manie, ponieważ każdy zna tę postać i wie, że to wszystko wina zmian i normalnie się tak nie zachowuje. Falcon niestety wystąpił tylko w jednym filmie, a pewnie nie jest szerzej znany przez większość fanów komiksów, a szczególnie tych nowych, do których Marvel chciał dotrzeć, dzięki zmianie tożsamości Kapitana. Nie ma szans, aby odwrócony Sam Wilson zdobył sympatię nowego czytelnika. Ta zmiana po prostu się nie utrzyma. Po prostu odzew fanów nie będzie pozytywny. Szczególnie, że nie wiedzą które jego cechy się zmieniły jak przy Starku, bo mają małe pojęcie o postaci. Do tego Iron Man to nadal Tony Stark, a Kapitan Ameryka to nie jest nadal Steve Rogers.

undervision3.jpg

Ale co tam nowi fani. Mnie samego wkurza nowy Kapitan i chętnie bym się go od razu pozbył. Niby wiem, że to wina Inwersji, ale nie zmienia to faktu, że moje pierwsze wrażenie odnośnie zmiany tożsamości jest negatywne. Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie chce takiego Kapitana. Wiem, że po beznadziejnym AXIS wszystko wróci do normy i Falcap będzie zwykłym superbohaterem, ale niesmak pozostanie. Po prostu takich rzeczy nie robi się, kiedy zmienia się tożsamość ikonicznego superbohatera. Po prostu nie. Tak jak o nowej Thor nie mam opinii (nie czytam Thora Aarona), a Superior Iron Man uważam za ciekawy pomysł, tak nowy Captain America to porażka. A szkoda, ponieważ Falcon nie zasługuje na taką sytuację. Marvel swoją obsesyjnością co do eventów nie przemyślał, że wpłynie to negatywnie na inny  potencjalny komercyjny hit, jakim niezaprzeczalnie jest zmiana pod maską Kapitana. Dom Pomysłów znacznie obniżył szansę na przyjęcie się tej zmiany. Szkoda. Naprawdę szkoda.

Dominik "Undercik" Nowicki

PS Od jakiegoś czasu prowadzę nowego bloga. Co prawda głównie linkuje tam do tekstów na Avalonie, ale pojawiają się także jakieś krótkie notki, których tutaj nie zobaczycie. Chętnych zapraszam na Undercik Archive.
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.