Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #206 - Sub-Mariner: The Depths TP

Sub-Mariner: The Depths
Scenariusz: Peter Milligan 
Rysunki: Esad Ribic 
Okładka: Esad Ribic 
Cena: 19.99$
Ilość stron: 120
Zawiera: Sub-Mariner: The Depths #1-5

Undercik: "In space no one can hear you scream" - takim cytatem promowany był legendarny już "Alien". Uczucie klaustrofobii na sporym kosmicznym statku, ale najgorszym faktem jest to, że w kosmosie i tak nikt nie usłyszy jak krzyczysz. Próżnia niweluje każdy dźwięk, a ty jesteś zdany na siebie i załogę, której nie do końca można ufać.

Peter Milligan na podobnym założeniu stworzył historię o Sub-Marinerze. Oczywiście ocean do którego nie docierają promienie słoneczne to nie kosmos, Namor to nie Alien, a naukowa wyprawa to nie "przypadkowa" załoga transportowca, a same motywacje bohaterów są inne. To skoro już uzgodniliśmy, że bardziej chodzi o klimat to spokojnie mogę wytłumaczyć o czym jest The Depths.

Lata '50. Początki Zimnej Wojny i ekspedycja naukowa w celu odnalezienia Atlantydy. Ta jednak tajemniczo ginie. Problemem jest kapitan wyprawy, który podejrzewany jest o poglądy komunistyczne. Sytuacje trzeba wyjaśnić, jednak strach przed legendami o zaginionym mieście ogranicza liczbę kandydatów. Na szczęście jest dr Randolph Stein, ówczesny pogromca mitów, który właśnie zdemaskował prawdę o Yeti. Obalenie mitu o Atlantydzie okazuje się świetnym wabikiem. Pod wodą kryją się jednak ludzkie lęki związane z odcięciem od świata, ciemnością, klaustrofobią, a także z nieznanym. Tą wielką niewiadomą wypełniają właśnie legendy o Namorze - obrońcy miasta. Oczywiście Stein w to nie wierzy. Tylko, że to małe ziarenko obsesji na jego punkcie zaczyna kiełkować pod wpływem wspomnianych lęków.

Tu właśnie pojawia się problem. Jeżeli kojarzysz co nieco o świecie Marvela, to znakomicie wiesz o istnieniu tytułowej postaci. Dlatego też zdajesz sobie sprawę, że coś w tej wodzie siedzi. Niektórzy bohaterowie w to wierzą, inni dopuszczają taką możliwość, a dr Stein uważa to za mity. Nikt jednak nie miał namacalnych dowodów na jego obecność, przez co osobie obcykanej z uniwersum Domu Pomysłów ciężej będzie utożsamić się z bohaterami.

Na całe szczęście problem jest marginalizowany przez twórców. Zarówno Milligan, a przede wszystkim Esad Ribic i Cory Pettit, tworzą niesamowity klimat, dzięki któremu można poczuć choć odrobinę lęku jakie mają postaci. Niesamowicie klimatyczne rysunki, ale i bardzo dobra robota przy liternictwie potęguje doznania scenariusza. Jest tylko jeden problem. Chyba jedyna wada Ribica, która niestety występuje dość często, a to wszystko przez fabułę. Popatrzcie na oczy postaci z okładki trzeciego numeru i wyobraźcie sobie, że im dalej w komiks, tym ich więcej.

Namor pojawia się w tej miniserii, ale jest raczej motywem przewodnim komiksu, aniżeli równoprawnym bohaterem. To tak naprawdę historia o ludziach, a w szczególności o Randolphie Sterine. Zresztą samą historię można interpretować różnie - łącznie z faktem, że Namor wcale tutaj nie wystąpił i to właśnie jest potęgą tego komiksu.

Czy zatem warto się interesować? Tak. Szczególnie, że jest to oddzielna historia, która nie wymaga znajomości świata Marvela. To dobra pozycja zarówno dla osoby wkręconej w świat Domu Pomysłów, jak i kogoś kompletnie zielonego w tym temacie. To po prostu dobry komiks, który równie dobrze mógłby funkcjonować z Aquamanem zamiast Namora. Na poziomie czterech i pół łodzi podwodnych.

Rodzyn: Gdy trwała ostatnia Art Arena, a Esad Ribic z tygodnia na tydzień był coraz bliżej finału, postanowiłem zakupić kilkakrotnie rekomendowany na forum tom Sub-Mariner: The Depths. A ponieważ cena w jednym ze sklepów była bardzo przystępna, album praktycznie natychmiast znalazł się w mojej kolekcji.

Lata pięćdziesiąte to początek zimnej wojny. W tym czasie dr Randolph Stein wyrusza łodzią podwodną wraz ze swoją załogą w rejony Rowu Mariańskiego, by tam spróbować odnaleźć zaginioną ekspedycję i jednocześnie raz na zawsze obalić mit dotyczący istnienia Atlantydy. Stein nie jest jednak przygotowany na to, że wszelkie historie o podwodnym mieście mogą okazać się prawdą.

Nie ukrywam, że komiks ten kupiłem tylko i wyłącznie dla rysunków Ribica. Odpowiedzialny za całą oprawę graficzną artysta spisał się zgodnie z moimi oczekiwaniami, czyli znakomicie. Rysunki są klimatyczne, świetnie ukazują klaustrofobiczne wnętrze łodzi podwodnej. Podoba mi się również dynamika postaci i ich mimika twarzy, choć trzeba przyznać, że czasem zbyt przerysowana. Największe wrażenie zrobiło na mnie pojawienie się Sub-Marinera, którego wygląd odbiega tutaj odrobinę od przedstawianego na co dzień. Książe głębin jest tutaj bardziej zwierzęcy i takiego chciałbym go częściej widzieć - nie tylko jako aroganckiego władcę, ale właśnie jako kogoś innego, obcego, jeszcze mniej ludzkiego.

Cały czas piszę o Ribicu, pomijając równie ważny element tej układanki jakim jest Peter Milligan. Z tym wielokrotne chwalonym za swoją pracę przy X-Force/X-Statix scenarzystą miałem do tej pory styczność raz, przy okazji czytania kilku pierwszych numerów Justice League Dark z New52. Nie jestem więc w stanie na ten moment określić, czy pokazał on w tym tomie wszystko na co go stać. Prawdą jest jednak, że przedstawił on nam świetny dramat psychologiczny. Zaskoczył mnie tym innym spojrzeniem na tytułową postać, bo nie tego spodziewałem się po tej historii.

Jest to zdecydowane komiks warty wszelkiej uwagi i polecam go każdemu, a nie tylko osobom, które chcą od historii związanych z Uniwersum Marvela czegoś innego niż dostają na co dzień.

lt_45pts.png
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.