Wiadomości: "Iron Man 3" konkursy #2 i 3 - wyniki

"Iron Man 3" konkursy #2 i 3 - wyniki

2013-05-26 19:09:16 - Avalon

Nadszedł czas aby zaprezentować wyniki powiązanym z filmem "Iron Man 3" konkursów numer 2 i numer 3. Chcecie zobaczyć kto wygrał?

Dzięki swoim odpowiedziom na pytanie: "Jaki jest twój ulubiony komiks w którym występuje Iron Man? Wybór uzasadnij.", nagrody otrzymują:

jasi*******.j@
Na wstępie muszę przyznać, że Iron Man w ogóle nie jest moją ulubioną postacią z marvelowskiego uniwersum. Określiłabym go bardziej jako wagę lekkopółśrednią, co nie znaczy, że nie rozumiem jego fenomenu. Prawdę mówiąc, nawet Steve Rogers z gwiaździstym sztandarem wyhaftowanym na chusteczce jest mniej amerykański niż Tony Stark choćby i bez zbroi. Właśnie dlatego - według mnie - obaj najlepiej wypadają, jeśli postawić ich w jednym kadrze komiksu. A już najlepiej, gdy jest to komiks z przejrzystą fabułą, skupiający się raczej na innych, niż najbardziej znane postacie Marvela. Dlatego mogę bez końca czytać całą serię "Children's Crusade" i za każdym razem podoba mi się coraz bardziej. W szczególności część szóstą, zdecydowanie moją ulubioną. Lubię czasami usiąść, przerzucić komiks i przyjrzeć się twarzom wszystkim bohaterom, który dzielnie wałkują motyw sprawiedliwości świata. Zastanawiają się, czy jeśli ktoś uratuje ludzkość setki razy, to tym samym czyści swoje poprzednie występki, ale za każdym razem jednak mam wrażenie, że powoli dochodzi do nich inna, druzgocąca prawda. Ameryka, nawet (być może "zwłaszcza") ta w komiksach, jest krajem tolerancyjnym. Można tam być kelnerką dowolnej płci, razy, wyznania i orientacji. Po setkach numerów z kazaniami Xaviera okazuje się, że da radę tam przeżyć jako mutant. Jednak to właśnie Mściciele mają gorzej. Nie są imigrantami, których można byłoby nienawidzić, a mimo to podpadają pod jakąś szczególną kategorię dziwaka, którego nikt oprócz mu podobnych nie lubi i nikt nie zamieniłby się z nim na miejsca. Sama ich obecność zakłóca prawa funkcjonowania społeczeństwa, bo mimo wszystkich tych katastrof, jakie na nich spadają, uparcie nie dają się wrzucić do szufladki z wyrzutkami. Przez strony "Children's Crusade" przewijają się bohaterowie, którzy od lat ratują Amerykę. Jedni z poczucia obowiązku, drudzy nie mają nic do stracenia, trzeci chcą sami sobie coś udowodnić. Mamy też bohaterów młodych, którzy nie mogą sobie do końca poradzić z własnym życiem, co dopiero z problemami na skalę ludzkości. Oni dopiero uczą się akceptować rzeczywistość. Starszy skład Avengers i działający od jakiegoś czasu X-Men zaakceptowali już realia, chociaż niekoniecznie się z nimi zgadzają. Każdy ma jakiś własny sposób wyrażania sprzeciwu wobec świata, który zna około pięćdziesięciu związków frazeologicznych ze słowem "wolność", dobija do tylu ze słowem "równość", a mimo to - jakby na przekór samemu sobie - wciąż uparcie się o nie bije. Każdy z nich wie, że od dwóch tysięcy lat (jeśli wierzyć pewnym podaniom) nikomu nie dano mocy zbawczej i nie zapowiada się na to, by podobne rzeczy miały się wydarzyć w ciągu najbliższego tysiąclecia. Jednak z różnych przyczyn co i rusz pojawiają się ludzie z mocą łamania praw fizyki, a wśród nich tacy, którzy chętnie złamią prawa moralne. Zarówno oni, jak i ci mający status "dobrych" mają jednakową moc postępu i pchania cudzych losów na dowolne tory.

Vonnegut napisał kiedyś, że Ameryka chętnie przyjmie każdego, kto tylko zgodzi się nigdy nie pochylić Old Glory. Jednak losy, przemyślenia i słowa nawet tych, których twarze znajdują się na pierwszych stronach gazet po kolejnym udaremnionym zgładzeniu ludzkości, zdają się mówić, że to jednak tak nie do końca.

Właśnie dlatego tak bardzo lubię "Avengers: Children's Crusade".


bre**@
Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie, kiedy na swoim koncie ma się mnóstwo przeczytanych komiksów, a każdy z nich zajmuje szczególne miejsce w kolekcji. Jednak coś trzeba było wybrać i ku mojemu zaskoczeniu padło na ''Avengers: Upadek Avengers'' z Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, którą ku mojej radości udało mi się zdobyć ;). Każdy marvelowski komiks, w szczególności po polsku, jest rozchwytywany jak ciepłe bułeczki. Zdecydowanie wolę komiksy, w których oprócz akcji znajduje się spora dawka humoru, ciętych ripost w wykonaniu Tony'ego i co najważniejsze - szczęśliwe zakończenie, które w tym komiksie jest raczej smutne. Ogólnie cała historia krąży wokół przykrych i szokujących wydarzeń. Śmierć dobrze nam znanych członków drużyny, szaleństwo Wandy, które ciągnie za sobą dziwne zdarzenia i kluczowe rozwiązanie drużyny. Pomimo tego, komiks urzekł mnie wspaniałą kreską i żywymi kolorami, naprawdę trudno było mi oderwać wzrok od Tony'ego lecącego w swojej zbroi :). Czasem zdarza się, że postać Iron Mana jest dziwnie stworzona przez rysowników, ale w tym komiksie nie mam co do tego żadnych zastrzeżeń. Kolejnym smaczkiem było pojawienie się w jednym miejscu obecnych i byłych członków Avengers, a wśród nich dobrze nam znane postacie takie jak: Spider-Man, Czarna Pantera, Jocasta, Namor i wiele innych. Bardzo podoba mi się również pomieszanie różnych stylów grafiki m.in podczas wspominania najlepszych chwil w dziejach Avengers albo przedstawienie retro komiksu o Wandzie i Pietro Maximoff.

Samo zakończenie jak można się było spodziewać jest smutne. Pozostali przy życiu członkowie drużyny w ruinach siedziby wspominają stare czasy i poległych kompanów. Iron Man obwieszcza, że z powodu jego kompromitacji podczas przemówienia w siedzibie ONZ nie jest w stanie dalej sponsorować Avengers. Odchodzi wiele osób, drużyna się rozpada. To smutne, ale na samym końcu udaje się znaleźć perełkę, która powoduje, że kręci mi się łezka w oku. Jak wszyscy wychodzą na rozwalony balkon posiadłości i widzą wielki tłum ludzi z transparentami i zdjęciami Avengersów, i każdy trzyma świeczkę oddając cześć super bohaterom.


pkl**@
Szanowna Redakcjo. Komiksów z Iron Manem, które mi się podobają jest parę: "Iron man vol. 2" w alternatywnej rzeczywistości po "śmierć" Avengers rysowany przez: Scotta Lobdella, Jima Lee i Whilce'a Portacio. Czy też "Ultimate Iron Man" Orsona Scotta Carda i Pasqual'a Ferry'ego, gdzie pokazano bardzo alternatywne początki Starka. Ale moim ulubionym komiksem jest ten, gdzie Iron Man nie grał pierwszych skrzypiec, a był swoistym złym charakterem. To numer 3 "Thora vol. 3" stworzony przez J. Michaela Straczynskiego i Oliviera Coipela. Już uzasadniam mój wybór. Starcie dwóch założycieli Avengers pokazane jest tu nie jako bijatykę dwóch herosów, jaką na przykład widzieliśmy ostatnio w "Avengers: Impas", gdzie żadna strona nie chciała nawet wysłuchać tej drugiej. W "Thorze" Starzynskiego pokazano coś, co zbierało się Starkowi od dłuższego czasu, od objęcia SHIELD, od Civil War czy późniejszych zdarzeń: porządne lanie z moralizatorskim: fuck off (oczywiście tego nie było w komiksie, ale dobitnie "Thor" przedstawił swoją kwestię na temat rządów Iron Mana). Co by nie mówić o butności Thora, ale w tym odcinku ukazał swoją złość, rozgoryczenie czy żal na swojego długoletniego przyjaciela i druha w walce przeciw złu. Iron Man ze swoją postawą pychy dostaje sromotne cięgi od boga piorunów aż miło się patrzy. Chciałbym zobaczyć animacje tej sceny (namiastkę tej sceny widzieliśmy w filmowym "Avengers", ale tu Stark pochłoną energię Thora). Gdyby taka ekranizacja z designem Coipela postaci wyszła, bym ją na okrągło oglądał dla polepszenia humoru. To scena która przypomina porządne karcenie/opierdzielanie szkolnego pyszałka, który gnębi dzieci. Może to pobudki nie są czyste ale dla nich moim ulubionym komiksem z Iron manem jest właśnie ten numer.

W konkursie #3 zwycięzcą został właściciel maila ed****@. Pytania konkursowej sprawiły wam nie lada problem, ponieważ dostaliśmy tylko dwie poprawne odpowiedzi. Dlatego też zdecydowaliśmy, że zwycięzcą zostanie nie osoba, która wysłała do nas maila jako trzecia, a jako druga udzieliła w nim poprawnych odpowiedzi.

Lista poprawnych odpowiedzi:

1.  Iron Man - Tales of Suspense #39
War Machine - Iron Man #118
Rescue - Tales of Suspense #45

2. Kieron Gillen

3. Don Cheadle, Terrence Howard

4. m.in. Robert Downey Jr, Chris Evans, Hugh Jackman, Clark Glegg, Gwyneth Paltrow, Samuel L. Jackson, Stan Lee

5. Wolverine

6. m.in.
Living Tribunal #165 - Iron Man by Michelinie, Layton & Romita Jr. Omnibus vol. 1 HC
Living Tribunal #164 - Iron Man Premiere HC Believe
Living Tribunal #37 - Ultimate Iron Man HC
Living Tribunal #36 - Iron Man: Extremis TP

Dziękujemy za wszystkie nadesłane zgłoszenia i gratulujemy zwycięzcom. Tym samym kończymy okres w którym na Avalnie królował Iron Man. Chcemy też podziękować wszystkim Czytelnikom, gdyż maj 2013 jest jednym z najepszych miesięcy w histori naszego portalu, jeśli chodzi o liczbę odwiedzin. Gratulacje dla Was wszystkich!

Ze zwycięzcami skontaktujemy się drogą mailową.

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.