Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #18 - Daredevil vol. 13: The Murdock Papers TP

Daredevil vol. 13: The Murdock Papers TP

Scenariusz: Brian Michael Bendis

Rysunki: Alex Maleev

Okładka: Alex Maleev

Liczba stron: 144

Cena: 14.99$

Zawiera: "Daredevil" vol. 2 #76-81

 

1618-1.jpgDon God: To były udane cztery lata. Znaczy, na pewno nie w życiu Matta Murdocka. Nie licząc zawarcia związku małżeńskiego, chłopak doświadczał praktycznie samych katastrof. Duża część z nich była następstwem ujawnienia przez "Daily Globe" jego podwójnej tożsamości. Jeden artykuł na pierwszej stronie wystarczył, by zmienić codzienność bohatera i jego bliskich w piekło. Ciężki okres dla Matta. Niezwykle udany dla czytelników komiksu. Cztery lata - mniej więcej tyle czasu trwał w "Daredevilu" run Briana Michaela Bendisa i Alexa Maleeva. Najlepszego duetu twórców, biorących się za tworzenie przygód ślepego prawnika od czasu Millera i Romity. "The Murdock Papers" jest ich ostatnią historią na łamach tego tytułu.

 

Wydarzenia obracają się wokół tytułowych Papierów Murdocka. Są to dokumenty, które Wilson Fisk gromadził przez lata swojej walki z Daredevilem. Wszystkie tajemnice Matta, które udało mu się poznać, wszystkie wykroczenia - zarówno drobne, jak i te poważniejsze, znajdują się właśnie tam. Kingpin postanawia ujawnić te akta, wzamian za wypuszczenie go na wolność. Dziwnym nie jest, że papiery stają się łakomym kąskiem dla kilku zainteresowanych tematem osób. Tak więc, scenariusz sukcesywnie prowadzi nas i bohaterów w stronę biura pewnego nowojorskiego prawnika, w którego sejfie znajduje się ów skarb.

 

Od pierwszych stron komiksu jesteśmy świadkami gry, jaką prowadzi z FBI (i czytelnikiem przy okazji) Wilson Fisk. Jako znakomity strateg, wpada na pomysł pozwalający mu upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - wydostać się z więzienia i umieścić w nim znienawidzonego wroga. Z początku kontrowersyjny wydaje się układ, na jaki agenci federalni zgadzają się, aby dopaść Murdocka. Wszystko jednak wyjaśnia się w swoim czasie. Każdy ma jakiegoś asa w rękawie, a nic nie jest takie, jakim się wydaje.

 

Historia została rozpisana na sześć numerów. Im bliżej końca, tym na placu boju więcej postaci. Nikt jednak nie wyskakuje "z kapelusza". Udział każdego z bohaterów jest logicznie wyjaśniony. Od początku obserwujemy kilka linii fabularnych, które zmierzają do spotkania ze sobą. Każdy wątek prowadzony jest profesjonalnie, swoim własnym tempem. Wiemy, co robiła większość postaci, zanim dopuszczona została przez autora do udziału w głównym wydarzeniu.

 

Bardzo podoba mi się, jak Bendis posługuje się postaciami. Black Widow na przykład niepostrzeżenie wyrosła na jedną z moich ulubionych bohaterek Marvela. Niedopięty uniform, sposób mówienia, duma, o ktorej jest w stanie zapomnieć, gdy idzie o dobro Matta. Rewelacyjna jest rozmowa pomiędzy nią, a Marią Hill, pokazująca desperację, z jaką Natasha stara się pomóc przyjacielowi. To musi się podobać, a Czarną Wdowę trzeba lubić. To tylko przykład. Nie mniej ciekawymi postaciami są Bullseye, czy Angela Del Toro.

 

Dynamiczny scenariusz idealnie współgra ze stonowanymi, charakterystycznymi ilustracjami Maleeva. Widoczne gołym okiem jest porozumienie na linii scenarzysta-rysownik. Pracują ze sobą w końcu od dawna, nie tylko przy "Daredevilu". Alex ukształtował wizerunki postaci na wiele lat. A już na pewno jego następca, Michael Lark, trzyma się ich i podchodzi do nich z szacunkiem.

 

Komiks jest bardzo udanym podsumowaniem bardzo udanego runu. Historia trzyma wysoki poziom, do tego jednak czytelnicy Daredevila vol. 2 zdążyli się już przyzwyczaić. Gorąco zachęcam do sięgnięcia po ten album fanów tematu. Zaś wszystkich, którzy dopiero chcieliby zapoznać się z efektem współpracy dwu utalentowanych twórców, zapraszam do uprzedniej lektury wcześniejszych tomów serii, począwszy od Daredevil vol.4: Underboss. Jest to idealne miejsce na wbicie się w tę niezwykle udaną od pierwszego numeru serię.

 

Foxdie: Jak to kiedyś ujął pewien znamienny polityk, "prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy". Przyjmując owe powiedzenie jako kryterium, nie da się ukryć, że Bendis i Maleev to mężczyźni z krwi i kości. Nie dość, że skończyli rewelacyjnie, to również początek i okres ich panowania wypadł znakomicie. Przez ponad 4 lata stworzyli 10 niesamowitych historii, z których każda w mniejszym lub większym stopniu zasługuje na podziw i uznanie. Ostatnią cegiełką do ich perfekcyjnego dzieła jest właśnie "Murdock Papers".

 

Zdaje się, że Bendis cały czas [jak zwykle - Foxdie] miał w głowie wizję tego, w jakiej sytuacji chce pozostawić postać Daredevila po swoim odejściu. Wiele motywów z wcześniejszych historii zazębia się i znajduje swój finał w "Murdock Papers". Ta opowieść ma wszystko: trzymającą w napięciu fabułę, szokujące zwroty akcji, fajne dialogi, plejadę gwiazd, alternatywne zakończenie i wielkie *KABOOOM* na koniec. Wszystko odpowiednio dobrane i rozłożone w czasie, tak aby czerpać radość z historii przez cały czas jej czytania.

 

W kwestii rysunków Maleev nie zawiódł i tym razem, dopasowując swoją kreskę idealnie do klimatu napisanej przez partnera historii. Powalająca gra świateł we wszystkich scenach z Kingpinem (i nie tylko), dynamika towarzysząca wszystkim walkom, pełna erotyki scena zbliżenia Matta z Elektrą i ta zapadająca na zawsze w pamięć Elektra stojąca w oknie. To wszystko zasługa niepowtarzalnego Alexa Maleeva [który powinien znaleźć się przynajmniej w finale art areny - Foxdie].

 

Pisać o superlatywach tego komiksu można by bez końca, a jako, że wad nie dostrzegłem, pora kończyć. Zapewniam Was, że komiks ten wart jest polecenia nawet najbardziej wymagającym czytelnikom. Niesamowita fabuła w połączeniu z pięknymi rysunkami, czego chcieć więcej od komiksu? Jeszcze nie wiesz, co chciałbyś dostać pod choinkę? Lepiej szybko zajrzyj do swojego komiksowego dostawcy i zamów "Murdock Papers".

 

LTplus.jpg
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.