Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #221 - Spectacular Spider-Man vol. 3 TP - Here There be Monsters!

lt221Spectacular Spider-Man vol. 3 TP - Here There be Monsters!
Scenariusz: Paul Jenikns
Rysunki: Damion Scott, Paolo Rivera
Okładka: Paolo Rivera
Liczba stron: 112
Cena: 9,99$
Zawiera: Spectacular Spider-Man vol. 2 #11-14

Undercik: Jeżeli ktoś się pyta, dlaczego Spider-Man jest taki wyjątkowy, to można mu spokojnie odpowiedzieć na kilka różnych sposobów. Jednak nie oszukujmy się. Czynnikiem, który wywindował go na szczyty popularności, jest jego ludzka powłoka. Gdzie tam powłoka - człowiek z krwi i kości. Człowiek, w którego problemy angażuje się czytelnik. Nic więc dziwnego, że Paul Jenkins w Spectacular Spider-Man vol. 2, zdecydował się opowiadać o ludziach, a nie superbohaterach. No dobra, ci ludzie mają supermoce, ale to tylko tło. Tło które uwidacznia niektóre cechy.

"Here There be Monsters!" posiada w sobie dwie historie. Ciężko je wrzucić do samego worka, mimo tego, że obydwie opowiadają o postaciach. Robią to jednak w tak rożny sposób, że "ciężko" to może złe słowo. Lepszym wyborem byłoby - "szkoda".

Trzy czwarte tomu zajmuje opowieść o Curtcie Connorsie. Człowieku podłamanym i chyba najbardziej tragicznej osobie z galerii łotrów Spider-Mana. Facet, który walcząc o odzyskanie ręki, zmienił się w wielką jaszczurkę. Brutalną jaszczurkę. Lizard był nie tylko wrogiem Ścianołaza, ale samego Connorsa. Kolejnym nieszczęściem w marnym życiu. I jak ktoś taki może się czuć, po stracie ukochanej żony? Kiedy syn zaczyna się zamykać w sobie? Kiedy owy potomek zaczyna obwiniać go o śmierć matki? Kiedy życie zawodowe nie jest usłane różami, a potrafi tylko wbić nóż w plecy? Niby te trzy numery można by określić jako kolejne starcie Spider-Mana z wielkim gadem, ale to nie jest bynajmniej sednem komiksu. Sednem jest zdefiniowanie się Connorsa. Nie będę tu za dużo zdradzał, ponieważ warto samemu prześledzić to depresyjną fabułę. Oczywiście to komiks z Przyjacielem z sąsiedztwa, więc Jenkins potrafi rozluźnić dość napiętą sytuacje kilkoma banterami. Na szczęście nie odwraca to uwagi od tego o czym jest ta historia. Niestety, czasami nie pomagają rysunki. Daimon Scott rzeczywiście stara się jak może, aby podtrzymać klimat rysunkami, ale niestety są zbyt kreskówkowe jak na ten ton opowieści. Niby utrzymują stylistykę Ramosa z poprzednich numerów, tylko, że to żaden argument.

Za to ostatni numer tego wydania, to kompletny majstersztyk. Zarówno graficznie jak i fabularnie. Co prawda jeśli ktoś mnie zapyta o moje ulubione wydanie zbiorcze ze Spider-Manem, to zapewnie usłyszałby słowo "Blue", tak jeśli chodzi o najlepszy pojedynczy numer, to Spectacular Spider-Man vol. 2 #14, nie ma sobie równych. Morbius kontra Spider-Man, ale to schodzi na drugi plan. Cały pojedynek jest tłem. Tłem dla sparaliżowanego chłopaka, który całe dnie spędza na dachu budynku. Siedzi tam, ponieważ nie ma większej rozrywki. Co prawda ma rodzinę, która o niego dba, ale on sam praktycznie nie ma możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym. Tak, ten komiks jest o tej postaci. Postaci, która potrafi docenić majestat Ścianołaza. Ba, mimo tego, że numer skupia się nie na tytułowym bohaterze, to mówi o nim więcej niż 99% innych komiksów z przygodami Petera Parkera. Do tego Paolo Rivera wykonał przecudowne dzieło. Jego prace idealnie wpasowują się w monolog narratora i tworzą niesamowity klimat.

Co tu dużo mówić. O ile główna historia ma swoje wady i zaniża ocenę wydania, to ten jeden numer, który jest dziełem kompletnym rekompensuje wszelakie braki. Jeżeli nie macie pieniędzy na cały tom, albo macie gdzieś postać Lizarda, to chociaż zróbcie sobie tę przyjemność i kupcie ten jeden zeszyt z numerem #14. Nie pożałujecie.


lt_5pts.png
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.