Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja gry "LEGO Marvel Super Heroes" - GrayFox

Przed wami recenzja najnowszej gry z logiem Domu Pomysłów na okładce - "LEGO Marvel Super Heroes".

lego

LEGO Marvel Super Heroes, czyli krótka historia o uprzedzeniach


Tytułem wstępu należy się przyznać, że dla autora niniejszego tekstu era klocków Lego minęła około trzynastu lat temu. I długo myślałem sobie, dlaczego to się sprzedaje, co jest w tym takiego, że ludzie to kupują. Bycie redaktorem na Avalonie zobligowało mnie do przyjrzenia się bliżej wspomnianemu tytułowi i choć formuła gry nie pozwala mi na spędzenie w niej większej ilości czasu podczas jednego posiedzenia, tak muszę z całej siły trzepnąć się w piersi i przyznać do ignorancji.

"LEGO Marvel Super Heroes", to prosta w swoich założeniach fabularyzowana gra akcji, w której większość elementów złożona jest z tytułowych klocków LEGO. Historia, w której mamy wziąć udział rozpoczyna się już przed wejściem w menu główne gry. Tajemnicza istota przemierza kosmos i pożera różne klockowe ciała niebieskie głośno przy tym mlaskając. Po skonsumowaniu kilku takich obiektów, wysyła swojego herolda - Silver Surfera, ażeby ten znalazł wspomnianej istocie jakiś "bogatszy" świat, którym mogłaby się nasycić. W ten sposób Silver Surfer trafia na Ziemię, ale w wyniku szeroko zakrojonego planu złoczyńców zostaje zestrzelony, a jego deska rozwalona na kawałki, które jednak zachowują swoją kosmiczną moc. Jak nietrudno dociec, naszym celem będzie zdobycie tych klocków, zanim zrobią to ci źli. Proste? Jasne, że tak, ale nie oszukujmy się. Nikt po tej grze nie oczekuje wielowątkowej historii rodem z rasowej gry cRPG. Produkt jest skierowany przede wszystkim do młodszego odbiorcy, choć zdecydowanie znajdzie swoich zwolenników wśród starych wyjadaczy gier komputerowych.


O takim stanie rzeczy decydują trzy elementy gry, które wspólnie wraz z ogromną ilością grywalnych postaci tworzą morderczą mieszankę. Prostota rozgrywki stanowi pierwszy z nich. Gra nie wymaga używania miliona klawiszy na raz i tworzenia rozmaitych ciągów combosów, sterowanie danymi postaciami jest banalnie proste, zagadki stosunkowo łatwe, a sama gra jest nastawiona na ciągłe parcie do przodu i rozwalanie innych klocków, na dodatek nie można jej permanentnie przegrać. Banał w założeniach, banał w realizacji, w konsekwencji dostajemy grę, którą każdy z graczy opanuje w półtora minuty, nie ważne czy ma lat pięć czy pięćdziesiąt.
Drugim aspektem jest humor. Postaci w grze częstokroć przedstawiają nam masę rozmaitych dialogów, bierzemy udział w absurdalnie śmiesznych sytuacjach, walki wyglądają komicznie. Gra bawi w zasadzie na każdym kroku.
Trzecim aspektem, chyba najważniejszym, jest to, że "LEGO Marvel Superheroes" jest stworzone do gry w kooperacji, co czyni z niej grę idealną na imprezy w większym gronie, alternatywne spotkania z drugą połówką, czy rodzinne pogrywania ojca z synem. Jestem gotów się założyć, że ta gra zbliży ludzi, zostawi ich z uśmiechem na ustach i sprawi, że będą chcieli taką przygodę powtórzyć.


Osobiście przez większą część czasu grałem solo, z braku stałego dostępu do dodatkowego kontrolera. I samotna rozgrywka, o ile wciąż jest zabawna, to nie daje już takiej frajdy. Szybko staje się nużąca i monotonna, gra przecież polega ciągle na tym samym. Etapy pomiędzy misjami fabularnymi, polegające na eksploracji Manhattanu, wykonywaniu krótkich misji pobocznych i odblokowywaniu nowych, grywalnych ludzików niewiele pomagają, wszak i one szybko stają się niezwykle monotonne.

Pod względem technicznym gra prezentuje się całkiem w porządku. Animacje wszelkich postaci są bardzo ładne, gra nie miewa spadków płynności, wszystkie dźwięki są poprawne, a wśród obsady dubbingującej da się słyszeć znajome głosy w postaci na przykład Clarka Gregga jako agenta Coulsona. Jedyną naprawdę denerwującą niedoróbką jest praca kamery, która niejednokrotnie jest ustawiona w tak niefortunny sposób, że nie widzimy swojej postaci, co potrafi w pewien sposób uprzykrzyć rozgrywkę.


Biorąc to wszystko pod uwagę nie sposób nie docenić "LEGO Marvel Super Heroes". Gra jest autentycznie zabawna, a granie w nią w większym gronie przy jednym monitorze/telewizorze to fantastyczna opcja na spędzenie mroźnego, zimowe wieczoru. Jest to więc z całą pewnością produkcja godna polecenia, a zakładając, że została stworzona z myślą o co-opie, otrzymuje ode mnie mocne cztery klocki na pięć.

GrayFox
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.