Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #208 - Heroes For Hire vol. 1 - Control TPB

lt%20208s.jpgHeroes For Hire vol. 1 - Control TPB
Scenariusz: Dan Abnett, Andy Lanning
Rysunki: Brad Walker, Robert Atkins
Okładka: Douglas Braithwaite
Liczba stron: 128
Cena: 15.99$
Zawiera: Heroes For Hire vol. 3 #1-5, materiały z X-Men: Curse of the Mutant Spotlight

Kuba G: W sumie nie powinno się nie udać. Po "Shadowland" bierzemy przewijających się gdzieniegdzie w nim bohaterów ze zbyt małą popularnością by ciągnąć solowe tytuły lub stać się częścią Avengers, wiążemy ich w nową inkarnację Heroes For Hire i dajemy twórców, którzy mają naprawdę spore doświadczenie w tytułach spoza pierwszej linii mainstreamu. Innymi słowy duet Abnett i Lanning dostają w łapy superbohaterską usługę assistance, gdzie mogą użyć absolutnie każdego bohatera z b-list, c-list. Czy się udało?

Moim zdaniem tak, choć czytelnicy jeżeli mają w dupie pewne postaci, to nie zaczną ich nagle lubić tylko dlatego, że wszystkie wrzucone zostaną w jeden tytuł, to przecież logiczne. Ale mniejsza o to jak ludzie przyjęli ten tytuł. Ważne jest to, że spróbowano całkiem dobrze rewitalizować markę posiłkując się logicznymi pomysłami. Tak Heroes For Hire przestało skupiać się na stałej obsadzie. Motyw wynającia freelancerów w zależności od wymaganego zadania poszedł dalej, gdzie miejsce dyspozytorki zajęła Misty Knight, a jej supporting cast to prawie każdy sidekick, okazyjny Avenger sprzed dwudziesty lat, czy super była dziewczyna kogoś z wyższych list sprzedaży. Cały motyw naprawdę dało się streścić w cytacie z komiksu, który zdobił reklamy komiksu tuż przed jego startem "Are you for hire?"

Wydaje się proste. Wydaje się, że dostaliśmy serię, która może skakać luźno ze sprawy na sprawę. Tylko, że to przecież nie przyciągnie fanów na dłużej. Dlatego duet scenarzystów postawił na klasyczny ruch z cyklu "nic nie jest tym, czym się wydaje". Stawiając za Misty Knight (działającą w serii właśnie jako tytułowa Control) kogoś więcej... o kim nic nie napiszę, bo spoilerów tu nie potrzeba.

Heroes For Hire od Abnetta i Lanninga jest moim ulubionym masowym team-upem postaci ze street levelu od czasu Marvel Knights Chucka Dixona (notabene nigdy nie zebrane w TPB). Ten tom oferuje nam naprawdę szeroką obsadę postaci, które pisane są tak, że nie można odczuć czy ktoś jest faworytem autorów, czy jest mniej lub bardziej ważni dla akcji. Każdy dostaje swoje pięć minut i każde pięć minut jest zaprezentowane z należytą dbałością. Heroes For Hire to trochę kwintesencja właśnie tego czego oczekuje po grupowym komiksie street level, interakcje, mrok, brutalność i odrobina luzu między panelami, aby pokazać każdy aspekt postaci, którymi twórcy mają okazje się bawić. Więc serio, zamiast kupować pierdyliard tomów o Avengers/X-Men z wytartymi bohaterami kupcie sobie "Control" (albo Thunderbolts Ellisa, a później Diggle'a). Nie pożałujecie.

Sc0agar4k: Co mnie zachęciło do sięgnięcia po ten tytuł? Powodów było kilka. Primo: scenarzyści. Duet Abnett/Lanning ma u mnie duży kredyt zaufania. To co ci autorzy stworzyli w kosmicznym zakątku Marvela, jeszcze długo pozostanie w najlepszej piątce, a nawet trójce, tego co czytałem. Dlatego też musiałem przekonać się, jak pójdzie im na Ziemi.

Po drugie primo: rysownicy. A szczególnie Brad Walker, który z ww scenarzystami współpracował przy Guardians of the Galaxy vol. 2 i dzięki temu wiem, że to co zobaczę, bardzo będzie mi odpowiadać. Atkins ma bardzo podobny styl, dzięki czemu całość ma spójną warstwę graficzną.

Po trzecie primo: street level. Może tego nie wiecie, ale to właśnie w tym segmencie zaczęła się moja współpraca z Avalonem. A będąc dokładnym od Daredevila. Odziedziczając schedę po Foxdie'u (we miss U, pal) spędziłem trochę czasu "na ulicy". I nie żałuję ani chwili. Więc skoro była okazja, by tam powrócić, to grzechem byłoby nie skorzystać.

Po czwarte primo: bohaterowie. A kogo my tutaj nie mamy? Misty Knight, Elektra, Paladin, Moon Knight, Black Widow, Iron Fist i wielu innych. Jeżeli już samo to nie zachęca, to lepiej od razu wróć do mainstreamu.

Całość to szybka akcja, humor, interakcje między postaciami. Jest też tajemnica. Nie mogło zabraknąć brudu (którego na ulicach jest przecież pełno). Czyta się to z dużą przyjemnością, ogląda z jeszcze większą. Dla każdego fana street levelu, zdecydowane "must have" (podobnie jak wspomniane przez Kubę Thunderbolts).

lt_4pts.png
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.