Avalon » Publicystyka » Artykuł

Living Tribunal #195 - Fall of the Mutants - vol. 1 TP

lt%20195s.jpgFall of the Mutants - vol. 1 TP
Scenariusz: Chris Claremont, Peter David, Louise Simonson
Rysunki: Marc Silvestri, Kerry Gammill, Todd McFarlane, Bret Blevins, June Brigman
Okładka: Marc Silvestri
Data wydania: 06.02.2013
Liczba stron: 432
Cena: 34.99$
Zawiera: Uncanny X-Men #220-227, Incredible Hulk vol. 2 #340, New Mutants #55-61

Sc0agar4k:
Przeszło półtora roku temu ukazał się Living Tribunal #150, okraszony nazwą "Special". W tym to numerze wspominałem, o swoich początkach z komiksami dzięki historii "Upadek Mutantów". Teraz nadarzyła się okazja, by rozwinąć trochę ten wątek.

Musiał przyjść taki moment, kiedy historia, od której zaczynałem, zawita w mojej kolekcji w wersji oryginalnej. Tak też się stało. And damn... ta historia jest równie dobra teraz, jak była, gdy poznałem ją po raz pierwszy i mogłem oczywiście zapoznać się z nieznanymi mi wcześniej jej aspektami.

Część wydana w Polsce, zawierała oryginalne numery Uncanny X-Men #224-227. Wydanie zbiorcze oferuje jeszcze #220-223. Mamy przez to jeszcze lepszy wgląd w historię Storm i Forge'a, zaprezentowanie walki X-Men z Marauders w San Francisco, o życie Madelyne Pryor. Najlepsze oczywiście zostaje na koniec, czyli Dallas, Eagle Plaza i spotkanie z Adversarym. Niezapomniane walki w świecie, w którym nic nie jest takie na jakie wygląda, gdy różne światy się przenikają (ten wątek chyba nie tak dawno widziałem w kinie ;) ). Ta historia wzbudzała we mnie duże emocje za dzieciaka i to samo czyni teraz, kiedy zbliżam się do trzydziestki. Niezapomniane kadry, w czym główna zasługa Marca Silvestri. I oczywiście Chris Claremont jako scenarzysta w najlepszym wydaniu.

Druga część tego TP, to ukazanie "Upadku Mutantów" z perspektywy New Mutants, autorstwa Louise Simonson. I zacznę od porównania: Bret Blevins to nie Marc Silvestri. I kiedy obie te części mam w jednym wydaniu widać to wyraźnie. Ta część jest dla mnie zdecydowanie brzydsza. A Anti-Mator to jeden z najdziwniejszych, najbardziej porąbanych (a dzięki panu Blevinsowi również najpaskudniejszych) czarnych charakterów jakie spotkałem. Sama historia? Gdybym czytał ją pierwszy raz w podobnym wieku, jak w przypadku UXM, to może patrzyłbym na nią inaczej, ale że tak się nie stało, to problemy szkolne młodych dzieciaków (nieważne, że mutantów), już tak do mnie nie przemawiają. Oczywiście końcówka jest mocna i śmierć Cyphera miała znaczenie, ponieważ pozostał martwy aż do "Necroshy", czyli przeszło 20 lat, jednak mimo wszystko początek historii był dla mnie męczący.

Ostatni element tego wydania zbiorczego, to Incredible Hulk vol. 2 #340. Szary Hulk spotyka na swojej drodze X-Men, którzy właśnie kierują się do Dallas. Ponieważ jest to część długiego runu Petera Davida (swoją drogą można zapoznać się z jego częścią w #7 Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela), jest to zdecydowanie najzabawniejszy numer tego tomu. To zasługa scenarzysty, ale również postaci Grey Hulka, który jest zupełnie inny niż jego zielony odpowiednik. A gdy na swojej drodze spotyka on Wolverine'a, to i bez walki nie może się obyć, choć oboje mają akurat ważniejsze rzeczy do zrealizowania. Todd McFarlane pokazał się w tym numerze z bardzo dobrej strony.

Podsumowując, jest to jeden z ważniejszych tomów w mojej kolekcji (oczywiście uzupełniony o vol. 2). Powrót do "Fall of the Mutants" po latach, jest jak sentymentalna podróż do ulubionych miejsc z dzieciństwa. Równocześnie jest to przykład, że w latach '80 powstawały jedne z najlepszych, jeśli nie najlepsze historie w Marvelu.

lt_45pts.png
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.