Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #239 - Uncanny Avengers vol. 1 Red Shadow SC

lt%20239s.jpgUncanny Avengers vol. 1 Red Shadow SC
Scenariusz: Rick Rmender
Rysunki: John Cassaday, Oliver Coipel
Stron:136
Cena: 19,99$
Zawiera: Uncanny Avengers #1-5

Rodzyn: To wydanie zbiorcze to moje drugie podejście do serii Uncanny Avengers, którą wcześniej porzuciłem przy okazji numeru związanego z "Age of Ultron". Do powtórnej lektury zachęcił mnie pojawiający się co jakiś czas na forum spór dotyczący tego tytułu, bo sam chciałem się przekonać, czy w kolejnych numerach ten tytuł ma naprawdę coś dobrego do zaoferowania, czy to jednak zwykły średniak.

Historia rozpoczyna się niedługo po wydarzeniach z "Avengers vs. X-Men". Gdy Cyclops siedzi jeszcze w więzieniu, Captain America dochodzi do wniosku, że musi zmienić negatywne nastawienie ludzi do mutantów. Jego celem jest więc utworzenie specjalnego oddziału Avengers, którym dowodziłby jeden z X-Men, a konkretnie Alex "Havoc" Summers. Nim uda im się utworzyć odpowiedni zespół, dochodzi do starcia z nowym/starym Red Skullem i jego S-Men, którzy dążą do eksterminacji wszystkich mutantów. W wyniku tych wydarzeń, do drużyny dołączają Thor, Wolverine, Rogue i Scarlet WItch, a później skład zostaje uzupełniony przez Wonder Mana, Wasp i Sunfire'a. Komiks ten daje również początek nowym działaniom Kanga, które wiążą Uncanny Avengers z wydarzeniami mającymi miejsce w Uncanny X-Force, czyli poprzednim ongoingu Remendera.

Powtórna lektura pierwszych pięciu numerów UA pozostawiła po sobie ogólnie dobre wrażenia, ale przypomniała również o swoich wadach. Spodobał mi się dobór postaci do zespołu, ale już niekoniecznie ich poprowadzenie, czego najlepszym przykładem są Rogue i Scarlet Witch. Remender tworzy między nimi konflikt, który daje o sobie znać przy każdej możliwej okazji. Oczywiście są podstawy pod niechęć Rogue do Wandy, ale nie powinna ona być aż tak przerysowana i ogłupiająca tę postać. Nie podoba mi się również sposób, w jaki Remender na siłę robi z Alexa przeciwieństwo Scotta (który w AvX był na siłę demonizowany), czego finał w tym tomie dostajemy przy okazji jego przemówienia na konferencji prasowej (którą świetnie skrytykowała Kitty Pryde w jednym z numerów All-New X-Men Bendisa). Zdecydowanie lepiej wypadają w tej historii Thor, Wonder Man, Wasp i Sunfire, chociaż może to przez fakt iż nie dostali zbyt wiele miejsca dla siebie. Również po stronie "tych złych" pojawiają sie zgrzyty. Nowy Red Skull to tak naprawdę jeden z jego klonów uśpiony jeszcze za czasów drugiej wojny światowej. Jego bronią zostaje mózg Charlesa Xaviera i tu pojawia się problem, gdyż Remender w żaden sposób nie pokazuje, jak złoczyńca się z nim połączył i zdobył telepatyczne moce. Może to i detal, ale właśnie przy nich Remender wiele traci. Zyskuje natomiast wprowadzając do gry Kanga i łącząc jego działania z postaciami znanymi z jego Uncanny X-Force.

Gdybym oceniał wydanie zeszytowe, pisałbym pewnie sporo nieprzychylnych opini o Cassadayu, bo to przez niego seria miała spore opóźnienia, tracąc przy tym na znaczeniu jako "flagowy tytuł" Marvela. Tutaj jedynie stwierdzę, że mimo czasu, jaki w związku z tym poświęcił on na rysowanie, nie wyszło mu to tak dobrze, jak w Astonishing X-Men i pojawiają się niedociągnięcia. Zdecydowanie lepiej wypada przy nim Oliver Coipel, który narysował ostatni z załączonych do trejdu numerów. A skoro już piszę o tym właśnie numerze, to zaskakujące jest to jak pozytywniej prezentuje się on w porównaniu do poprzednich czterech i piszę tu również o scenariuszu, mimo iż zawiera on scenę przemówienia Havoca.

Jak już pisałem wcześniej, pierwszy tom Uncanny Avengers pozostawia po sobie dobre wrażenie, ale tylko wtedy gdy zbytnio nie zagłębiamy się w szczegóły fabuły. Na ten moment seria ta to trochę więcej niż średniak, ale nie jest na tyle dobra,by można się nią było szczególnie zachwycać. Końcówka tomu daje jednak nadzieję na lepszy dalszy ciąg historii. Komiks dostaje 3,5 tarczy Kapitana na pięć, bo mimo iż Havoc jest dowódcą zespołu, widać, kto póki co nim tak naprawdę kieruje.

lt_35pts.png
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.