Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja filmu "Thor: Mroczny Świat" - Undercik

Thor: Mroczny Świat trafi do polskich kin ósmego listopada. Podczas czekania na wizytę w kinie zachęcamy aby zapoznać się z tym, co o najnowszym dziele Marvel Studios sądzą redaktorzy Avalonu. Czy film zaskoczył osobę, która nie miała wobec niego żadnych oczekiwań?

thor.jpeg

Daj Lokiego w dobre ręce, to pociągnie cały film

Pisząc recenzje, na samym początku muszę wspomnieć o jednej rzeczy. "Mroczny Świat" mnie praktycznie nie interesował. Dlaczego? Ani Thor mnie jakoś specjalnie nie ciekawi, ani pierwsza część nie była wybitnie dobra, ani zwiastun nie wybijał się ponad inne. Ogólnie zero oczekiwań i nawet nie wiem czy gdyby nie pokaz prasowy, to w ogóle bym zawędrował do kina. Co najwyżej z "Marvelowego obowiązku". Jakże byłem zaskoczony, kiedy w czasie filmu coraz bardziej przekonywałem się do najnowszego dzieła Marvel Studios.

Nie jest to jednak film idealny i cierpi na kilka problemów. Asgard to zamek w Heroes of Might and Magic. Taki najbardziej rozbudowany, ze wszystkimi budowlami. Nie jestem zwolennikiem tej wizji. Może to nie minus, ale tak jak w pierwszej części, tak i tutaj gdy pojawił się widok na ojczyznę Thora, prawie chciałem już rekrutować jednostki do mojego wojska1. Z poważniejszych rzeczy na pewno najbardziej rzucającym się w oczy mankamentem jest pierwsze starcie z Mrocznymi Elfami. Nie chcę w tej recenzji zdradzać za bardzo fabuły, więc szczegóły znajdziecie w części spoilerowej. Tym co nie chcą psuć sobie zabawy, powiem, że jest to niezbyt logiczne posunięcie.

03_300.jpg 04_300.jpg

Najgorzej jednak jest oceniać Malekitha. Jego motywacje są jasno wyłożone w filmie, ale nic nas nie informuje skąd się wzięły, nawet wstęp w stylu tego z pierwszej części. Brakuje tego i to znacząco, przez co widzowi zostaję się domyślać dlaczego. Poza tym nie ma za bardzo do czego się przyczepić. Porządny, dobrze wykreowany przez Ecclestona łotr.

Za to Loki w końcu dostaje szansę zagrania bohatera i muszę powiedzieć, że to co zaproponował Alan Taylor, jest do tej pory najlepszym pomysłem na tą postać. W końcu nie jest to bohater, który jest łotrem bo ma nim być, ale nie jest to niczym podyktowane ("Thor"), lub pionkiem, któremu się wydaje, że coś znaczy, a tak naprawdę jest marionetką ("The Avengers"). Teraz Laufeyson jest w końcu najbliższy swojemu prawdziwemu ja. Ma swoje zamiary, które ukrywa przed każdym, nawet widzem, przez co nigdy do końca nie wiadomo jak dalej potoczy się scena. To tutaj mamy wreszcie popis masy iluzji, przekrętów, kłamstewek, naigrawania się i ogólnie pokazania charakterystycznych dla tej postaci cech.  W "Thorze" był on raczej nieprzewidywalny/szalony, w Mścicielach było już co nieco widać, ale dopiero tutaj pokazano to w pełnej krasie. Widać, że Hiddleston potrzebował przede wszystkim dobrego pomysłu zaproponowanego przez scenarzystę i reżysera, ponieważ aktorsko nigdy nie było problemu, a tutaj pokazuje pełnie swoich umiejętności. Loki to najjaśniejszy punkt tego filmu.

loki.jpg

Niestety nie można tego powiedzieć o pozostałych głównych bohaterach. Thor grany przez Hemswortha wypada tak jak w poprzednich występach czyli poprawnie. Tak, tylko tyle mogę o nim powiedzieć, bo nie pokazał niczego nowego. Co prawda jest teraz dojrzalszy i mądrzejszy, ale to zwykły rozwój postaci. Portman odwala dobrą, acz standardową robotę jako Jane Foster. Na pewno dostała większa rolę do odegrania w tej części i w końcu postać mogła pokazać coś więcej. 

Za to z obsadą drugo i trzecio-planową mam problem. Rene Russo w końcu dostała coś do zagrania i wypadła w roli Friggi całkiem porządnie, Odin za to z drugiej strony był chyba jedną z nielicznych postaci, która miała mniej do roboty niż ostatnio. Mimo to Hopkins nie musiał się specjalnie postarać aby zaliczyć dobry występ.  Sif i Warriors Three dostali niby większą rolę niż ostatnio, ale służy ona głównie po to, aby mieli coś więcej do zrobienia w filmie. No może oprócz Hoguna, którego jedynym celem było zostanie na miejscu i chyba twórcy się nad nim trochę zlitowali, przez co dostał sekundowy występ w finale. Po zapowiedziach spodziewałem się większej roli Jamie Alexander jako Sif, ale niestety się przeliczyłem i dostałem ledwie przebłyski tego czego się spodziewam. Mam dziwne wrażenie, że część jej wątku została wycięta. Ray Stevenson mimo niewielu okazji dobrze przedstawił postać Volstagga, a Zachary Levi... cóż... nie wiem co musiałby zrobić, aby przestać być dla mnie Chuckiem Bartowskim, na pewno nie będą to rolę takie jak Fandral. Nawet Heimdall (Idris Elba) nie jest w końcu stojąca kłodą, a mamy okazję poznać go nieco bliżej. W ziemskiej części mieliśmy bardziej do czynienia z obecnością postaci głównie po to, aby dodać wątek humorystyczny. Skarsgård znów inaczej przedstawił postać Selviga, Jonathan Howard jako Ian – stażysta stażystki – był raczej narzędziem scenarzysty niż pełnoprawną postacią, a Kat Dennings zagrała Max z "2 Broke Girls", tylko twórcy zmienili jej zawód i imię.

01_300.jpg 02_300.jpg

Skoro już jesteśmy przy humorze, to jest tego sporo, ale niekoniecznie zawsze wypada dobrze. Są sceny gdzie działa to super jak w Stonehenge czy podczas spaceru Thora z Lokim, ale są też takie które niby miały być zabawne, ale są kompletnie nijakie i szybko ulatują z pamięci. Tak, jest też kilka żartów w stylu Whedona.

Sama fabuła daję radę chociaż w niektórych miejscach kuleje, potrafi ładnie zaskoczyć. Szczególnie w momentach kiedy widzimy Lokiego. Każdy kto ogląda ten film po chwili zrozumie, że jeżeli Laufeyson pojawia się na ekranie, to nie można być niczego pewnym. Dzięki temu nic nie musi podbijać stawki, żeby bardziej zaangażować się w film. Chociaż i tak najbardziej widowiskowo wypada finał. Rozwiązania fabularne jakie zaproponowano w trakcie seansu pozwoliły reżyserowi i twórcom efektów specjalnych wykazać się kreatywnością.

Wyszedł naprawdę dobry film, który biję na głowę pierwszą część. Możliwe, że wynika to z tego, iż obraz nie jest tylko i wyłącznie prezentacją Thora przed zbliżającymi się Avengers. Jak dla mnie kawał dobrego blockbustera. Warto się przejść.

A! Pamiętajcie, że są dwie sceny po właściwej części filmu, jedna w trakcie, a druga już po napisach.

Część spoilerowa do zobaczenia na forum w temacie: Thor: Mroczny Świat [SPOILERY!!!!]

Dominik "Undercik" Nowicki

1No dobra, macie mnie, kłamałem. Nie jestem taki głupi i niekoniecznie tak pomyślałem, ale dobrze to brzmi.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.