Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #225 - Avengers: Endless Wartime OGN HC

lt225Avengers: Endless Wartime OGN HC
Scenariusz: Warren Ellis
Rysunki: Mike McKone
Okładka: Mike McKone
Liczba stron: 128
Cena: 24,99$

Rodzyn: Avengers: Endless Wartime to pierwszy tom nowej serii oryginalnych powieści graficznych Marvela, która ma za zadanie przedstawiać kompletne i kanoniczne historie. Otwiera go tekst Clarka Gregga, aktora znanego z roli agenta Coulsona w filmowym uniwersum. We wstępie przedstawia on w jaki sposób po raz pierwszy zetknął się z komiksami Marvela oraz jak potoczyła się jego kariera po otrzymaniu wspomnianej już wcześniej roli. Zachwala także historię zawartą w tym tomie, bo dziwne by było gdyby napisał coś przeciwnego. A prawdą jest, że dzieło Ellisa nie zachwyca, lecz prezentuje dość średni poziom. Ale zacznijmy od przedstawienia fabuły.

Wojna domowa w kolejnym z fikcyjnych państw na Bliskim Wschodzie doprowadza do zaangażowania się w konflikt sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, choć nie bezpośrednio. Jak się okazuje, do misji wykorzystywane są żywe organizmy pochodzące z nordyckich legend, wspierane zaawansowaną technologią i dostarczane przez tajemniczą organizację. Gdy informacje te w pewnym stopniu zostają upublicznione, Steve Rogers odkrywa ich związek z własną przeszłością. Tak oto filmowy skład Mścicieli, wspierany przez Wolverine'a i Captain Marvel, a zubożony o Hulka (chociaż ten również ma swój udział w historii), udaje się na nową misję by odkryć kolejny sekret S.H.I.E.L.D..

Mam wrażenie, że historia była pisana pod nowego czytelnika, którego znajomość uniwersum nie jest zbyt wielka. Nie chodzi mi jedynie o wykorzystanie filmowego składu, lecz bardziej o to, w jaki sposób został on przedstawiony. Postaci są schematyczne, określone jedynie cechami z jakimi powszechnie się je wiąże. Mimo kilku momentów, przez większość czasu wyglądają na drużynę, która dopiero od niedawna ze sobą współpracuje. Z nich wszystkich najlepiej wypada Banner, który pojawia się dopiero gdzieś tak w połowie albumu. Nienajgorzej prezentują się też Captain Marvel i Wolverine, których przedstawieniu poświeca się trochę więcej miejsca. Jeżeli chodzi o samą fabułę, to ciekawie wypada krytyka wykorzystywania przez rząd USA dronów wszelkiej postaci, a w szczegóności podsumowanie tego wątku w końcowej scenie. Podsumowując, Warren Ellis, w przeciwieństwie do tego, co Clark Gregg pisze we wstępie, z pewnością nie jest w swej nawyższej formie i wypada dość średnio.

Mike McKone nie jest mi zbytnio znany, może ze wzgędu na jego dość specyficzną kreskę, która nie przypadła mi do gustu. Chociaż słabość strony graficznej może również zależeć od kolorysty, który niczym specjalnie się nie popisał. Jeżeli więc ktoś liczy, że nijakość scenariusza zostanie wynagrodzona jakością rysunków, to mocno się zawiedzie, choć znajdą się osoby, którym się spodobają.

Komiks ten nie zasługuje na swoją cenę i twardookałdkowe wydanie, choć nie jest zły, lecz po prostu średni z dobrymi momentami. Z pewnością nie jest to zbyt dobre otwarcie dla nowej serii powieści graficznych, a wkrótce przekonam się, czy kolejne wydania będą miały coś więcej do zaoferowania. A jest czego oczekiwać od duetów Waid/Del'Otto i Carey/Larocca.


lt_3pts.png
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.