Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #205 - Thor: God of Thunder Vol.2 - Godbomb HC

lt205
Scenariusz: Jason Aaron 
Rysunki: Esad Ribic, Butch Guice 
Okładka: Esad Ribic
Cena: 24.99$ 
Ilość stron: 136 
Zawiera: Thor: God of Thunder #6-11

rodzyn: Gdy zastanawiałem się, co napisać w recenzji tego wydania zbiorczego, przeszła mi przez głowę myśl, że mógłbym wkleić tutaj to samo, co pojawiło się w mojej opinii o tomie pierwszym. Później jednak przypomniałem sobie o jednej rzeczy - nie mogę już patrzeć na tę historię jak na dzieło debiutanta w roli scenarzysty komiksu o Thorze. Jason Aaron swoim początkiem sagi o Rzeźniku Bogów sprawił bowiem, że moje oczekiwania wobec niego znacząco wzrosły.

W drugim tomie swojego runu Jason Aaron kontynuuje historię walki trzech Thorów z Gorrem - Rzeźnikiem Bogów. Najmłodszy z bogów piorunów jest więziony przez swojego przeciwnika na planecie, na której budowana jest przez niego Godbomb - broń, która przyniesie zagładę wszystkim bogom. Pozostała dwójka, Thor Avenger i King Thor, łączy siły, by pokonać Gorra i nie dopuścić do spełnienia jego marzenia. Jak wiadomo, Ich zadanie nie jest proste. Nie ułatwia go też fakt, że Rzeźnik stał się o wiele potężniejszy od czasu gdy ostatni raz się z nim zmierzyli.

Jason Aaron przedstawił satysfakcjonujące zakończenie swej opowieści, a historia "Godbomb" okazuje się równie dobra jak "God Butcher". Udało mu się ciekawie ukazać relacje między trzema Thorami i przypisać każdemu z nich pewne indywidualne cechy. O każdym z nich jednak możemy powiedzieć, że jest tym samym bogiem piorunów, który nie podda się, nim nie pokona przeciwnika. W pracy Aarona widać również konsekwencję w prowadzeniu postaci Gorra, którego początki zostają ukazane w zawartym w tomie szóstym numerze serii, dzięki czemu poznajemy jego motywacje. Rzeźnik Bogów ewoluuje na przestrzeni całej historii, staje się bezwzględny, jego motywacje się zmieniają, ale cel pozostaje ten sam.

Za stronę graficzną odpowiedzialny jest ten sam zespół co w poprzednim tomie, czyli Esad Ribic i Ive Svorcina. Wyjątkiem jest tylko numer szósty, który jako przerywnik między historiami, opowiadający o początkach Gorra, został zrealizowany przez Butcha Guice. O rysunkach Ribica powtórzę to co już ostatnio napisałem - są przepiękne, klimatyczne i dynamiczne w scenach walk, a ich dopełnieniem są idealnie dopasowane kolory. Natomiast o pracy Guice'a mogę powiedzieć, że jest pewnym minusem tego albumu, choć nie wpływającym znacząco na całkowitą jego ocenę.

Drugie wydanie zbiorcze "Thor: God of Thunder" kontynuuje i zamyka wątki rozpoczęte w pierwszym tomie. Otrzymujemy spójną historię, z dobrze poprowadzonymi postaciami. Rysunki nie zawodzą i dostajemy kilkanaście przepięknych kadrów. Ocena pozostaje ta sama – cztery i pół groma.

GrayFox: Kiedy nowy ongoing o solowych przygodach Thora został zapowiedziany, budził bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony mieliśmy świetnego Esada Ribica za ołówkiem, z drugiej natomiast, kontrowersyjnego, często nielubianego scenarzystę Jasona Aarona, skłonnego do przesady i absurdu. Pierwsza historia tego duetu zatytułowana "The God Butcher" okazała się jednak fantastycznym doświadczeniem i jednym z lepszych komiksów z Thorem, które przeczytałem. "Godbomb" jest bezpośrednią kontynuacją tamtej historii. Jak wypada w porównaniu z poprzednikiem?

Jak już wspominałem, historia jest bezpośrednią kontynuacją wątków z poprzedniej historii. Thor z teraźniejszości trafia do przyszłości i wraz ze swoim starszym odpowiednikiem stanowią jedyną nadzieję dla wszystkich bóstw wszechświata, zniewolonych przez Gorra, pracujących nad bronią masowej zagłady - tytułową bombą. Oprócz tego dowiadujemy się więcej o przeszłości Gorra.

"The God Butcher" miał fenomenalny klimat zagrożenia i tajemnicy. "Godbomb" od pierwszych kadrów jest zdecydowanie inny. Zdecydowanie bardziej humorystyczny, nastawiony na relacje między różnymi inkarnacjami Thora, mamy mniej skakania w czasie, a podstawowy fundament fabuły, czytaj tytułowa bomba, wydaje się być do bólu absurdalny i wręcz w stylu Jasona Aarona. Niemniej motywacje Rzeźnika Bogów prowadzące do zbudowania rzeczonej broni są przekonujące, nie ma się więc co tego czepiać. Skrypt owocuje w kilka naprawdę dobrych kwestii czy scen, które zapadną w pamięć na długo, jak na przykład modlitwa Odyna do Thora, czy Odinsona walczącego dwoma Mjolnirami jednocześnie. Niestety, ma też kiepską narrację, prowadzoną z perspektywy niezależnego obserwatora, który miejscami jest albo nazbyt pompatyczny, albo próbuje być śmieszny, z marnym zresztą skutkiem. Numer szósty poświęcony genezie Rzeźnika bogów jest bardzo dobrym i przekonującym przedstawieniem historii postaci, dzięki czemu Gorr nie tylko wciąż jest przeciwnikiem, którego należy respektować, ale jest także istotą, której możemy współczuć. 

Rysunki są absolutnie fenomenalne. Esad Ribic to klasa sama w sobie i uważam się za ogromnego fana jego prac. Postacie wyglądają bardzo dobrze pod kątem anatomicznym, ich twarze przedstawiają całą gamę emocji, a starcia są niezwykle dynamiczne i widowiskowe, co z ładnie nałożonymi, stonowanymi kolorami tworzy przepiękny pod kątem wizualnym album. No, może z jednym małym wyjątkiem. Numer szósty, czyli genezę Gorra rysował Butch Guice. I jego rysunki są całkiem w porządku, naprawdę, mogą się podobać, zwłaszcza ta część z "teraźniejszości". Ale w porównaniu z rysunkami Ribica wypada jednak mimo wszystko blado. 

Czy warto zainteresować się tym albumem? Oczywiście, biorąc jednak poprawkę na to, że stanowi on integralną całość z poprzednim (moim zdaniem jeszcze lepszym) wydaniem zbiorczym o przygodach Thora. Mimo nieco innego klimatu i pewnej dozy absurdu w samym koncepcie jest to wciąż epicko przedstawiona historia zmagań Thorów z Rzeźnikiem Bogów, historia, którą moim zdaniem każdy powinien poznać.


lt_45pts.png
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.